Paweł: Odzyskałem spokój

Dzięki Ci Matko Najświętsza za osłonę płaszczem Twej Opieki. Odpedzilas ode mnie niepokój, strach i podejrzliwosc. Jestem Ci niezmiernie wdzięczny. To jeszcze nie koniec Nowenny, a ja już mam kolejną intencje na następne 54 dni. Tym razem będę powierzal Ci moich trzech synów. Będę gorliwie modlił się za nich, aby i oni odczuł Twa Matczyna milosc i opiekę. Kieruj mną i prowadź. Oddaje Ci we władanie całego siebie Moja Kochana Mamusiu.
Read More

Yousmile: Koncze juz swoja 3 nowenne. INTENCJE ZACZYNAJA SIE SPELNIAC!

Doslownie za kilka dni, koncze moja 3 nowenne pompejanską. Juz po tygodniu zaczela sie spełniac, poprosiłam Mame o uwolnienie z grzechów, juz po kilku dniach dostalam pewna propozycje ktora ma mi własnie w tym pomoc:) dlatego z całego serca prosze was o modlitwe za mnie, za moją intencje, aby wszystko sie udalo po woli Bozej:) oczywiscie, odmawiajac mam zle dni, najlepszym rozwiazaniem jest spowiedz, ktora daje pokoj na duszy, nie jestesmy tak zadreczani myslami przez złego, zapewne konczac moja 3 juz nowenne zaczne kolejna.
Read More

Monika: Ziarno zostało zasiane

Po raz kolejny za pośrednictwem Nowenny Pompejańskiej stał się w moim życiu cud. Pierwszy raz modlitwa ta pojawiła się w moich rękach "przypadkowo" (oczywiście wiem, że to nie był przypadek) w momencie, kiedy dowiedziałam się, że u mojej mamy zdiagnozowano szpiczaka. Jeszcze w trakcie odmawiania nowenny okazało się, że diagnoza się nie potwierdziła, co było o tyle zaskakujące, że pierwsze badanie było z tych najbardziej specjalistycznych i bardzo dokładnych.
Read More

Justyna: Ponownie razem

Matko Ukochana!! Obiecalam Ci,ze jesli mnie wysluchasz,dam swiadectwo,by inni modlacy sie ta nowenna i niedowierzajacy jak ja wczesniej,zaufali Ci i oddali wszystkie troski,prosby i blagania..Jakis czas temu zerwal ze mna chlopak,z ktorym bylam 5 lat..kocham go nad zycie i byl to dla mnie ogromny cios,gdyz jest jedyna osoba na tym swiecie,na ktorej moglam polegac..przez dlugi czas bylam w rozsypce,totalny chaos w glowie,milion pytan bez odpowiedzi,rozpacz,cierpienie i bol...
Read More

Adriana: Nowenna i… laptop

Niedawno zaczęłam którąś już w życiu Nowennę Pompejańską (ostatnio odmawiałam w zeszłym roku). Tak się złożyło, że w ciągu dwóch tygodni od rozpoczęcia tej nowenny udało mi się dosłownie przez 4 dni załatwić sprawę z kupnem laptopa. Planowałam to już od dawna, grubo ponad rok, ale zawsze coś stało na...
Read More

Adam: Jak odzyskałem życie

Chciałbym się podzielić świadectwem tego jak potężna jest Matka Boża. Moje życie od czasu gdy pierwszy raz zacząłem odmawiać Nowennę Pompejańską bardzo, a to bardzo się zmieniło. Od początku: z końcem poprzedniego roku rozstałem się z Narzeczoną, początkowo przyjąłem to z bólem ale też szacunkiem do drugiej osoby – to jej wybór.

Od samego początku coś w niej widziałem, to ona zaprowadziła mnie ku Bogu – pokazała czym jest Pielgrzymka na których to byliśmy 3 razy (1- za związek, 2- abyśmy założyli rodzinę 3- aby to przetrwało). Zaczęło się psuć między nami gdy próbowaliśmy odzyskać czystość w związku. Nie potrafiłem się opanować, ona także. Potem zaczęło się to wszystko sypać, tylko mi zależało…odeszła do innego z którym spotykała się już długo. Koniec końców zapragnąłem wygrać z pornografią i masturbacją w moim życiu zaraz po rozstaniu. Rozpocząłem Nowennę Pompejańską i mimo, że upadałem na grzechu, traciłem panowanie nad swoim ciałem, cierpiałem ogromne wyrzuty sumienia, wiele paskudnych myśli przechodziło mi przez głowę – ja wciąż walczyłem i już wtedy wierzyłem, że TYLKO ONA może mnie uratować. 4 dnia Nowenny, a było to w Sylwestra gdy wybrałem się do kościoła pewna myśl kazała mi być upartym, trwać w kolejce do spowiednika mimo, że wielu z niej odchodziło. Dobry Bóg sprawił, że znów trafiłem do księdza który nie dość, że pamiętał moje imię to jeszcze po raz pierwszy w życiu potraktował mnie jak ojciec. Wytłumaczył na czym polega mój problem, skąd on jest, zrugał żebym przestał być dzieckiem, a zaczął być mężczyzną. Pokutą było tygodniowe poranne bieganie do upadłego. Na ironię było wtedy do -20 stopni, wspaniałe wyzwanie i sprawdzenie czy temu podołam. Od tego czasu moje życie zaczęło się zmieniać, każdego dnia zyskiwałem panowanie nad sobą, zaczynałem znów siebie szanować, marzyć i wierzyć w swoje umiejętności i siłę. Coś cudownego 🙂
Modliłem się i dziękowałem za to co było, za związek, ale zły wciąż podsuwał myśli – spróbuj ją odzyskać, pokaż że jesteś facetem i będziesz walczył. Zniszczyłem w ten sposób nawet resztkę przyjaźni między nami. Jak się potem okazało słusznie. Nowennę zakończyłem zasypiając z wycieńczenia po 18 dniach. Nie ukrywam było mi przykro, zaczęło mi brakować Różańca i modlitw do Matki Boskiej.
Ale to nie koniec 🙂
Rozpocząłem niedługo później kolejną Nowennę – tym razem w intencji znalezienia odpowiedniej partnerki, żony. I tutaj rozpoczęła się prawdziwa walka. O ile pierwsze dni były pełne radości, tak około 3-4 rozpoczęła się wojna w moim życiu. Byłem bombardowany myślami o tej której nigdy nie odzyskam, że to był idealny związek, że zmarnowałem sobie życie, że nigdy kogoś takiego nie poznam, że co ja właściwie wyprawiam – do niczego się nie nadaję. Pełno płaczu. Wiadomo czyje to były podszepty, ale nie raz sprawiły, że upadłem w czystości sprawiając sobie wręcz ból. Ale trwam dzielnie w modlitwie, walce. Bo taką walką jest walka z szatanem z użyciem „karabinu maszynowego” jakim jest Różaniec. Codziennie zmagałem się z ogromem negatywnych myśli, znajomi przestali się odzywać, byłem kompletnie sam. Na szczęście na mojej drodze pojawiały się Anioły, ludzie którzy mówili mi rzeczy które nadały mi sił, wiary że uda mi się wygrać, że warto się powierzyć Bogu. Czułem, że mimo czystości wciąż coś we mnie jest. I było, Dobry Bóg przypomniał mi początek znajomości, moment przed tym jak poznałem tę dziewczynę. Książka, New Age która „nauczyła” mnie modlić się, tylko nie do tego Boga, a kogoś kto go fantastycznie imitował. Cały związek „wymodlony” był idealny, wzorowy aż do czasu walki o czystość. Gdy to sobie uświadomiłem, zrealizowałem myśl która pojawiła mi się podczas Nowenny – podaruj ten zaręczynowy pierścionek Matce Boskiej na Jasnej Górze. I tak oto wczoraj ofiarowałem swoje życie, to co było i będzie w ręce Matki. To co czuję od momentu wrzucenia pierścionka jako „ofiary” jest nie do opisania. Znów czuję się wolny, lekki. Chociaż nie ukrywam czuję się tak jakby fizycznie pobity. To co uznawałem, że było od Boga, tak naprawdę nie było (patrz: więzy duszy). Ale on zawsze był i będzie obok mnie. Ks. Glas wszystko wyjaśnia. Nowenna wciąż trwa i chociaż wciąż pojawiają się myśli, to czuję ten wewnętrzny spokój. Coś czego nie czułem od prawie 10 lat, gdy wpadłem w sidła nieczystości. Wiem, że teraz żyję na nowo i chociaż ten na dole się złości, podsuwa grzechy które już zostały mi odpuszczone trwam w ufnej modlitwie, na chwałę Maryi niszczycielki zła. Jestem poraniony, ale ona mnie leczy, każdego dnia modlitwy. Czuję że moja intencja się spełni, niekiedy pojawiają mi się obrazy ślubu, takie poczucie pewności – że zostało to „zaakceptowane”. Ale jestem cierpliwy, bo pokus jest bardzo wiele. Bardzo ważna jest modlitwa do św. Michała Archanioła, bo ten biedny Anioł Stróż sam sobie nie poradzi.
Bądźcie czyści, dołączcie do Ruchu Czystych Serc jeżeli borykacie się z podobnymi problemami, ofiarujcie siebie i swoją przyszłość Bogu, Maryi. Pozwólcie odnaleźć znaki, które Bóg wam da w walce. A będzie ich bardzo wiele, czy to słowa, filmy czy ludzie. Matka Boża zawsze wygrywa ze złym, on jej bardzo nienawidzi i tych którzy za nią idą. Ale to jedyna droga ku Zbawieniu. Przez nią ku Bogu!

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

19 komentarzy do "Adam: Jak odzyskałem życie"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Ewa
Gość

Adamie dziękuję Ci z całego swego poranionego serca.ja też mam ten sam problem.jestem w mszenstwie.od 12 LAT..ale upadam czasem jak ty.dziekuje ci ze przypomniales mi ze Matka Boza może mi pomóc.

Bozena
Gość
Bozena

Adam czy wierzysz w przeznaczenie ?
Jak pochodzisz do tematu spotkania tej Drugiej Połowy ..?

Adam
Gość

Przypadek to zdaniem Einsteina „Bóg przechadzający się incognito” i tego się trzymam 😀 Świat jest pełen wskazówek od niego, niekiedy kompletnie inaczej toczy się życie niż chcemy abyśmy doszli do pewnych wniosków, osób.
Jak podchodzę? Mam pewny obraz tej osoby, jej cech, liczę na Boga, że tym razem wskażę odpowiednią osobę. A kiedy? Trzeba być cierpliwym, on wie lepiej. Już mnie życie tego nauczyło co widać po świadectwie.

Pozdrawiam 😀

Maria
Gość

przejdz od razu do sedna i zapytaj go o tel…:)

Magda
Gość

Adamie dziękuję za twoje słowa. Znowu zaczynam wierzyć, że i u mnie wszystko się ułoży.

Adam
Gość

Na pewno się uda 🙂 Uwierz, Bóg jest Wszechmocny, ale nie lubi gdy próbujemy robić pewne rzeczy po swojemu – wtedy interweniuje 😀 Ale tych co za nim idą i w pełni mu ufają wspiera. Sam to przecież obiecał 🙂 „Jezu Ufam Tobie!” „Totus Tuus” Jana Pawła II. Ile on pięknych rzeczy powiedział o rodzinie 🙂 dr inż. Pulikowski też świetnie niszczy zakłamane schematy (YouTube). Zaufaj Panu już dziś! 🙂

Asia
Gość

Cudowne świadectwo, Wojowniku. Może kochałes tamta dziewczynę za bardzo i dlatego się rozstania cię, może teraz poznasz kogoś z kim złączy Cię prosta, ludzka miłość. Też kochałam za bardzo i dzięki nowenna zrozumiałam że z ludzi nie można robić bozkow. A może u Ciebie był inny problem, nie wiem. Piękne że tak się zawierzyles Maryi, na pewno Ona wyprowadzi Cię na prostą

Adam
Gość

Bingo 🙂 Było właśnie tak jak napisałaś, to nie Bóg był na pierwszym miejscu w moim życiu. Znamy się może? Bo mam nieodparte wrażenie, że nie przypadkowo mówisz mi po imieniu. Pozdrawiam Cię serdecznie 🙂
P.S. 11 lutego w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia są kolejne rekolekcje z cyklu „Ogień dla nas i całego świata” ŚDM od 16:30

Asia
Gość

Adam, raczej się nie znamy.. nie jestem z Krakowa, zupełnie nie ta część Polski. 🙂

Monia
Gość

ja jestem z Krk i pojadę! a o jakiej tematyce są te rekolekcje?

Maria II
Gość
Maria II

Adamie,gratuluję Ci wytrwałości,siły ,a przede wszystkim WIARY. Pozdr.M.

alik
Gość

na grzechy wszelkiej materii polecam trzy rzeczy: post (głodówkę w środę i piątek lub w te dni funkcjonowanie o chlebie i wodzie), różaniec, jałmużnę. post jest najmniej samodzielną z praktyk bez modlitwy i jałmużny nie funkcjonuje, ale o tym za wiele by pisać.

Beata
Gość

Piękne świadectwo.Polecam posłuchać „Miłość i jej imitacje” ks. Marka Drzewieckiego oraz doc. Pulikowskiego „O kobiecości” i „O męskości”.

Królowo Różańca Świętego módl się za nami.
Święta Rodzino módl się za nami.
Święty Józefie módl się za nami.

Adam
Gość

Dziękuję za polecenie dobrych treści. Zaznajamiam się już nie od dziś z tym co mówi dr inż. Pulikowski o rodzinie, tak samo jak Pani dr. Wanda Półtawska. Jestem teraz innym człowiekiem, o innych poglądach niż parę miesięcy temu 🙂

Z Bogiem 🙂

Kornelia
Gość
Kornelia

Bardzo ładne świadectwo. Zazdroszczę Ci go poniekąd. Sama zmagam się z ogromną ilością myśli i natłoku wspomnień. Przechodzę przez podobne stany co ty, jednak kiedy zaczyna się stabilizować i myślę, że niedługo będzie okej, to moje samopoczucie znowu gwałtownie spada w dół. Cóż… trzeba walczyć. W każdym razie, dzięki za to świadectwo, pokazało mi, że nadzieja jest zawsze. 😉

Adam
Gość
Długo zastanawiałem się co Ci odpowiedzieć. Żal (zdrowy tym razem) po tym co było jest i u mnie. Ale życie toczy się tak, aby te złe emocje przemieniły się w dobro. Bóg chce dobra i szczęścia dla Ciebie, bo wiernie za nim idziesz. Złe samopoczucie i gorsze chwile nie są zwykle od niego. Pozwól sobie na żałobę, znajdź plusy we wszystkim co się dzieje, nawet w złym co boli. Nie walcz z tym, pozwól aby to minęło. A jeżeli emocje Cię przytłaczają tak jak to opisałem w świadectwie, módl się do Michała Archanioła lub Maryi. Ona pragnie wyleczyć serce każdego.… Czytaj więcej »
Aguska
Gość
Aguska

Adamie od dawna modlę sie o dobrego meza i prawdziwa , wzajemna milosc w zyciu , ktora moze dac dwojgu ludziom tylko dobry Bog. Chciałabym zeby moj przyszły maz był taki jak Ty…. w całości oddany Bogu i żyjący wg Bożych przykazań ….pozdrawiam Cie serdecznie .

Beata
Gość

Dokładnie…. „Jeżeli Pan Bóg jest na pierwszym miejscu, wtedy wszystko jest na pierwszym miejscu”. Ja też się modlę o dobrego – Bożego męża.
Niech Wam Pan Bóg błogosławi. Z Panem Bogiem.

Iskierka
Gość
Iskierka

Adamie, chciałabym mieć takiego męża, jak Ty, całkowicie oddanego Bogu. Twoje świadectwo jest piękne, czytając je, uśmiechnęłam się:). Ja modlę się o dobrego męża, już odmówiłam dwie Nowenny Pompejańskie w tej intencji:). Wiem, że on pojawi się w moim życiu w odpowiednim czasie:)
Z Panem Bogiem:)

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

w ROKU ŚW. JÓZEFA!