Joanna: uzdrowienie duchowe i wiele innych łask

Odmawiając pierwszą nowennę w intencji uzdrowienia fizycznego, już w trzecim dniu części dziękczynnej usłyszałam w sercu piękny, miękki, ciepły i kochający męski głos: „Nie bój się. Chcesz uzdrowienie duchowe?“ W tym samym momencie oczami duszy zobaczyłam obraz Pana Jezusa z napisem „Jezu ufam Tobie“ i wiedziałam że to głos Pana Jezusa Miłosiernego.
Read More

Dosia: Podziękowania za otrzymane łaski i prośba o dalsze

Szczęść Boże, Z Nowenną Pompejańską zetknęłam się przypadkiem (chociaż wiem teraz, że to nie jest przypadek) w 2013 r. kiedy po dramatycznych przeżyciach osobistych szukałam odpowiedzi na pytanie na temat dalszego mojego życia oraz jego sensu. Zawsze byłam bardzo mocno związana z Bogiem, Jezusem oraz Matką Bożą. Od najmłodszych lat...
Read More

Ewa: Nowenna wyciszyła mnie

Potem uświadomiłam sobie,że mimo,że modlę się w innej intencji to Matka Boże obdarowała mnie łaską,o którą nie prosiłam a wiedziała,ze tego w tamtym momencie potrzebowałam..
Read More

Ewa: Chwała Maryi i Jezusowi!

Chwała Maryi i Jezusowi! Odmawiam już 2 miesiąc Nowennę - część dziękczynną Różańca Świętego w Pompejach w intencji wyzwolenia z nałogów oraz wyboru wszelkiego dobra i miłości w małżeństwie i nadziwić się nie mogę jak wiele łask otrzymuję, dosłownie przecieram oczy ze zdumienia. Niegdyś odmawianie Różańca traktowałam jako obowiązek, teraz...
Read More

Monika: Więcej niż prosiłam…

O nowennie, czy cudownym obrazie Matki Bożej Pompejańskiej słyszałam nie raz, ale nie zatrzymywałam się nigdy przy Niej na dłużej. Traktowałam to jako raczej kolejny Tytuł Matki Bożej – jest przecież tak wiele wezwań i Jej Imion….

Zatrzymałam się dopiero wtedy, kiedy koleżanka z pracy zaczęła odmawiać nowennę i opowiadać o jej skutkach i darach które otrzymała od Matki Bożej za pośrednictwem tej modlitwy – ona sama mogłaby złożyć pięknie świadectwo….
Mając więc w sercu swoją intencję, pomyślałam sobie – może i dla mnie jest ta nowenna. Nieco przeraziła mnie jednak jej długość oraz czas który trzeba jej poświęcić w ciągu dnia – bałam się, że nie dam rady – takie ludzkie, przyziemne myślenie… Zaczęłam jednak. Modliłam się z prośbą o drugie dziecko. Staraliśmy się z mężem od dłuższego czasu i niestety bez rezultatu. Modliłam się często o ten cudowny dar narodzin na swój sposób – tak jak potrafiłam, lecz Pan Bóg miał widać inne plany….
To świadectwo będzie nieco zgoła inne, niż możecie się domyślać: skończyłam nowennę z wielkim wysiłkiem duchowym – bo to była walka jak się okazało! Moja intencja nie została wysłuchana – Pan Bóg ma wobec mnie swoje plany. Ta nowenna dała mi znacznie więcej! Otworzyła mi oczy na moje życie, uświadomiła mi jak bardzo bliska jest dla każdego Matka Boża, Jej obecność w moim życiu i opieka. Uświadomiła mi, że powinnam żyć wg Bożych planów, nie swoich. Nie można „złożyć” zamówienia u Matki Bożej, złożyć biernie ręce i czekać aż dar spłynie z nieba!
Tak żyłam!
zdałam sobie sprawę, że przez tę przeogromną chęć aby znowu zostać mamą, zapomniałam o innych wokół mnie, o swoim dziecku, które potrzebuje mojej uwagi… Często nam chorował, zdarzały się bardzo ciężkie sytuacje, nawet zagrażające życiu. Wiele przeszliśmy od samego początku. Miałam bardzo trudną ciąże, ciężki poród i potem bardzo słaba odporność mojego dziecka….
Wtedy mnie olśniło – zamiast modlić się o drugie dziecko, najpierw powinnam zadbać o moją rodzinę i poprosić o łaskę zdrowia dla mojego pierworodnego! Zaczęłam drugą nowennę. Część przebłagalna „poszła” pięknie, czułam, że to jest wola Matki Bożej. Cześć dziękczynna była ciągle przerywana, nie mogłam sobie poradzić, ciągle brakowało czasu, ciągle coś mi przeszkadzało! Ale udało się ją skończyć.
Moja intencja została wysłuchana – moje dziecko przestało chorować! Już wcześniej otrzymaliśmy wiele łask z rąk Matki Bożej, Boża Opatrzność nad nami czuwa! To jest prawdziwa łaska – świadomość Bożej nieskończonej Miłości! Bóg daje nam to, co naprawdę jest nam potrzebne, co prowadzi do zbawienia czy pogłębienia wiary.
Pierwsza nowenna – mimo iż jej intencja nie została wysłuchana, dała mi więc znacznie więcej. Zaczęłam od końca po prostu. Teraz mam tego świadomość…. nie wiem czy Pan Bóg nas pobłogosławi i obdarzy jeszcze potomstwem – ale polegam na Nim całkowicie – wiem, że jeśli nie będziemy mieć więcej dzieci, to robi to dla naszego dobra – może nie rozumiem tego do końca, ale tak to czuje – Bóg wie co robi a ja mu ufam.
Dziękuje Matce Bożej Pompejańskiej za pięknie doświadczenie modlitwy różańcowej – na którą do tej pory nie miałam czasu. Dziękuje za opiekę i łaskę dla syna. Za wszystkie łaski, którymi nas obdarzyła.
Na pewno podejmę się kolejnej nowenny w intencji kogoś, kto potrzebuje pomocy.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

1 Komentarz do "Monika: Więcej niż prosiłam…"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
barbara
Gość
barbara

Chwala Panu ! i zycze opieki Maryi .

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

w ROKU ŚW. JÓZEFA!