Bronisław: Moje spotkanie z nowenną pompejańską

W 2013 r. byłem na pielgrzymce w Ziemi Świętej. Mój współlokator hotelowy mówił, że odmawia Nowennę Pompejańską, ale jakoś mnie to nie zainteresowało. Po powrocie jednak często myślałem, co to za modlitwa. Niedługo moja ciekawość została zaspokojona. Niespodziewanie otrzymałem przesyłkę pocztową, a w niej czasopismo Królowa Różańca Świętego. Przeczytałem w...
Przeczytaj całość

Danuta: wdzięczna za wszystko

Witam wszystkich serdecznie.Jest to moje pierwsze świadectwo,mimo odmówionych 6 nowenn,sama nie wiem dlaczego tak długo zwlekałam z napisaniem.O Nowennie Pompejańskiej dowiedziałam się w grudniu 2013r.z internetu,przeczytałam i pomyślałam że Ona nie jest dla mniePrzeczytaj Danuta: wdzięczna za wszystko
Przeczytaj całość

Sabina: Udało się! Będę mamą!

Kochani, chciałabym przedstawić swoje świadectwo wysłuchania mojej intencji Nowenny Pompejańskiej. Od jakiegoś czasu staraliśmy się z mężem o nasze pierwsze dziecko, jednak bezskutecznie. Potrzebowałam wsparcia, ponieważ bardzo się denerwowałam i traciłam nadzieje. Przypadkowo natknęłam się na Nowennę Pompejańską, Nowennę nie do odparcia.Przeczytaj Sabina: Udało się! Będę mamą!
Przeczytaj całość

Marcin: poprosiłem MARYJĘ aby mnie do niej doprowadziła

Chcę się z wami podzielić swoim wspaniałym CUDEM jaki mnie właśnie wczoraj spotkał za przyczyną MATKI PRZENAJŚWIĘTSZEJ.Otóż wczoraj byłem z dzieckiem w kinie po seansie dowiedziałem się od żony że moja sąsiadka zaginęła i trwają jej poszukiwania .Przeczytaj Marcin: poprosiłem MARYJĘ aby mnie do niej doprowadziła
Przeczytaj całość

Robert: przemiana wewnętrzna i „wielka – mała” łaska

Witam Chciałem się podzielić świadectwem łaski którą otrzymałem od Mateczki poprzez tą nowennę . Ja z moją żoną jesteśmy osobami przed 30 rokiem życia prowadzimy szybki tryb życia praca i zajęcia po pracy typu siłownia ,tańce itd . Powiem szczerze że za daleko to poszło wpadliśmy w wir w którym...
Przeczytaj całość

Małgorzata: padałam na kolana i błagałam o pomoc !

Szczęść Boże. To moje pierwsze i, mam nadzieję, nie ostatnie świadectwo. Niedawno ukończyłam, po kilku nieudanych próbach, moją pierwszą Nowennę Pompejańską.

Pewnie jak większość osób, natrafiłam na nią „przypadkiem” będąc na wielkim zakręcie swojego życia. Nie będę się rozpisywała zbytnio, bo musiałabym napisać książkę :-). Nakreślę jedynie „problem”. Życie moje, jak i mojego syna, załamało się na skutek rozpadu mojego małżeństwa i wielu bardzo trudnych problemów finansowych. Na skutek tego wszystkiego moje dziecko trafiło na nie najlepszą drogę w życiu. Stał się człowiekiem, jakim bym go wyobrazić sobie nie mogła. Intencji miałam i mam wiele. Nie wiedziałam od czego zacząć. Wstydziłam się prosić o pomoc w rozwikłaniu problemów finansowych (przez nie muszę pracować za granicą i nie mogę wrócić do domu), nie miałam śmiałości modlić się za siebie, a do końca nie widziałam jak brzmieć powinna intencja za moje dziecko… Kiedyś, usłyszałam lub przeczytałam czyjąś wypowiedź i wiedziałam, że tak właśnie ma być. Moja intencja: za uzdrowienie duchowe i fizyczne mojego syna :-). Naturalnie problemy nie zniknęły, wręcz się pojawiły nowe, ale…. w pierwszym dniu części dziękczynnej, mój syn stracił pracę, jak sądzę to wielka łask (jedna z wielu). Pracował tam, gdzie z uwagi na zdrowie, pracować nie powinien, poza tym było bardzo niebezpiecznie, praca ta zagraża zdrowiu i życiu. Gdy dowiedziałam się o jego zwolnieniu, poczułam wielką ulgę ale i spokój (dziś czekamy, być może w niedługim czasie otrzyma nową pracę). Otrzymałam wielką łaskę, łaskę spokoju, równowagi, umiłowania rzeczy, których do niedawna nie potrafiłam docenić (każdy przeżyty szczęśliwie dzień, każda noc, powiew wiatru, blask słońca, zapach kwiatów, uśmiech ludzi, wszystko z czego zbudowane jest nasze życie). Pomimo bardzo wielu poważnych problemów, przez które nie mogłam spać, jeść, funkcjonować, mam w sobie spokój i nadzieję, potrafię się śmiać, nawet, gdy jest ciężko, nie mam już myśli samobójczych, wciąż szukam nowych możliwości, nowych szans, które pozwolą mi normalnie żyć. W zasadzie ich nie szukam, Pan nasz mi je „podsuwa” :-). Dziękuję za tę nowennę. Niech nigdy, nikt w nią nie wątpi. Czyni cuda! (byłam wrakiem człowieka psychicznym i fizycznym, dziś jestem normalną radosną kobietą). Uwierzcie, zacznijcie ją domawiać, a zobaczycie jak wiele w waszym życiu zacznie się zmieniać, jak wiele zauważycie rzeczy, obok, których kiedyś obojętnie przechodziliście. Niektórzy ludzie mówią, że jestem niewierząca, ale to nie jest tak. To, że nie mogę pójść do kościoła w każdą niedzielę, nie czyni mnie kimś gorszym. Ja czuję obecność i pomoc Jezusa i Maryi w wielu beznadziejnych sytuacja życiowych i każdego dnia. Wiele razy, gdy już nie widziałam wyjścia, nie miałam sił nawet stać na nogach, padałam na kolana i błagałam o pomoc. To jest dla mnie dowód. Nie potrafię się może pięknie modlić, nie potrafię przeczytać Pisma Świętego, bo go zwyczajnie nie rozumiem, ale wierzę i ufam :-). Przede mną wciąż daleka droga. Dziękuję Bogu za te wszystkie „problemy”, bez nich, z pewnością brnęłabym w przepaść. Teraz wiem, że nic w życiu nie dzieje się bez powodu, nawet te najgorsze rzeczy. Dziękuję Maryi za opiekę każdego dnia, zwłaszcza w ostatnich kilkunastu latach, gdy nie zdawałam sobie sprawy, że bez jej opieki, już by mnie pewnie nie było. Trwajcie w modlitwie i nigdy się nie poddawajcie. Wszystkim życzę wszystkiego dobrego i wielu łask bożych. Bóg zapłać.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

5 komentarzy do "Małgorzata: padałam na kolana i błagałam o pomoc !"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Estera
Gość
Estera

Niewierzącym jest ten, który się nie modli 🙂
Piękna intencja i wspaniale opisane świadectwo..
Z Panem Bogiem!

barbara
Gość
barbara

Wspaniale swiadectwo ! ja czytam Slowo na kazdy dzien <>z wyjasnieniem jest bardzo zrozumiala nawet dla lajka . polecam .

barbara
Gość
barbara

dodam jest to Ewangelia na kazdy dzien .

kora72
Gość

Dziękuję Wam bardzo. Serce rośnie wśród takich ludzi 🙂

Ewa
Gość

Piękne świadectwo – Chwała Panu!
Pani Małgosiu, niech Pan Bóg ma Panią w Swej Świętej Opiece:)

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!