Iwona: Obiecałam Matce Bożej że po porodzie opiszę jaki cud mnie spotkał

.Urodziłam najsłodszego chłopczyka,moje serduszko najukochańsze.Dziękuję każdego dnia Matce Bożej za wszystkie łaski,za to wymodlone dzieciątko które jest Błogosławieństwem.
Read More

Patrycja: Dziesiątego dnia wydarzył się cud

Gdy dowiedziałam się o Nowennie Pompejańskiej, byłam w bardzo trudnej sytuacji pod każdym względem. Zaczęły się też moje problemy ze zdrowiem. Czułam się coraz gorzej, aż straciłam przytomność na przystanku, gdy jechałam do pracy. Lekarze twierdzili, ze to stres, ale ja leczyłam się na nerwice od dawna więc wiedziałam doskonale, ze te objawy są zupełnie inne. Wtedy usłyszałam o Nowennie Pompejańskiej.
Read More

Franciszka: uratowanie małżeństwa syna

O Nowennie Pompejańskiej dowiedziałam się w Pompejach gdzie byłam w kwietniu 2012 na pielgrzymce. Na Mszy Św. w bazylice różańcowej miałam czytanie. W autokarze słyszałam świadectwa ludzi o Nowennie Pompejańskiej. Gdy wynikł problem w rodzinie chwyciłam za różaniec. Nowennę odmawiałam od 2.02.2013 do 27.03.2013. Pojednanie syna z rodziną nastąpiło pod...
Read More

E. G.: Dziękuję za uratowanie małżeństwa.

Zrozumiałam, że po ludzku już nic nie mogę zrobić by ocalić małżeństwo...
Read More

M: Uzdrowienie wewnętrzne

Przyznaję, że odmawianie nie było czasami łatwe, czasami wątpiłam czy to ma sens, ale naprawdę warto!
Read More

Karolina: Uzdrowienie z nowotworu zlośliwego

Jesteśmy małżeństwem od 4 lat, mamy dwie córeczki – 3 latka i dwa latka. Rok temu mąż wyczuł w brzuchu po prawej stronie guza. Na drugi dzień dostał skierowanie na usg i do szpitala.

Po wykonaniu tomografii został u niego zdiagnozowany naciek około wyrostkowy wielkości 10cm/10cm. Po tygodniu leczenia w szpitalu antybiotykiem, został wypisany do domu z zaleceniem stawienia się za miesiąc na operację. Niestety guz nie zmniejszał się, a rósł – urósł dwukrotnie. Trafił do szpitala, lekarze już domyślili się, że to nie jest tylko naciek. Po kilku konsultacjach została podjęta decyzja o operacji. Dzięki Bogu udało się wyciąć guza z jelit, nic nie zostało w środku. Próbka guza została przesłana do analizy. Już w tym czasie wiele osób zaczęło modlić się o zdrowie dla męża. Ja, moja mama oraz mama męża rozpoczęłyśmy Nowennę Pompejańską. Nasza intencja została również zaniesiona na Jasną Górę oraz do Medjugorie. Modlili się znajomi, przyjaciele, rodzina oraz Wspólnota Świętego Brunona z Kolonii – nowenna do św Rity, modliłam się modlitwami również do św. Józefa, św Rity, św Ojca Pio, św Charbela, św. Tereski od Dzieciątka Jezus, św Jana Pawła II. Po dwóch tygodniach dostaliśmy diagnozę – GIST. Niestety to w jakim tempie rósł świadczył o tym, że jest bardzo agresywny. Nie ukrywam, że dostaliśmy porządny cios. Małżeństwo z trzyletnim stażem, dwie małe córeczki – nie tak powinna wyglądać nasza wspólna droga. Dzięki Bogu mieliśmy wsparcie od rodziny oraz przyjaciół i nawet też od obcych osób. Nie przestawaliśmy się modlić i wierzyć. Na wizycie u specjalistów dostaliśmy informację, że za mało czasu minęło od operacji. Trzeba poczekać z leczeniem, które wstępnie miało trwać trzy lata. Zlecono jednak ponowne przebadanie guza w innej specjalistycznej placówce. Na wyniki czekaliśmy ponad miesiąc. Nie przestawaliśmy się modlić, oczywiście były momenty załamania, czekaliśmy z niecierpliwością na wyniki i na rozpoczęcie leczenia. W dniu odebrania wyników czekaliśmy bardzo długo w kolejce – weszliśmy ostatni i już wiedzieliśmy, że coś wyszło inaczej niż pierwotnie. Cudowne uczucie gdy wychodzi się z takiego gabinetu ze łzami szczęścia w oczach. Diagnoza zupełnie inna. Dla Nas CUD. Nie potrzebne jest leczenie, jedynie kontrola co jakiś czas. Nasze modlitwy zostały wysłuchane. Nowenna Pompejańska została wysłuchana. Bóg Nas kocha i z pomocą Świętych dostaliśmy nowe życie. Od tamtego czasu Nowennę mówię już 4 raz, po raz drugi w intencji dusz w czyśćcu, potrzebują naszej modlitwy i na pewno odwdzięczają się za nasze poświęcenie. Módlcie się Nowenną Pompejańskiej zawierzajcie swoje sprawy Matce Bożej– Bóg nie chce Naszego cierpienia- chce dla nas życia w szczęściu.

6
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
6 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
BarbaraKamilaAgaBeatajola Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
Dorota
Gość
Dorota

Bardzo, bardzo dziękuję za świadectwo!!! Dało mi znów porządnego „kopa” żeby mocniej wierzyć ponieważ modlimy się za taki przypadek w kręgu rodziny.

jola
Gość
jola

Ufam ci jezu i wierzę że i mnie wysluchasz

Beata
Gość
Beata

Cudowne świadectwo. Chwała Panu.

Aga
Gość
Aga

CHWAŁA PANU !!!!

Kamila
Gość
Kamila

Piękne świadectwo. Mam łzy w oczach. Bóg jest WIELKI 🙂 Wszystkiego dobrego na dalsze życie i oczywiście opieki Matki Bożej 🙂

Barbara
Gość
Barbara

Szcześć Boże. Pani Karolino. Bardzo sie ciesze z takiego obrotu sprawy. WIARA, modlitwa od serca i ZAUFANIE. To sa silne podstawy do uzyskania łaski. Bóg jest ucieczka i siła nasza, pomocą w utrapieniach najpewniejsza. To jest prawdziwy lekarz duszy i ciała.On jest bliski wszystkim, którzy Go wyzwaja,wszystkim którzy Go wzywaja szczerze. JEZUS powiedzia: Pójdzcie do Mnie wszyscy,którzy jesteście spracowani i obciażeni, a Ja Wam dam ukojenie. to sa psalmy i iew..Mateusza. Pan wspomógł i cz lowiekk został ocalony.Moc i miłosierdzie PANA trwa nadal..ZYCZE MĘŻOWI TYLKO DOBREGO zdrowia a wszystkim modląćym się w intencji zdrowia Pani męża. Bóg zapłać za wsparcie… Czytaj więcej »

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

w ROKU ŚW. JÓZEFA!