Julita: moc nowenny jest niesamowita !

chciałabym podziękować Matce Bożej za wszystkie łaski, jakimi obdarza naszą rodzinę. Dzięki nowennie mój starszy syn porzucił nałogi i zmienia swoje życie na lepsze.

Powoli również nawraca się do Pana Boga, choć nie jest to szybki i łatwy proces. Jednak wierzę, że moje nieustanne modlitwy pomogą mu w tym. Obecnie odmawiam kolejną nowennę.
Proszę Was, abyście nigdy nie przerywali modlitwy, nawet gdy jest Wam ciężko i wydaje się, że nikt Wam nie pomoże. To nieprawda, moc nowenny jest niesamowita.
Nie zniechęcajcie się! Warto czekać!

3
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
3 Wątki komentarzy
0 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
3 Autorzy
SylwiaAWanda Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Wanda
Gość
Wanda

Szczęść Boże Droga Julito! Dziękuję za Twoje świadectwo. Ja odmawiam cały czas nowenny za mojego syna. Powolutku jest coraz lepiej. Proszę Ciebie i inne osoby za mojego syna Krzysztofa.Będę za Twojego modlić się. Napiszę jeszcze swoje świadectwo. Teraz oddaję wszystkie sprawy Matce Bożej. Dziękuję.

A
Gość
A

A ja juz powoli przestaje wierzyc w te moc modle sie juz tak dlugo zapewne nie jest to modlitwa mila Bogu pewnie za slaba za malo ufna ale juz nie mam sily , tak bardzo kiedys wierzylam ale nic z tego , sa chyba rowni i rowniejsi myslalam ze to tylko wsrod ludzi ale okazuje sie ze nie tylko

Sylwia
Gość
Sylwia

Odmawiam swoją chyba już jedenastą Nowenne i takich przeszkód jeszcze nie miałam. Samochód był w warsztacie przez 2 miesiące, znajomi uważali ze mechanik po prostu rozłożył go na części i więcej go nie zobaczymy, samochód jest już naprawiony. Syn miał wypadek w szkole i cały wieczór jeździliśmy po lekarzach. W chwili próby składania drugiego świadectwa przerwał mi telefon z informacją, że córka złamała rękę i jest w szpitalu. Moje dzieci dawno tak źle się nie zachowywały, kompletnie nie słuchały. Miałam w nocy koszmary, raz, że kogoś pobawiłam życia i nie chciałam się przyznać przy strasznych wyrzutach sumienia, za drugim razem… Czytaj więcej »