Katarzyna: Utracona wiara

Odmówiłam juz trzecia nowenne. Każda z nich była w innej intencji i żadna z nich nie została wysluchana. Każda modlitwa przychodziła ciężko.

Było mase trudności i przykrości podczas ich odmawiania. Zdarzały się też niekiedy rzeczy cudowne ale nie na tyle żeby mocno uwierzyć w moc nowenny. Teraz stoję na rozdrożu, bo prosiłam o rzeczy dobre i w dobrej wierze a ich nie otrzymałam. Nie wiem co dalej z moja wiara i ze mną. Nie wiem już czy wierze i czy chce być dalej przy Bogu

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

21 komentarzy do "Katarzyna: Utracona wiara"

Powiadom o
avatar
mateusz2005
Gość
mateusz2005

Proponuję uzbroić się w cierpliwość, gdyż ja czekałam prawie rok od odmówienia Nowenny i dopiero spełniona została moja prośba. z Panem Bogiem, trwaj przy Bogu. Pozdrawiam serdecznie

Mirka
Gość

Moja droga, nie masz wyboru, odmawiając Nowennę, złożyłaś przyrzeczenie że do końca życia odmawiać będziesz różaniec. Matka Boża ześle Ci łaski jakie potrzebujesz najbardziej, nie zawsze takie jakie chcesz sama. Pamiętaj także o tym, że Twój obecny stan może być właśnie testem Twojej wiary. Nie poddawaj się bo nie warto, nie warto żyć bez Boga. Co pozostanie Ci w życiu? Tylko pustaka i ciemność. Trwaj przy Bogu i módl się, proszę nie rezygnuj z Boga.

Bożena
Gość
Bożena

Warto trwać w wierze przy Bogu choć byśmy mieli czekać dłuższy czas, to „nie piekarnia” że od razu jest to co prosimy, a też proponuję trwać, wszystkiego dobrego.

ufająca
Gość
ufająca

Kasiu nie wątp.Na tym zależy tylko szatanowi,łaski o które prosimy czasem otrzymujemy dopiero po czasie,żadna modlitwa nie idzie na marne,zaufaj a dostrzeżesz te łaski,jeśli są one dobre i we właściwym czasie.

Cela
Gość

Przykre…wierzyc tylko, gdy się cos otrzymuje. Sama odmowilam kilkanaście nowenn i ich efektów nie widzę. Ale paradoksalnie to umacnia moją wiarę. Tłumaczę sobie brak łask, o które prosiłam moja słabością, marnością. Ewentualnie tym, ze boży plan jest inny

Gość.
Gość
Gość.
Bez Boga będzie tylko gorzej. Pamiętaj Kasiu, że po każdej nocy przychodzi dzień, a złe chwile nie trwają wiecznie. Każdy nosi swój krzyż, wielu nawet cięższy, niż my sami. A cierpienie uwalnia i oczyszcza z grzechu. Może to jest właśnie Twój czas oczyszczenia. Módl się dalej i próbuj porównywać rozważania różańcowe do swojego życia, wtedy Maryja może rozjaśni Ci niejedną sprawę, tak jak np. zdobiła ze mną. Polecam też oglądać filmy ojca Adama Szustaka (kanał na YouTube nazywa się Langusta na Palmie). Można znaleźć tam dużo mądrości, które pozwolą lepiej ukierunkować swoje chrześcijańskie życie. Pozdrawiam i życzę powodzenia. Pamiętaj, że… Czytaj więcej »
Wierzaca
Gość
Wierzaca

Nie poddawaj sie, Zly tylko czeka na to. Zawierz bezgranicznie Matce Swietej, a ona sie Toba zaopiekuje.Nie przestawaj sie modlic i wierzyc. Bog z Toba. Bede pamietac o Tobie w modlitwie.

Basia
Gość

Może trzeba poczekać na efekty. Na pewno po czasie zobaczysz, ze na marne te modlitwy nie poszły. Cierpliwości i wiary życzę.

Aga
Gość

Kasiu jeśli modlitwa przychodziła Ci z trudem to Bóg ją jeszcze bardziej ceni Przez wiele ciemności prowadził Świętych i nawet Naszego Pana i Jego Matkę Modlę się za Ciebie

Renata Białas
Gość

Kasiu ufaj Mateczce Najświętszej nie pozwól aby miłość którą Ona tobie daje odeszła od ciebie tylko dlatego że nie masz namacalnego dowodu o Jej wstawiennictwu za tobą Pamiętajmy że nasze prośby Maryja zanosi przed tron Boży a my jak nasz Pan Jezus mówił w ogrodzie Oliwnym ,,Niech się stanie twoja wola lecz nie moja ,,

daria.np
Gość
daria.np
Kasiu nie trać wiary. Nie wiem o co sie modliłas, ale z doświadczenia wiem, ze nie wszystko otrzymujemy od razu. Odmówiłam około 10 Nowenn. Jedne łaski otrzymywałam odrazu lub otrzymywali je najbliżsi, za których sie modliłam. Ale na jedna czekałam 2 lata :)- a wierz mi to ona mi spędzała sen z powiek. Ale były sytuacje, w których coś otrzymywałam, a pozniej wszystko szło na opak i tak zostało, ale dzis jestem o to spokojna, bo z perspektywy czasu widzę owoce tego co sie stało. Bog wie co czyni i co ma uczynić z Twoim życiem, ale zaufaj Mu. Uwierz,… Czytaj więcej »
Ula
Gość

Nie rezygnuj

Ula
Gość

Nie rezygnuj , spróbuj jeszcze raz

Dariusz
Gość
Dariusz
Może pomoże Ci cytat z książki o. Józefa Witko OFM – Pan jest z Tobą, dzielny Wojowniku „…Może im bardziej cierpisz, tym bardziej będziesz się radować? Im większe cierpienie, tym większa chwała. Warto w tym, co przeżywamy na co dzień, całkowicie zaufać naszemu Panu. Przecież to On jest najlepszym przewodnikiem i wie, dokąd nas prowadzi. Być może doświadczasz wiele zła. Może to zło nawet jest ogromne. Uwierz jednak, że o wiele większe będzie dobro, które Bóg wyprowadzi z tego zła. Wyprowadzi dobro nie tylko dla ciebie, ale i dla twoich bliskich, a nawet dla innych ludzi. Być może teraz tego… Czytaj więcej »
Ireneusz
Gość
Ireneusz

Treba isc dalej za Bogiem nie rezygnowac a laski.o ktore prosimy moga byc dane pozniej.Czekac cierpliwie i modlic sie.Z Panem Bogiem
Pozdrawiam

evelina
Gość
evelina
Kasiu spróbuj odmawiać dwie krótkie modlitwy , możesz nawet po porannym pacierzu. Ja je odmawiam przed zaczęciem NP. POMAGAJĄ ! Pierwsza do Ducha Świętego. Oddychaj we mnie Duchu Święty, abym święcie myślała – przymuszaj mnie , abym święcie postępowała – pobudzaj mnie, abym miłowała co święte. Umacniaj mnie abym strzegła tego co święte. Strzeż mnie Duchu Święty, abym Cię nigdy nie utraciła. Druga ( o ochronę ) Święty Michale Archaniele! Broń nas w walce, a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Książę niebieskich zastępów, Szatana i… Czytaj więcej »
Joanna
Gość
Joanna
Kasiu, nie rezygnuj z Bozej Milosci!!! Bog kocha Cie bezwarunkowo, ale trzeba oddac Mu swoje zycie. Bog jest Miloscia i nie zsyla na nas chorob, niepowodzen, a wrecz przeciwnie prowadzi, blogoslawi, uzdrawia. Ja oddalam Mu swoje zycie i jestem bezpieczna. Tez odmowilam wiele nowenn. Dwie w intencji otrzymania pracy. Pracy na etacie nie mam, ale Bog tak troszczy sie o mnie, ze mi niczego nie brakuje. Bog blogoslawi takze moje finanse, a szczegolnie wtedy, gdy przekazuje nawet niewielka kwote dla innych. Chce zaswiadczyc, ze Bog jest dobry, pozwol Mu wiec, by byl obecny w Twoim zyciu, a zobaczysz, ze beda… Czytaj więcej »
Katarzyna
Gość
Katarzyna

Moja imienniczko,intecje na pewno masz dobre i dobrą wiarę też.Jednak im więcej pokory,cierpliwości i ufnośni,tym więcej łask,a z czasem wysłuchanie intencji,jeśli są zgodne z Wolą Bożą.
Dzisiaj przekonałam się kolejny raz jak wielki jest Jezus w swoim miłosierdziu,pomimo,że swoim zachowaniem odbiegam od ideału,który On chciałby widzieć we mnie…ale otrzymałam łaskę,o którą kilka godzin wcześniej poprosiłam(jeśli jest zgodna z Wolą Bożą).
Przepraszam tak często jak proszę,o poście pamiętam,ale częściej zapominam. Dziękuję za każdym razem(dzisiaj odmówiłam jako dziękczynienie Tajemnicę Radosną).Drugi rok kontynuuję Tajemnice Szczęścia (powiązane ze św.Brygidą)-są to piękne i pełne mocy modlitwy.
Módl się i nie poddawaj,Jezus i Maryja nie.pozwolą Ci się bać.z Bogiem

Andrzej
Gość
Andrzej

Kasiu, może dziękuj a nie proś. Dziękuj za każdy przeżyty dzień.

Zadowolona
Gość
Zadowolona
Postawię tezę ( z którą ktoś może się zgodzi a ktoś inny nie ) że odejście od wiary przez osobę modlący może nastąpić wtedy gdy w modlitwie następuje przesunięcie akcentu z Boga na intencję. Gdy modlitwa nie jest sposobem na pogłębienie relacji z Bogiem a tylko środkiem prowadzącym do realizacji pragnień człowieka – nawet najlepszych i najszlachetniejszych – wyrażonych w intencji. Można to porównać do ziemskiej relacji ojciec-dziecko, w której dziecko nigdy nie mówi rodzicowi, że go kocha, nie pyta jak się czuje, nie siedzi z nim w ciszy na kanapie i cieszy się jego obecnością a jedynie przychodzi i… Czytaj więcej »
anna
Gość
Coś Ci powiem… Ja jeszcze nigdy tej Nowenny nie odmawiałam. Chciałam, ale jestem (jeszcze?) za słaba, zbyt letnia… Prosiłam Pana Boga tak jak umiałam o uzdrowienie mojej relacji z moim obecnym mężem. Prosiłam, błagałam, oddałam Mu ten związek. W myślach z pochyloną głową klęczałam i prosiłam. Prosiłam. Prosiłam. Bez słów. Tym pragnieniem, które miałam w sobie… Otworzyłam Mu wszystkie drzwi tej relacji… Prosiłam: wejdź, zobacz i ulecz. Tak bardzo kocham mojego Męża… Zmiany przyszły z czasem. Pan Jezus mnie wysłuchał 🙂 Po 14 latach znajomości wzięliśmy ślub kościelny. (Teraz jesteśmy młodym 😉 małżeństwem z 5-letnim stażem). Mój Mąż się nawrócił.… Czytaj więcej »
wpDiscuz

Wyjatkowe kompendium o
nowennie pompejańskiej:

Tylko teraz otrzymasz… 
drugi egzemplarz za 1 grosz!

A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij