Mari: Moje kolejne świadectwo

Szczęść Boże, Jakiś czas temu na tej stronie składałam świadectwo dotyczące odmawiania przeze mnie Nowenny Pompejańskiej. Pisałam wtedy, że niektóre sprawy, o które się modliłam jeszcze się nie spełniły. Od czasu, kiedy złożyłam moje świadectwo nastąpiły znaczne zmiany – otrzymałam upragnioną łaskę pracy. Dziś chciałam się z Wami podzielić moim...
Read More

Wioletta: Lekarz był bardzo zdziwiony

Z nowenną pompejańską zetknęłam się już jakiś czas temu, ale poprzestałam wówczas na przeczytaniu świadectw. Zaczęłam odmawiać ją 9 marca. Dzień wcześniej miałam badanie USG tarczycy i doktor znalazła dwa guzki. Lekarz rodzinny skierował mnie na biopsję, a na moje pytanie, czy guzki mogą zniknąć, odpowiedział, że niestety, nie! Cały tydzień czekałam na kolejne USG i biopsję. 17 marca, podczas badania USG pan doktor nie znalazł żadnego guzka, który mógłby podlegać biopsji, więc nie można było jej zrobić! Lekarz rodzinny był bardzo zdziwiony, a ja wiem, że to Maryja mi pomogła! Chwała Panu i Jego Matce!
Read More

Ania: Nie brońcie się przed nowenną,wierzcie i módlcie się bo na prawde działa

Chciałam złożyć swoje pierwsze świadectwo chociaż jestem jeszcze w trakcie odmawiania cz.dziękczynnej ale czuje nieopisaną chęć i potrzebę podzielenia się świadectwem.
Read More

Ola: dziękować, czy się obrażać?

Dziękować, oczywiście, że dziękować!!! Ale od początku. Moją pierwszą nowennę pompejańską, zaczęłam odmawiać 30.01.2014. I nie będę pisać, że trafiłam na nią przypadkiem, bo po prostu nie wierzę w przypadki. Szukałam w internecie modlitw w sprawach beznadziejnych no i znalazłam tę nowennę.Przeczytaj Ola: dziękować, czy się obrażać?
Read More

Jadwiga: Warto być zawsze z Naszą Matką Niebieską

W moim małżeństwie jest zdecydowanie lepiej,mąż stał się bardziej wierzącym człowiekiem. Choć wiem ze jeszcze daleka droga do tego by miłość zwyciężyła w naszym małżeństwie,ale wiem na pewno że Matka Boska jest znami.
Read More

Kinga: No niestety

Od odmawiania Nowenny jestem uzależniona. Nie brakuje intencji, więc bez problemu mogę ją zmawiać. Ostatnio zakończyłam Nowennę w intencji pojednania z moją szefową.

Kilka lat wstecz bardzo się lubiłyśmy… Poźniej przyszedł dla mnie okropny czas. Moja szefowa zaczęła się nade mną znęcać do tego stopnia, że zaczęłam zastanawiać się nad rezygnacją z bardzo lubianej przeze mnie pracy… Popadłam w depresję, z którą borykam się do dnia dzisiejszego. Dzięki przeczytaniu któregoś ze świadectw na tej stronie, postanowiłam zmówić Nowennę w intencji mojej szefowej, aby nasze relacje się poprawiły… Niestety, moim zdaniem, są jeszcze gorsze… Moja szefowa kłamie, napuszcza, manipuluje, nagaduje na mnie… W takich warunkach nie daje się pracować….

9
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
9 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
8 Comment authors
KingaAnnaAnaKingaAngelika Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
mena
Gość
mena

Ewidentnie to działanie złego , nie poddawaj się u mnie dopiero się zmieniło gdy odmówiłam trzy nowenny.
Możesz drugą zmowic aby zapanował Boży pokoj między wami.

Maria
Gość
Maria

A swoją drogą, to jakoś tak bywa, że jeden człowiek dla drugiego jest tak po prostu bezinteresownie podły. A może jest w tym jednak jakiś interes? Pomyśl Kingo, co wydarzyło się, że nastąpiła aż taka zmiana i ataki.

Teresa
Gość
Teresa

Kinga błogosław szefową . Coś dobrego znajdź na nią , w niej , jedną rzecz , moze drugą – tak radzi o.Witko

Angelika
Gość
Angelika

Krystyno, a moze ktos naopowiadal jakies plotki Twojej szefowej i dlatego ona zmienila swoj stosunek do Ciebie. Moze zapros swoja szefowa na dobry lunch do wysmienitej restauracji i porozmawiaj z nia. Czasem dobrze jest wyjasnic sobie pewne sprawy, a wszystko jeszze moze wrocic do normy. Po co odrazu zwalniac sie z pracy, szczegolnie jesli sie ja lubi.

Angelika
Gość
Angelika

Przepraszam, mialo byc Kingo! Nie wiem skad mi przyszla Krystyna do glowy? A moze Twoja szefowa tak ma na imie?

Kinga
Gość
Kinga

W mojej szefowej widzę wiele pozytywów, bardzo ją lubię, szanuję, jednakże mi dokucza. Kiedyś nasze relacje były bardzo ciepłe, dziś w ogóle nie możemy się dogadać. Wielokrotnie rozmawiałam z nią, tłumaczyłam, że swoim zachowaniem sprawia mi przykrość. Nie pomagało, dlatego zdecydowałam się na odmówienie Nowenny. Ciagle wierzę, że Matka Boska mi pomoże… Ale czasami naprawdę nie mam siły….

Ana
Gość

Kingus, nie poddawaj sie. Ty prosilas Matke Boza o pomoc a nie jakas tam sobie Pania
Badz spokojna i czekaj, bo Matka Boza nie zawodzi…dokonuje swoich dzialan w dogodnym dla siebie czasie.
Blogoslawie Cie

Anna
Gość
Anna

Kingo modl sie za Twoją szefową. Ona ma problem ze sobą samą. Pewnie Ci czegoś zazdrości ,dlatego wyżywa się na Tobie. Przez lata miałam taką sytuację w mojej pracy. Byłam poniżana i ośmieszana przed wszystkimi. Odeszłam z pracy wykończona psychicznie. Teraz się dużo za nią modlę. Wtedy nie wiedziałam ,ze za takie osoby trzeba się dużo modlić. Modlitwa i Twoje błogosławieństwo ją przemieni na lepsze. Niech Matka Boża ma Cię w swojej opiece.

Kinga
Gość
Kinga

Kiniu módl się dalej, ja też miałam tak- modliłam się a działo się jeszcze gorzej. Wtedy trzeba MODLIĆ SIĘ NIEUSTANNIE. Proście a otrzymacie 🙂