Zostałam wysluchana. a szans zadnych nie było.

56 dni temu odszedł ode mnie mąż,skladajac od razu pozew rozwodowy. błagalam jak tylko może błagać kobieta by wrócił,by wycofał pozew. Mąż był nieugięty,zdecydowany i granitowo pewny tego że chce rozwodu. Byłam zrozpaczona,zalamana. Moje życie straciło sens.

Usłyszałam o Nowennie Pompejanskiej. zaczęłam Ją odmawiać. jednocześnie modliłam się gorąco do Św Judy Tadeusza i do Św Rity. Było ciężko, bałam się panicznie że nie zostanę wysłuchana. Maz cały czas obstawal przy swoim. I dziś zadzwonił do mnie, chciał się spotkać, bylam przerażona,balam się czego chce,balam się uwierzyć że chce wrócić.
Szłam na spotkanie modląc się by Bóg szedł tam razem ze mną. I kochani moi,stal się cud! 21grudnia idziemy do sądu wycofać pozew rozwodowy. Boje się c zy nie zmieni zdania,ale dostałam znak że mam dziś napisać świadectwo. Mb Maryjo ukochana dziękuję Ci z całego serca,z całej duszy. a Wam kochani przekazuje,nie poddawajcie się. Dla Boga nie na rzeczy niemożliwych:) napiszę jeszcze raz,jak już pozew zostanie wycofany.

8
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
8 Wątki komentarzy
0 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
8 Autorzy
anetaElżbieta TMonikaDankaenia Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Agnieszka
Gość
Agnieszka

Pieknie swiadectwo ❤ Pan Bog jest wielki

Martyna
Gość
Martyna

To może być początek dopiero, więc nie ustawaj w modlitwie, nie spoczywaj. Powodzenia.

Robert
Gość
Robert

To nie Bóg Cię wysłuchał, tylko on sam zmienił zdanie.

enia
Gość
enia

Bądźcie szczęśliwi

Danka
Gość
Danka

W BOGU nasza moc i siła

Monika
Gość
Monika

Piekne swiadectwo, wlasnie takie swiadectwa podnosza na duchu i nie pozwalaja sie poddac, dodaja wiary, ze dla Pana Boga na prawde nie ma rzeczy niemozliwych. Ja od 4 miesiecy walcze o nasze malzenstwo i choc sprawa po ludzku wydaje sie na prawde beznadziejna, to caly czas walcze i mam nadzieje, ze kiedys tez bede mogla podzielic sie z Wami takim swiadectwem. Badzcie szczesliwi niech Pan Bog ma Was w swojej opiece. Powodzenia 🙂

Elżbieta T
Gość
Elżbieta T

Niech wam Pan Bóg błogosławi walczę tez o swoje małżeństwo i nie poddaje się dziękuję za to świadectwo zawsze jak tracę nadzieje trafiam na takie świadectwa

aneta
Gość
aneta

Chwała Panu !!! Niech Wam Bóg błogosławi.