Maria: Dar ukojenia w depresji

Nowennę pompejańską odmawiam juz po raz drugi, pozostało mi 7 dni. Zostałam wysłuchana, może nie do końca tak, jak bym chciała, ale zrozumiałam, że nie można żądać wszystkiego od razu.
Mój mąż porzucił mnie po 20 latach małżeństwa, skłócił z moją matką, rodziną, potem zmanipulował synów, co było kolejnym ciosem. Cierpiałam katusze, popadłam w głęboką depresję, nie widziałam sensu życia. Tak bardzo wypłakiwałam się, aby mąż wrócił i zmienił się. Dzisiaj już nie proszę o powrót męża, bo zrozumiałam, że Bóg wie, co byłoby dla mnie lepszym rozwiązaniem. Dzisiaj dziękuję za dar ukojenia w depresji, żalu i samotności. Dziękuję za mądrość, poprzez którą zrozumiałam, że być może jest to dla mnie lepsze, że mąż nie wrócił, bo piekło domowe ciągnęłoby się dalej. Jego plan przyjmuję z pokorą i poprzez Matkę Boską w nowennie pompejańskiej będę nadal wypraszać łaski i dziękować za te otrzymane.
Kochani, jeśli ktoś z was nie otrzymał łask po pierwszej, drugiej czy którejś z kolei nowennie, nie zrażajmy się! Matka Święta wie, co jest dla nas najlepsze i jakie rozwiązanie jest słuszne. Kochani, żadna tabletka, żaden lek antydepresyjny nie zadziała tak jak modlitwa! To modlitwa jest ukojeniem i najlepszym lekarstwem, zbawieniem. Bóg kocha każdego z nas. Choć bylibyśmy samotni jak palec i biedni, to jeśli mamy Boga w sobie, mamy wszystko!

Nie przegap ciekawego świadectwa!

Czy wiesz, że zapisując się do biuletynu, co piątek będziesz otrzymywać najświeższe świadectwa nowenny pompejańskiej?

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

3 komentarzy do "Maria: Dar ukojenia w depresji"

Powiadom o
avatar
ola
Gość

Nie zgadzam się z Tobą.dziesięć nowenn odmówiłam.Wmawiając sobie,że czynią cuda.dziś jestem na skraju wyczerpania i na prochach,bo tak mi nowenna pomogła!!!!!

Beata Piątek
Gość

Ola, jeśli to prawda co piszesz to idź do spowiedzi z całego życia, posłuchaj trochę wykładów Księdza Piotra Glassa, z UE o farmaceutykach, że to nie psychiczne tylko duchowe. Prochy odstaw i zaufaj Bogu z czystym sercem i otwórz się na Ducha Świętego, módl się do Ducha Świętego a dopiero potem odmawiaj POMPEJAŃSKĄ. Z Bogiem i z różańcem w ręku a także z czystym sercem – wygrasz ze złym duchem. POWODZENIA KOCHANA.

Anna
Gość

Ola. Jak czlowiek sobie sam nie pomoze, to nikt mu nie pomoze. Trzeba brac zycie w swoje rece i po prostu dzialac i zyc. Modlic sie trzeba, bo modlitwa dodaje sily i odwagi. Gdy sie modlisz, czujesz, ze nie jestes sama w tym swoim klopocie. Ze jest Ktos kto Cie wspomaga i dodaje sil do walki. Ale tak naprawde to pod wplywem wiary i modlitwy wyzwalasz wlasne sily i checi do walki z zyciowymi przeciwnosciami. Sama modlitwa bez zadnych uczynkow nic nie da. Zaprowadzi tylko do tego punktu w ktorym wlasnie jestes.

wpDiscuz

Wyjatkowe kompendium o
nowennie pompejańskiej:

Tylko teraz otrzymasz… 
drugi egzemplarz za 1 grosz!

A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij