Sebastian: Żona chce rozwodu

12 dni modlitwy za mna…
Żona chce rozwodu, teściowie się wtrącają.
Chce mi zabrać dzieci i wyrzucić z domu.

Ciągłe oskarżenia i manipulacje niebieską kartą. Myślałem że modlitwa pomoże ale jest źle. Nie chce mi się żyć…
Modle się dalej ale brak mi wiary.

48 myśli na temat „Sebastian: Żona chce rozwodu

  1. No bez przesady i bez paniki! Co to jest 12 dni? ja już chyba 5 nowenn odmówiłam, w 2015 byłam w Czestochowie i po roku pojechalam do Gietrzwałdu. Dalej to samo, maż swoje, sprawa sie skomplikowała tak, że to ja muszę złozyć pozew rozwodowy, a nie wiem sama, jak to sie jeszcze skonczy. Wiec się Sebastian nie zalamuj. Wszystko dopiero przed Tobą, widać, że modlitwa paradoksalnie działa, walka sie zaczęła, próby już sie pojawiły. Musisz w tym trwać. Powodzenia i pozdrawiam.

  2. 12 dni I chcialbys medal czy zdjecie do albo wpis do ksiegi rekordow Guinesa?
    Posluchaj sobie swiadectwa Pani Malgorzaty ktora odmawiala kilka nowenn, choc wydawalo sie Jej ze wszystko dzieje sie tylko gorzej przez wiekszosc czasu.
    I nie prosila ogolnie any sie wszystko ulozylo ale kazda intencja bylaby konkretna I miala na celu rozwiazanie okreslonego problemu.
    Ach Ci dzisiejsi mezczyzni, dobrze ze nie ma wojny Bo same kobiety musialy by sie same I innych bronic pewnie

    PS gdybys nie pozwalal tesciom soba pomiatac I ingerowac w to co Sam powinienes decydowac zona pewnie sama z siebie by Cie bardziej szanowala

    • Ale dlaczego tak od razu tyle złości ? Nie można spokojnie wytłumaczyć ? Sebastian jest załamany nie każdy wie co w takiej sytuacji robić a Pani go jeszcze zniechęca swoją złością po to . to napisaał by usłyszał słowa otuchy ..

  3. Przede wszystkim nie poddawać się! Wiara jeszcze raz wiara! Ja dopiero dziś 7 dzień będę odmawiała też jestem na początku i nie poddaję się wierzę tak że nie martw się wszystko się ułoży tylko się nie załamuj i walcz! Matka przenajświętsza i Bóg każdego wysłuchają do tego potrzeba czasu ! Trzymaj się ciepło i nie przestawaj walczyć! 🙂

  4. Moja modlitwa przyniosła odwrotny skutek. Modliłam się o małżeństwo syna. Synowa wystąpiła o rozwód i na pierwszej rozprawie uzyskali rozwód. Obecnie synowa mieszka z nowym partnerem. Tyle wymodliłam.

    • Jak osoba wierząca może napisać coś takiego? Skąd wiesz czy sprawa jest przesądzona? W każdej chwili synowa może się opamiętać, powinnaś dalej się modlić.

      • wiesz co… Ty chyba nie wiesz nic o życiu innych, osoba wierząca może napisać coś takiego jezeli sie modli a dzieja sie odwrotne rzeczy, nie kazdy ma tyle sily aby patrzyc na to ciagle z nadzieją, zwłaszcza kiedy Bóg nam nie pokazuje w kompletnie żaden sposób że wysłuchuje naszych modlitw

  5. Seba nie patrz na nic, nie reaguj na zaczepki, bądź spokojny. Módl się, cały czas się módl. Na tej stronie było bardzo dużo świadectw mówiących o tym, że podczas modlitwy sytuacja się pogarszała, ale pod koniec modlitwy nagle zona/mąż wycofuje wniosek rozwodowy. Jesteś na początku dobrej drogi. Ta modlitwa zmieni Twoje życie, zobaczysz.

  6. Czasami modlitwa wygląda na nie wysłuchaną bo Bóg ma plan i uwierz mu ze on chce dobrze a co ma być to będzie. Z Bogiem jest łatwiej przetrwać wszystko i nie jest koniec świata

  7. Drogi Sebastianie, oprocz odmawiania NP oddaj zycie Jezusowi, powiedz Mu TAK! Boga nie ma rzeczy niemozliwych, wiec walcz! To, ze podjales modlitwe o malzenstwo, to wiedz, ze nie jestes sam. Przeczytaj Moc uwielbienia, ogladaj Dotyk Boga, pros innych o modlitwe. Ja, gdy oddalam zycie Jezusowi, to w moim zyciu dzieja sie cuda. Bog jest dobry, jest Bogiem zywym i namacalnie dziala. Duzo moglabym o tym napisac. Wiec modl sie i nie pozwol, by cokolwiek odlaczylo Cie od Milosci Boga, bo ktoz jak nie On. Wiec pozwol Mu sie prowadzic, pros o prowadzenie Ducha Sw. Pamietaj, ze Bog poprowadzi Cie wlasciwa droga, wiec zaufaj Mu.

  8. Nie wiem,co wydarzyło się w Pana małżeństwie,ale jeśli zwraca się Pan o pomoc do Maryji,to jeszcze przewodnik duchowy by się przydał.Najlepiej zakonnik,mają bardziej życiowe nastawienie.Na pewno jest w zasięgu parafia, prowadzona przez zakonników.
    Trudny okres będzie na pewno,ale trzeba zawierzyć i oddać Bogu wszystkie sprawy i osoby.z Panem Bogiem

  9. Walcz…zmówiłam dwie nowenny w intencji mojego małżeństwa… Też był już prawie rozwód separacja i mąż chciał się wynieść… Zabrać dzieci… Miałam pustkę w sobie ból i rozpacz…maz często wyjeżdżał a dzieci strasznie cierpiały..teraz moje małżeństwo powoli wychodzi na prostą!dzięki Maryi!mąż się zmienia ja też czuje że jest lepiej trzeba mieć wiarę!!

  10. hmmm, myslę, że poukłada się, w koncu Bóg nie lekcewazy wlasnych sakramentów ale dlaczego akurat żona ma na Ciebie haka w postaci niebieskiej karty?Moze cos w Tobie wymaga gruntownej przemiany……

  11. Witam,choćby nie wiem co bracie nie przerywaj nowenny,wiem że masz sajgon ,sam to przechodziłem ,dokładnie te same problemy co ty a może jeszcze więcej,ale do boju bracie jeżeli zależy ci na żonie i dzieciach to walcz,dasz rade ,mnie się udało i tobie bracie też się uda,być jak żołnierz legii cudzoziemskiej poprostu walcz,będziesz miał doła ,są łzy ale nie szkodzi ,pamiętaj Matka Boża jest z tobą zawsze i cię nie opuści tylko nie przerywaj walcz,Bóg z Tobą ,dasz radę,pozdrawiam.

    • Panie Mirku, zarówno Panu, jak i Panu Sebastianowi chciałabym podziękować za to że przekonaliście mnie swoją postawą o istnieniu Mężczyzn (sic! „Mężczyzn” przez duże „M”) którym zależy na kobiecie i na rodzinie… Jestem pełna podziwu dla obu Panów. Pisze to 36-letnia panna która nigdy nie była w związku (niestety o mnie nikt nie walczył, kręcili się wokół mnie tylko tacy faceci którzy chcieli mnie wykorzystać – wszyscy dostali kosza, a ja zostałam uznana za brzydką i nieatrakcyjną). Pozdrawiam serdecznie obu szanownych Panów i zapewniam o modlitwie zarówno za obu Panów, jak i za Ich rodziny. Monika.

    • Witam pani Moniko ja mam podobnie jak pan Sebastian,tylko ja nie mieszkam już z żoną od roku, odmówiłem 3 NP za małżeństwo nasze i nawrócenie żony też Moniki skończyłem ta ostatnia 22 grudnia 23 grudnia II rozprawa się odbyła 24 grudnia miałem urodziny, dobre co? Miałem po Nowym Roku rozpocząć NP za dusze w czyśćcu cierpiące, ale po telefonie do żony i teściów z życzeniami w Boże Narodzenie nie potrafię znaleźć w sobie siły. Jeszcze we wtorek cudowna wiadomość o III rozprawie rozwodowej 8 lutego. Odechciewa sie wszystkiego. Proszę panią o pomoc.

      • Oczywiście Panie Krzysztofie pomodlę się za Pana i za Pańską Żonę. Może rozpocznie Pan NP od 19 I we wspomnienie świętego Sebastiana Pelczara? To potężny Święty… Pomysł z odprawieniem NP za dusze czyśćcowe jest znakomity – jedną taką Nowennę mam za sobą i na pewno nie będzie to ostatnia w tej intencji. To niesamowite jak te dusze potrafią się odwdzięczyć. Pozdrawiam serdecznie. Monika.

        • Pani Moniko mam nadzieję że podołam. Sprawę rozwodową mam w Krakowie 8 lutego, a mieszkamy i pracujemy w Irlandii, obym wytrwał. Tu na miejscu w Irlandii mam czas po pracy w spokoju się pomodlić, w Polsce o dziwo jest ciężej się modlić w spokoju, presja rodziny, co tyle siedzisz w pokoju, posiedź z nami rozumie pani o co chodzi… Po prostu nie wierzą do końca w moc modlitwy i mówią jak sam nie zrobisz to Bóg za Ciebie nie zrobi. Pan Bóg i Matka Boża może tylko wspomóc ot tak mają biedni

        • Dziękuję pani Moniko z głębi serca, jest pani kochana. Z moją żoną jest jeszcze taki problem że mieszka z „kolegą” w naszym wspólnym domu, a kościół zamieniła na siłownię. Pozdrawiam serdecznie. Bóg zapłać.

            • Witam pani Moniko, dziękuję za modlitwę i wsparcie od pani. Od 8 lutego jestem „szczęśliwym kawalerem z odzysku”. Zona przyznała się w sądzie, że jest w związku, tylko biedna pomyliła się o pół roku. Bez wstydu powiedziała, jak w telenoweli o romansie z kochankiem. Brak słów. Jej zarzuty wobec mnie dziwiły a czasem śmieszyły sąd. Mój przewodnik duchowy i egzorcysta poradzili mi odczekać rok i składać wniosek o unieważnienie małżeństwa. Pozdrawiam. Krzysztof

          • Witam panie Krzysztofie chciałam panu polecić na youtube:Moc Zwierzenia -świadectwo Maria -Emanuel Dziemian,odbywa to się zawsze w pierwszą sobotę miesiąca na Jasnej Górze,gorąco polecam jak również Nowennę Pompejańską

  12. Jeżeli ktoś chce się modlić za dusze czyśćcowe to zapraszam do Róży Różańcowej modlącej się w intencjach dusz w czyśćcu cierpiących ( 1 dziesiątka Różańca dziennie + przynajmniej raz w tygodniu modlitwa św. Gertrudy za dusze w czyśćcu cierpiące – uwalniająca 1000 dusz ) – jeżeli ktoś z Was byłby zainteresowany modlitwą w tej Róży to proszę o kontakt na maila zadowolona_np(małpa)op.pl .

    „Często to, co przez Świętych w Niebie uzyskać nie mogłam, otrzymałam natychmiast, kiedy zwróciłam się do dusz w czyśćcu. ” Św. Katarzyna z Bolonii, „ To, co ktoś dla dusz czyśćcowych czyni, czy modli się za nie, czy ofiaruje cierpienie, zaraz mu to wychodzi na korzyść i wtedy one są bardzo zadowolone, szczęśliwe i wdzięczne. Kiedy za nie ofiaruję moje cierpienie, wtedy one modlą się za mnie. ” Bł. Katarzyna Emmerich, „ O, gdyby wiedziano, jak wielką moc posiadają te dusze nad Sercem Bożym i jakie łaski można za ich wstawiennictwem uzyskać, nie byłyby tak bardzo opuszczone. Kiedy uprosić chcemy u Boga prawdziwy żal za nasze grzechy, zwróćmy się do dusz czyśćcowych, które od tak wielu lat żałują za swe grzechy w płomieniach ognia czyśćcowego. Trzeba się dużo za nie modlić, aby i one modliły się dużo za nas. ” Św. Jan Maria Vianney.

  13. Pani Moniko, gratuluję dobrej woli, wielkiego serca i wielkiej wiary w moc modlitwy… Ale to chyba nie jest tak, że wszystko można wymodlić, że Bóg wysłucha naszych wołań…. Ja od 3 lat modlę się w intencji mojego męża, mojego małżeństwa. Od 3 lat też w tej intencji modlą się Siostry w Łagiewnikach i Siostry w innych klasztorach w Polsce…. I co? Kompletnie nic! Żadnych najmniejszych zmian! Żadnego światła w tunelu! A za chwilę trzecia rozprawa rozwodowa. Może nie powinnam tak pisać, może to złe… A chwilowo jestem w „duchowym dołku”.

    • Pani Kasiu w takim razie za Panią też się pomodlę. Proszę też spróbować ofiarować to cierpienie za dusze czyśćcowe – już kiedyś pisałam o niezwykłych Łaskach które otrzymałam kiedy tak zrobiłam z moim cierpieniem (spowodowanym brakiem ukochanego mężczyzny). Pozdrawiam. Monika.

  14. Pani Katarzyno jest trochę racji w tym co pani napisała. Szczególnie trudne są intencje, w których w grę wchodzi wolna wola drugiego człowieka, bo wtedy omodlana osoba ( w pani wypadku współmałżonek ) musi dobrowolnie odpowiedzieć Bogu „TAK”, na Boży głos jaki na pewno pod wpływem modlitw rodzi się w jego sumieniu i sercu. Część osób tego głosu nie słyszy albo nie chce słyszeć, cześć go zagłusza stąd „nieskuteczność” modlitwy. Myślę, że medytacja fragmentu Pisma Świętego o powrocie syna marnotrawnego wyjaśnia ten mechanizm.

  15. Ta modlitwa nie pomaga znam ludzi co sie nie modlili i sa razem ci co sie modla o małzeństwa swoje sie rozoadaja niech nikt mi nie mowi ze to jest wola boga to dlaczego ojciec pio mowił ze rozwód to paszport do piekła

  16. Widzisz Radek modlitwa to nie czary mary a Pan Bóg to nie przepis na udane bezproblemowe życie to jest trochę tak jak z tym fałszywym poglądem że jak ktoś jest wierzący jest katolem to powinien być bez grzechu kipić miłością i w ogóle być jak Jezus a w realu wiadomo jak to wygląda że bardzo często znajdziesz większe miłosierdzie i wsparcie i ludzi którzy nie wierzą w Boga niż u tych którzy w niego wierzą , modlitwa to wołanie zrób coś z tym prosze bo ja nie daje sobie rady a co on z tym zrobi nikt nie wie , fakt ludziom rozpadają się związki pomimo modlitwy ale nie wiesz co Bóg z robi z tą sprawą , Pan Bóg powiedział kiedyś jednej świętej nie powiem ci co moje miłosierdzie zrobiło z Judaszem aby ludzie zuchwale nie grzeszyli , trzeba sobie to uświadomić że nie znamy Boga nie wiemy jak działa nie możemy opierać się na tym co widzimy ty np widzisz ludzi którzy się nie modlą i mają szczęśliwe związki rozwód im nie w głowie i myślisz sobie to się musi Bogu podobać a On ci powie Mi się to nie podoba oni zmierzają do piekła widzisz ludzi którzy pomimo gorącej modlitwy małżeństwo się rozpada i myślisz sobie ci ludzie idą do piekła a Bóg mówi nie ci ludzie właśnie w kroczyli na drogę do nieba nie wytłumaczę ci oczywiście jak bo nie jestem Bogiem tylko zawsze mi się przypominają dwa wydarzenia kiedy uczniowie panikowali kiedy byli na łodzi podczas sztormu i budzili Jezusa aby ich ratował a on się nawet tym nie przejął uciszył to burze i koniec i drugie wydarzenie w ogrodzie oliwnym kiedy było spokojnie miło że aż wszyscy się pospali tylko Jezus trząsł się ze strachu i pocił się krwią rozumiesz to co w twoich oczach jest złe i prowadzi do piekła w oczach Boga prowadzi do zbawienia i na odwrót trudno w tym temacie się wypowiadać bo nie siedzisz w drugim człowieku może ten rozwód po mimo modlitw ma coś im uświadomić pokazać coś zburzyć jakąś iluzje może no nie jestem Panem Bogiem i ci nie powiem Ojciec Pio tak powiedział i miał zapewne racje bo sam rozwód jest paszportem do piekła to nie jest miły stan.

    • Bardzo mądra wypowiedź Emku. Myślę jednak, że do takich wniosków, o których piszesz trzeba dojść przez doświadczenie i samo napisanie tego może nie trafić do wielu ludzi. Trzeba czasu, pokory i jak już wcześniej pisałam pewnego doświadczenia, żeby to zrozumieć.

  17. Panie Sebastianie, proszę się nie poddawać!
    Parę dni przed Pana świadectwem, kiedy miałem słabszy dzień w walce duchowej , całkiem „od czapy” (ksiądz P. Glas mówi, że w życiu katolika nie ma przypadku) przyszło mi na myśl imię Sebastian – sprawdziłem w Wikipedii – Żołnierz rzymski, który po nawróceniu stanął w obronie chrześcijan, za co został „rozstrzelany” strzałami z łuków, To nie koniec , przeżył wyrok i po wyleczeniu stanął przed cezarem i dalej bronił chrześcijan (nie myślał o sobie tylko o innych) – zabito go kijami. Myślę że może on być dla nas przykładem konsekwencji w Wierzę, a w Pana konkretnym przypadku uporu w ratowaniu małżeństwa. Nie może się Pan przejmować, że póki co modlitwa nie idzie, nie ma widocznych efektów, że chwilowo Pan upadł, że bliscy wpijają strzały w serce, nabiją się itd. . W walce duchowej proszę przede wszystkim uzbroić się w pokorę (wyrzec się pychy i egoizmu) i posłuszeństwo – musimy wyrzec się wszelkiej przemocy zarówno fizycznej jak i słownej (musimy się modlić za naszych prześladowców) , nasi wrogowie karmią się naszą złością – tak ich nie przekonamy. Szatan tylko pokory i posłuszeństwa nie potrafi naśladować! Niech każdy paciorek różańca będzie kroplą kruszącą skały naszych serc (nie skruszą się po jednej dziesiątce). Proszę ofiarować wszystkie problemy i cierpienia Naszej Najlepszej Matce. Uciekajmy się pod Jej obronę: https://www.youtube.com/watch?v=iWtbA2Guel0.

  18. Ja przyznaję się bez bicia, że jestem w duchowym dołku od 2 tygodni, nie idzie mi modlitwa tak jak przed Świętami Bożego Narodzenia. w weekend poprosiłem Pana Jezusa, co mam dalej robić z małżeństwem, gdyż ze strony mojej żony od roku się nic nie zmieniło, uparcie dąży do rozwodu, a mi po ludzku opadają ręce. Wziąłem Pismo Święte do ręki i proszę Pana Jezusa wskaż mi mój Boże. Otworzyłem na weselu w Kanie Galilejskiej. Może ktoś mi powie jak to odczytać. Z góry dziękuję. Krzysiek

  19. Krzysiek to podchodzi pod wróżenie z Pisma, ale swoją drogą ciekawy fragment. Lepiej przeczytaj dzisiejszą Ewangelię, może to będzie odpowiedź na Twoje pytanie, mnie to osobiście bardzo poruszyło i mam taką refleksje żeby przestać zagluszac głos Boży w sercu i zacząć się wsłuchiwać.

  20. Krzysiek przecież w Kanie Galil. Jezus dokonuje po raz pierwszy cudu .Nie trać nadziei
    Tak modlitwy do Ducha św są ważne . Poproś Ducha św niech Cie prowadzi
    Ze spowiednikiem porozmawiaj .Moze spowiedź generalną zrób , nie mam poczytanych Twoich wszystkich komentarzy . Powodzenia

  21. Byłem już na takich dwóch spowiedziach, wyszedłem z konfesjonału spocony jak szczur, ledwo na oczy patrzyłem, myślałem, że się spalę ze wstydu. Wstyd nie do opisania przed Bogiem. Po pierwszej i drugiej NP czułem taką potrzebę plus jeszcze wypływ ojca Piotra Glasa. Ja to odczytałem tak, że Pan Jezus mi mówi, że mam prosić Niepokalane Serce Matki Bożej Maryi, bo w Kanie Matka Boża nam pokazała, że nie są jej obojętne nawet przyziemne ludzkie potrzeby. Dlatego prosiła swojego Syna Pana Jezusa o cud. A Pan Jezus nigdy Swojej Ukochanej Mamie Maryi nie odmówi.

  22. Jest też Koronka do Krwawych Łez Matki Bozej, którą odmawia się o 19-tej . Przez łzy Matki Bozej Jezus niczego nie odmówi.
    Polecam Ci Nowenne Uzdrowienia ,możesz i za żonę odprawić .Wymaga jednak czasu, ale warto
    Ze świętych poproś o pomoc o modlitwy .

  23. Myśle że sie mylicie . Bog dał wszytkim ludziom wolna wole – można sie modlic o uzdrowienie zwiazku ale nie mozna sie modlic o silowe przywiazanie drugiej osoby do siebie.
    Uwazam ze milosc to pozwolenie drugiemu czlowiekowi na odejscie – egoizmem jest proba zatrzymania go przy sobie.

    Gdy druga osoba postanawia odjesc – a my ja kochamy – mysle ze trzeba pozwolic jej odejsc .

    Co do malzenstwa myslalem nad tym dlugo bo jestem w podobnej sytuacji – zona odemnie odchodzi chce separacji – przysiegamy sobie na wzajem w obecnesci Boga – jesli obie strony zwolnia sie z przysiegi co bedzie ? Jestesmy z natury ludzmi slabymi i grzesznymi – bedziemy upadac wiele razy i nie jestesmy w stanie nic z tym zrobic – W Bogu i jego milosierdziu pokladam ufnosc

A Ty co o tym myślisz? Napisz!