Izabela: Przez Nowennę Pompejańską moje życie ma sens.

Swoją "przygodę" z Nowenną Pompejańską rozpoczęłam przez wejście na tę stronę. Byłam zagubiona,nie mogłam odnależć spokoju serca,czułam się osamotniona.Postanowiłam zagłębić się w Tajemnicach Różańca,zatopić swoje myśli w życie Jesusa i Jego (naszej) Matki Maryji. Odmawiam trzecią Nowennę i powiem,że nie potrafię już przestać. W pierwszej Nowennie Pompejańskiej prosiłam Maryję o uzdrowienie z choroby
Przeczytaj całość

Ania: Wyleczony nowotwór

W połowie września 2017 roku zaczęłam odczuwać dziwne dolegliwości brzuszne. Zrobiłam usg i niestety okazało się że mam guza wielkości nerki. Guz był na nadnerczu. Po TK wyszedł do mnie lekarz i powiedział "ciekawe czy nie ma przerzutow" i "trzeba mieć nadzieję" Kiedy otrzymałam wynik TK czułam jakby usunęła mi się ziemia spod nóg. .. Guz chromochlonny, rak kory nadnercza lub przerzut.
Przeczytaj całość

Grażyna: w intencji naszego małżeństwa

Odmawiałam nowennę pompejańską jakieś dwa lata temu w intencji naszego małżeństwa. Ciągle były między nami nieporozumienia, które urastały do tragicznych rozmiarów. Bardo się bałam rozpadu naszej rodziny.Nie od razu sytuacja się poprawiła. Nowenna zajmuje jednak sporo czasu. W końcu sytuacja między nami się poprawiła, za co jestem wdzięczna Maryi i...
Przeczytaj całość

Tatiana: modlitwa sercem

Nowennę Pompejańską znalazłam przez przypadek,szukając innej modlitwy.Nie od razu zaczęłam się nią modlić,gdyż jej długość trwania mnie przerażała i nie wierzyłam,że podołam.Byłam wówczas w trakcie rozwodu i problemy mnie przygnębiały,więc postanowiłam odmówić.Udało mi się!Odmówiłam dwie pod rząd.Jedna z nich (po dwóch latach oczekiwania) zaczęła się właśnie pomału spełniać.Zdałam sobie z...
Przeczytaj całość

Agata: ‚Wszystko jest możliwe dla tego kto wierzy.’

Miejcie więc ufność, bo "Wszystko jest możliwe dla tego kto wierzy."
Przeczytaj całość

Magdalena: Dziekuję Mateńko za pracę

Witam wszystkich serdecznie. Chciałam podziękować Mateńce o spełnieniu mojej intencji.
A mianowicie dotyczyła znalezienie pracy w administracji.

Z pomocą Maki Boskiej poradziłam sobie z moimi lękami, które doprowadzały mnie do stanów depresyjnych. 6 lat szukałam stabilnej dobrej pracy. Jak to zwykle bywa szukałam pracy wszędzie, a jak znalazłam to pracowałam na czarno albo na krótki okres w różnych branżach. Wyjechałam do innego miasta z nadzieją, że tam znajdę pracę, było podobnie bez umów.
Znalazłam staż w instytucji państwowej w księgowości czułam, że byłam potrzebna i do tego dobrze się tam czułam ludzie w porządku. Ale potem się okazało, że nie mam szans bo nie mam tzw. „pleców” znajomości. Czułam się jak niedoceniona, niepotrzebna, bezwartościowa -wróciłam do domu. Z miesiąca na miesiąc było coraz gorzej mój stan psychiczny się pogarszał moja samoocena była bardzo niska. Czułam się bezwartościowa – nic nie potrafię z niczym sobie nie poradzę to były moje jedyne myśli moje. Codziennie płacz i myśli jaka jestem beznadziejna. Mateńka była zawsze przy mnie nawet w tych trudnych chwilach. Przez te lata miały miejsca małe cuda, które ratowały mnie (nie takie małe cuda) Na każdym kroku Bóg nie dał mi zapomnieć o sobie. Byłam i che być blisko Boga blisko Mateńki i dziękować jej z całego serca za doznane łaski.
Odmówiłam 3 nowenny w intencji pracy, modliłam się do św Rity od spraw beznadziejnych oprócz tego modlitwa o siedem darów Ducha Świętego. Jak tylko mogłam uczęszczałam na odnowę w Duchu Świętym potrzebowałam opieki, która została mi dana.
Moja aktualna praca nie jest na stałe do końca roku, zostałam zatrudniona w ramach prac interwencyjnych w instytucji państwowej. Telefon z propozycją pracy zadzwonił w dniu kiedy skończyłam odmawiać nowennę. W trakcie załatwiania „formalności” problemy się piętrzyły już myślałam że, nie dam rady i stracę możliwość pracy. Mateńka w tym czasie prowadziła mnie za rękę otwiera drzew gdzie wcześniej było to niemożliwe. Pracuje z fajnymi ludźmi praca daje mi wiele satysfakcji. Zdaje sobie sprawę że, pracuje do końca roku i mogę pożegnać się z pracą, ale po prostu czuje spokój że, będzie wszystko dobrze. (co mam być to będzie )
Kochani nie zniechęcajcie się zawierzcie się Mateńce zawsze pomaga zawsze otrzymujemy potrzebne nam łaski nie raz tego doświadczyłam polecam Nowennę Pompejańską odmawiam od października 2013 roku nie chcę przestać. Za niedługo zaczynam odmawiać kolejną Nowennę jest modlitwą nie do odparcia.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

1 Komentarz do "Magdalena: Dziekuję Mateńko za pracę"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Anna
Gość

to świadectwo już było

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!