Natalia: Jezu Ty się tym zajmij – przestroga przed złą miłością

Mam 23 lata. Poznałam pewnego chłopaka. Od pierwszego momentu coś mnie zaślepiło i poczułam coś wyjątkowego. Myślałam, że spotkałam miłość swojego życia, tą od pierwszego wejrzenia.

Spotykaliśmy się, było mi z nim dobrze. Opowiadał mi, że szuka stałego związku. Że jego poprzedni rozpadł się po 7 latach, a od 1,5 roku jest sam. Problemem było jednak to, że on szybko chciał zaciągnąć mnie do łóżka, a ja nie chciałam tego robić od razu. Chciałam żeby on najpierw zaangażował się emocjonalnie. On był daleki od kościoła, szydził z księży. Mówił, że kościół to jedna wielka firma, biznes itd. Ja chodzę do kościoła w każdą niedzielę. Mimo to spotykaliśmy się nadal. Podświadomie czułam, że oszukuje mnie z pewnymi rzeczami. Nie mogłam jeść, chodziłam nerwowa, coś wewnętrznie mnie meczyło, mówiło że to nie jest to. Powiedziałam „Panie Jezu, proszę Cię o pilną pomoc. Nie wiem co robić. Z jednej strony chcę być z tym chłopakiem, ale z drugiej coś jest nie tak. Proszę rozwiąż to. Jeżeli to jest ten, umocnij nasze uczucie. Jeżeli nie, to proszę zakończ to teraz, póki nie jestem tak bardzo w to zaangażowana. Nie chcę cierpieć przez niego. Jezu Ty się tym zajmij. Ufam Tobie.” Praktycznie następnego dnia chłopak przestał się ze mną kontaktować. Doszły mnie słuchy, że ma konto na portalu randkowym. Nie odpisywał już na moje wiadomości, nie odbierał telefonów, podczas gdy cały czas zalogowany był na tamtym portalu. Wtedy zrozumiałam, że on mnie oszukał. Że chciał tylko brzydko mówiąc mnie zaliczyć. Nie dostał czego chciał i odpuścił. Było mi mimo to ciężko o nim zapomnieć i miałam nawet trochę żal, że się to skończyło. Kilka dni później dowiedziałam się, że ten chłopak często nadużywa alkoholu. Ma zabrane prawo jazdy za prowadzenie pod wpływem. Nadal jeździ samochodem. Oprócz tego kilka spraw sądowych jako pozwany i oskarżony. Dowiedziałam się też, że wcale nie był w 7-letnim związku jak mówił. Podobno przez cały czas spotykał się z wieloma starszymi od siebie kobietami. Żyje chwilą. Ma 24. Źle mu nie życzę, ale mam nadzieję, że opamięta się w najbliższym czasie, bo może być z nim różnie. Staram się o nim zapomnieć i czekam na tego jedynego, dla mnie przeznaczonego. Z którym będę szczęśliwa i który będzie wobec mnie uczciwy. Jezu, dziękuję Ci że ustrzegłeś mnie przed złą miłością.

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

19 komentarzy do "Natalia: Jezu Ty się tym zajmij – przestroga przed złą miłością"

Powiadom o
avatar
Mateusz
Gość

Natalka, napewno spotkasz tego jedynego, w kazdym razie zycze Ci tego 🙂 Osobiscie tez szukam tej drugiej połówki ale natrafiam na same praktycznie po rozwodach a taki zwiazek mnie nie interesuje. Sam jestem katolikiem i chce taką rodzine stworzyc. Podobnie jak Ty, wzywając Pana Jezusa czesto zamykał moje znajomosci z poszczegolnymi osobami z ktorym pozniej z biegiem czasu okazywało sie ze jest cos nie tak. Ale … ufam ze znajde 🙂

Grazyna Styga
Gość
ciesze sie ze ustrzeglas sie przed przykrosciami ktore by cie dotknely gdybys nie sluchala jezusa. Ja 36 lat temu nie sluchalam rodzicow, znajomych ani Jezusa i wszystkie te lata przeplakalam. nie pil, nie bil ale kobiety byly jego zyciem. Za kazdym razem wybaczalam i mialam nadzieje ze juz teraz bedzie dobrzeb bo przysiegal na wszystkie swietosci ze przemyslal i zrozumial, ze to ja jestem dla niego najwazniejsza kobieta w jego zyciu. Ale za jakis czas wszystko wracalo do normy. Dzisiejsze popoludnie pokazalo mi ze przy nim stracilam 40 lat mojego zycia. Mam meza ktory tak naprawde nigdy nie byl moj.… Czytaj więcej »
Mary
Gość
Cześć, jest mi przykro, że tyle wycierpiałaś przez tyle czasu. Czterdzieści lat? Tak, to szmat czasu. To czas, którego już nigdy nie odzyskasz. Nie mówię tego, by Cię zdołować. Po prostu uważam, że choćby ten fakt powinien być dla Ciebie motywacją, by walczyć o kolejne czterdzieści lat Twojego życia. Byś przez dwadzieścia następnych lat odbudowywała relację z mężem i walczyła o dobry, chrześcijański związek, a następne dwadzieścia żyła w miłości i przyjaźni z mężem, ze światem, z Bogiem. Nie wiem, jak do tej pory się modliłaś, ale wiem, że każda modlitwa zanoszona do Boga ma sens, pod warunkiem, że modlisz… Czytaj więcej »
Anna
Gość
Niech Ci co ciagle zachecaja dziewczyny do uleglosci, do walki, do zmiany osobowosci swojego parrtnera przeczytaja ten komentarz, bo tutaj jest wlasnie to do czego co ja, Zadowolona i jeszcze mnowstwo innych kobiet nawoluje. Godnosc, godnosc ijeszcze raz godnosc kobiety!!! Trzymajcie fason i szanujcie sie!!! Jezeli juz rozejdziecie sie a chcecie brac udzial w sakramentach i byc wierne Bogu, to nie wiazcie sie juz z innymi mezczyznami, albo jesli jest taka szansa, to uniewaznijcie swoj slub koscielny i zwyczajnie zyjcie jak na ludzi przystalo. Inaczej znajdziecie sie w szarym punkcie po 40 latach nieudanego zwiazku i popatrzycie wstecz za zmarnowanym… Czytaj więcej »
Mateusz
Gość

Grazyna Styga, mysle ze powinno sie walczyc. Modlitwa ma moc wielką ale tez trzeba wierzyc w nią i ufac. Prosze przeczytac to a ja ze swojej strony tez oferuje modlitwe w tej intencji 🙂 http://jezuufamtobie-tysietymzajmij.blogspot.com/search/label/ufno%C5%9B%C4%87
Z Panem Bogiem 🙂

Kasia
Gość

Nie wiem czy Twoje świadectwo nie jest swego rodzaju znakiem dla mnie… Może powinnam darować sobie modlitwę w mojej intencji. Znowu mam ten straszny mętlik w głowie…

magda
Gość

Natalia, z serca dziękuj Bogu, że nic z tej znajomości nie wyszło! Wiem co mówię, znam to z autopsji. Głowa do góry, posłuchaj Ballady i romanse ojca Szustaka:)

ABUK
Gość
Natalio, piekne świadectwo. Zapomnij o nim. I ciesz się, ze Bóg ustrzegł cię przed tym człowiekiem. Każdy z nas zna na pewno niejedną osobę, która zakochała się, nie słuchała innych, twierdziła, ze kto, jak kto ale ona naprawdę zmieni tego człowieka na lepszego, ze np. mężczyzna pijący nałogowo alkohol się zmieni w małżeństwie.Nic bardziej mylnego. ja znam kilka osób – kobiet, które chciały zmieniać partnera, przyszłego męża. WSZYSTKIE SĄ NIESZCZĘŚLIWE. przykład – znajoma zakochała się, zaszła w ciążę, kandydat na męża – kryminalista, ona twierdziła ze go zmieni. Nie słuchała nikogo, a wszyscy doradzali, żeby nie wychodziła za mąż, ze… Czytaj więcej »
Katarzyna
Gość
Katarzyna
Natalio,witaj w klubie rozważnych i mądrych kobiet:) Dziękuj Bogu,że w wieku 23 lat idziesz Jego drogą i nie schodź z niej,choćby nie wiem,jakie „szczęście”po ludzku miało Ci się trafić…dziękuj Maryji,za łaski,które wyprosiła Twoją Nowenną. Na portalach wielu ludzi jest oderwanych i zagubionych.Wpadają w spiralę pozornej atrakcyjności dla kogoś i sami poszukują „atrakcyjnych”.To sprowadza się jedynie do fizyczności i właśnie zaliczania ludzi.Smutne,ale prawdziwe i nie ma znaczenia,czy portal jest religijny czy nie,nie ma też znaczenia czy jest polski,czy zagraniczny(sama się przekonałam)Czasem wychodzi to w mailach,czasem przy pierwszym spotkaniu.Potrzeba wysokiej inteligencji emocjonalnej,aby w porę wyłapać zamiary drugiej strony. Zdarzają się przypadki(sama znam… Czytaj więcej »
Anna
Gość

Alleluja!!! I tu jest cale sedno sprawy i madrosci Katarzyno!

Jadwiga
Gość
Jadwiga

Ja mam tak samo mam ciagle obraz przed oczami mojego bylego z inna i to barzo mocno boli nie umiem juz sobie radzic z tym bardzo mocno go kocham w sobote skonczyłam nowenne ale jakos nie czuje łaski werecz przeciwnie mam wrazenie ze wszystko mi Maryja zabrała milosc spokuj ukojenie dałła mi tylko ból i rozpacz nie wiem czemu

Katarzyna
Gość
Katarzyna
Anno,dziękuję,ta mądrość wynika z przeżywania życia i budzenia się we właściwych momentach… Jadwigo,Maryja i Jezus niczego nie zabierają,wręcz przeciwnie dają nam wiele.”Każdy ma swój krzyż”-takie jest powiedzenie.Ciesz się,że go masz i na nim się oprzyj. Faceci letni,odchodzą,pobłogosław byłemu i idź dalej.Smutkiem nie przyciągniesz do siebie ludzi.Proś Ducha Świętego,o potrzebne dary dla siebie. Jako 20-25 latka,za każdym razem przeżywałam odejścia facetów(jeden raz z próbą „s”),dzięki Bogu(dosłownie,bo żyję w radości i szczęściu do dzisiaj),zmieniłam spojrzenie na mężczyzn.Traktuję ich jak ludzi,a nie bogów i jedynego szczęścia. Z czasem odczujesz spokój,tylko odpuść i nie rozmyślaj o byłym,on ma swoje życie,Ty miej swoje.Faceci nie lubią… Czytaj więcej »
Natalia
Gość
Natalia

Wiem, że nie miałabym z nim dobrego życia, ale mimo to nie mogę nadal o nim zapomnieć. I przestaję wierzyć, że spotkam tego jedynego. Zaczęłam modlić się o jego nawrócenie. To jest jedyna rzecz, którą mogę dla niego zrobić, bo mimo wszystko zależało mi na nim i nie chcę żeby źle skończył.

Ja taka
Gość
Ja taka

Kasia wspaniałe komentarze dziekuje Ci za nie 🙂 Jadwiga też niedawno to przechodziłam bo w maju mój były wrzucił zdjęcia z inną, a ze mną był jeszcze pare dni wcześniej. Bolało bardzo. A dziś? Dziś jestem szczęśliwa, cieszę się wolnościa, cieszy mnie szum wiatru, liści, piękne niebo, ludzie. Oddycham. Jest mi o wiele lepiej niż jak byłam z nim. Pięknieję od środka 🙂 z Jezusem 🙂 a jak mi się życie ułoży? Nie wiem. Ale jestem spokojna 🙂 zaufaj i ciesz się sobą. Pokochaj siebie, a wtedy inni będa kochali i szanowali Ciebie 🙂

pa
Gość

Ja taka jesteś wyjątkowa

BJ
Gość

Może to był facet z osobowością dyssocjalną? Wpisz sobie w google: związek z psychopatą (lub: związek z socjopatą) – poczytasz historie kobiet na ten temat, podobne do Twojej… Takich facetów jest sporo, poznaj ten ich psychologiczny mechanizm działania, żeby już więcej nie dać się nabrać.

Ostatni_Ratunek
Gość
Ostatni_Ratunek

Jak się uwolnić od zauroczenia? Znacie jakąś modlitwę albo sposoby?
Zauroczyłem się w jednej dziewczynie w pracy i nie mogę przestać o niej myśleć.
Nie czuję się powołany do małżeństwa, a ni bycia Ojcem itp.

m
Gość

do Ostatni Ratunek – moze nowenna do Matki Bożej Rozw.Węzły, moze modlitwa przed Najs Sakr ale tak z głebi serca z prośbą aby BOG zabral to zauroczenie od Ciebie jesli taka jest Jego wola, moze zle rozeznales swoje powolanie, moze BOG ma inny plan dla Ciebie, mi zauroczenie pewna osoba przeszlo po MSZY Z MODL.O UZDR I UWOLN. nie martw się wszystkie doswiadczenia sa po cos, moze po prostu tak to potraktuj, jako doswiadczenie ,proba, bycmoze to chwilowe

Ostatni_Ratunek
Gość
Ostatni_Ratunek
Fajnie, że to chwilowe. Trwa to już z pół roku albo i więcej. Może po prostu będę udawać, że nic się nie dzieję ze mną. Nie patrzeć się w jej oczy i to samo wyparuję. Sam odmawiam teraz nowennę 20 dzień dzisiaj, ale nie wiem jak to ze mną będzie, bo takie dziwne intencje jak zahamowanie łysienia to chyba nie będzie Wolą Bożą. Ktoś może powiedzieć zaakceptuj to i tyle, ale ja się źle czuję z tym i nie mam zamiaru być łysym. Stosuję leki i będę stosować do końca życia nawet jak mi nie będą pomagać. Myślę, że odmówię… Czytaj więcej »
wpDiscuz

Wyjatkowe kompendium o
nowennie pompejańskiej:

Tylko teraz otrzymasz… 
drugi egzemplarz za 1 grosz!

A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij