Anonim: W intencji męża i rodziny

Nowenne zaczęłam odmawiać pod koniec kwietnia w intencji mojej rodziny, męża, dzieci. Z mężem były problemy, ciągle nas zostawial, nie wracał po nocach.Bylo bardzo źle.
Przeczytaj

Małgosia: Uratowanie siostry

Dzisiaj chciałam przedstawić bardzo mocne świadectwo mojej mamy. Rok temu moja siostra ciężko zachorowała, zaczęło się od epizodu depresji z próbą samobójczą. Cała rodzina przeżyła to zdarzenie bardzo mocno.Przeczytaj Małgosia: Uratowanie siostry
Przeczytaj

Weronika: Otrzymane Łaski

Odmawiam ją dopiero od kilkunastu dni, a już widać znaki tego, iż Matka Najświętsza mi pomaga. Nie wahaj się... zacznij Nowennę już dziś!
Przeczytaj

Anula: potęga modlitwy

O Nowennie Pompejańskiej przeczytałam przez przypadek kiedyś w internecie i właściwie na tym się zakończyło, bo długo nie mogłam zrozumieć, pomimo że jestem osobą wierzącą, jak można wytrwać przez 54 dni w modlitwie różańcowej. przerażała mnie jej długość i było to dla mnie niewykonalne. Ale od chwili kiedy przeczytałam o...
Przeczytaj

Danuta: nowenna

Zobaczymy co będzie dalej. Wiem, że ty Matko różańcowa z Pompejów jesteś przy mnie i nie opuścisz mnie już nigdy.
Przeczytaj

Iwona: Pomoc w pracy

Pragnę złożyć świadectwo mojej czwartej nowenny pompejańskiej, którą odmówiłam w intencji zachowania przez moją mamę etatu w pracy. Mama ma ponad 30 lat doświadczenia zawodowego i pracuje w swoim zawodzie z powołania. Jest niezwykle sumienna i odpowiedzialna, na przestrzeni lat odnosiła niemałe sukcesy. Brakuje jej kilku lat do przejścia na emeryturę. Ponadto mama jest osobą samotną (tata nie żyje od prawie 10 lat) i zdana jest jedynie na siebie. Wiosną tego roku sytuacja w jej pracy była niezwykle trudna. Młodsza o 20 lat „koleżanka” usiłowała w bezczelny i wyrachowany sposób pozbyć się mojej mamy. Dodam, że jest to osoba o stosunkowo krótkim stażu pracy, opętana przez żądzę pieniądza, nieszczera i mało oddana pracy. Moja mama bardzo przeżywała tę sytuację, ja również. Mogłam jej pomóc jedynie poprzez modlitwę (sama mieszkam obecnie z mężem za granicą). Modliłam się do Maryi i błagałam o pomoc. W 26. dniu nowenny sytuacja była tak beznadziejna, że już prawie traciłam nadzieję. Nazwisko mojej mamy nie widniało w dokumentach na przyszły rok. Ze łzami w oczach prosiłam Maryję o wstawiennictwo i błagałam o pomoc. Następnego dnia – ostatniego, w którym odmawiałam część błagalną – nastąpił przełom. Niemożliwe stało się możliwe. Mama została poinformowana, że jednak będzie dla niej praca. Moja radość i wdzięczność nie miały końca. Dziękuję, Matko Przenajświętsza, za tę namacalną pomoc i wszystkie łaski, którymi nas obdarowujesz.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

4
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
4 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
BeatabeatekMariawiesia Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
wiesia
Gość
wiesia

Cudowne świadectwo. Oby Mama była zawsze pod szczególną opieką Matki Najświętszej i szczęśliwie pracowała aż do emerytury.Królowo Różańca Świętego módl się za Nami!

Maria
Gość
Maria

Ja nie mam tyle szczęścia i jutro odbieram świadectwo pracy 3lata przed emeryturą!

beatek
Gość
beatek

Bardzo piękne świadectwo, wiara czyni cuda, dobrze, że Twoja mama ma tak wspaniałą córkę, wszystkiego dobrego dla Was.
A do Ciebie Mario: nie jesteś w okresie chronionym ?

Beata
Gość
Beata

Mario! Wyobraź sobie,że byłam w podobnej sytuacji jak Twoja.Otrzymałam wypowiedzenie z pracy w ostatnim dniu części błagalnej.Mimo to nie straciłam nadziei – modliłam się nadal.Sprawy potoczyły się tak,że w dniu ukończenia Nowenny pracowałam nadal,wszystko się ułożyło, nie straciłam pracy.Matka Najśw.mnie uratowała.