agnieszka: Cud życia dla mamy

Chciałabym podziękować Matce Boskiej za życie mojej mamy,za to ze jest z Nami.Moja mama ciężko zachorowała na nowotwór płuc z przerzutami do wątroby,węzłów chłonnych.W lutym 2015 r. rozmawiałam z lekarzem,który stwierdził ze mojej mamie pozostało parę tygodni życia-do pól roku.Zaczęłam odmawiać po raz pierwszy nowennę pompejańską w intencji uzdrowienia mojej...
Przeczytaj całość

Lucyna: Jestem głęboko przekonana że tego cierpienia wyniknie coś dobrego.

Witam wszystkich czytających świadectwa! Ja również chciałabym zaświadczyć o skuteczności pompejańskiego różańca. Odmawiam go już od dwóch lat, od momentu , gdy znalazłam informację w Internecie.
Przeczytaj całość

Krzysiek: Miłość Boża i działanie szatana

Już od dziecka byłem osobą wierzącą. Czasem moja wiara była lekko zachwiana, a czasem przeżywałem uniesienia w kwestii Boga. Ale to jednak dla Stwórcy było za mało. Na mojej drodze życiowej Pan postawił mi wspaniałą dziewczynę, w której bardzo się zakochałem. Zapoznaliśmy się na stażu. Po jakimś czasie zaczęliśmy się spotykać poza pracą. Uważałem, że idealnie do siebie pasujemy. Wspólne tematy, humor, podejście do życia dały mi powody do poważnych planów. Byłem wręcz przekonany, że to jest ten mój wymarzony ideał. Niestety bardzo szybko zostałem sprowadzony na ziemię.
Przeczytaj całość

Bronisława: Ślub syna

Szczęść Boże wszystkim czytającym podziękowania. Pragnę serdecznie podziękować Królowej Różańca Świętego za otrzymaną łaskę ślubu syna, pomimo ze o tę łaskę nie prosiłam teraz wiem, że Matka Boża wie co w życiu jest ważne i na pierwszym miejscu. Do tej pory odmówiłam trzy Nowenny niektóre się spełniły a na pozostałe czekam. Otrzymałam dzięki Nowennie łaskę pokoju i radości. Dziękuje Ci Matuchno Boża z całego serca za otrzymane łaski. Wszystkich zachęcam do odmawiania Nowenny Pompejańskiej.
Przeczytaj całość

Mateusz: matura

Piszę to świadectwo, ponieważ czuję się zobowiązany względem Matki Bożej, ponieważ ona mi pomogła razem z Panem Jezusem otrzymałem od nich dużo łask i rzeczy, które wcześniej były, wydawały się dla mnie niemożliwe stały się możliwe. W internecie znalazłem modlitwę , która nazywa się Nowenna Pompejańska. Na początku było zniechęcenie,...
Przeczytaj całość

Elżbieta: Maryja uratowała moje małżeństwo

Kryzys zaczął się trzy miesiące po ślubie. Wtedy z ust męża padło pierwszy raz słowo „separacja”, co niestety odbiło się echem w przyszłości. Był to rok pełen zmagań i niezrozumienia z obu stron, pomimo uczuć, jakie żywiliśmy do siebie. Ciągle modliłam się o dar dialogu, jednak kryzys się pogłębiał. W końcu zaczęliśmy spać osobno. Pomiędzy nami stanął mur, którego żadne z nas nie mogło przebić. Nie mogłam tego wszystkiego zrozumieć. Jeździliśmy na rekolekcje, chodziliśmy po poradniach chrześcijańskich, jednak nie było lepiej, lecz coraz gorzej. W końcu wszystko rozpadło się. Mąż się wyprowadził. Wtedy Matka Boża, przez usta pani z poradni, zaprosiła mnie do odmawiania nowenny pompejańskiej. Wcześniej modliłam się tą modlitwą za dusze czyścowe i za syna. Jednak wtedy stan psychiczny i ogólne zniechęcenie powstrzymały mnie przed odmawianiem. Cierpiałam.
Dwa tygodnie później zadzwoniła do mnie przyjaciółka i powiedziała: „Powinnaś odmówić nowennę pompejańską, czytałam niesamowite świadectwa”. To mnie uderzyło… Od ręki wzięłam różaniec i bez wahania zaczęłam nowennę. Wiedziałam, że to Matka Boża odpowiada na moje modlitwy i daje mi narzędzie do walki o męża i nasze małżeństwo. Już po kilku dniach zaczęły się pierwsze trudności i ogromna walka duchowa. Chwilami było bardzo ciężko. Z trudem wypowiadałam każde Zdrowaś… Jednocześnie płynęły takie łaski, że wprost nie mogłam uwierzyć. Przyszło m.in. zaproszenie z niebios do przyjęcia szkaplerza św. Michała Archanioła, a pół roku wcześniej przyjęłam szkaplerz karmelitański. Mimo że na zewnątrz szalała burza, we wnętrzu miałam pokój i radość, a także niezłomne przekonanie, że mąż wróci. Sytuacja była beznadziejna i chyba mało kto wierzył, że znowu będziemy razem. Ja tylko powtarzałam, że ON WRÓCI. W trudnych chwilach czytałam świadectwa i to dodawało mi skrzydeł.
Odpowiedź na moją modlitwę pojawiła się już w trakcie odmawiania części dziękczynnej, w 14–15. dniu. Zaczęliśmy z mężem nieudolnie rozmawiać ze sobą. On był wtedy złośliwy, surowy i bezwzględny. Potem „cudem” znaleźliśmy się na rekolekcjach pompejańskich w Licheniu. Było bardzo źle, ale byliśmy razem. Po powrocie mąż oddał mi klucze i zabrał swoje rzeczy. Nastąpiły dwa tygodnie milczenia. Znowu „cudem” znaleźliśmy się u księdza, który ma doświadczenie z parami małżeńskimi przechodzącymi kryzys. Tu pojawiło się światełko w tunelu… Coś drgnęło. Dostaliśmy zadania. Jednak znowu miały miejsce nieprzyjemności ze strony męża, a potem dwa tygodnie ciszy.
W tym czasie zaczęłam drugą nowennę za nas. Po dwóch tygodniach nastąpił przełom. Mąż zadzwonił i zapytał, czy mogę wyświadczyć mu drobną przysługę. Oczywiście zgodziłam się. Przyszedł do domu. Zaproponowałam mu herbatkę i zaczęliśmy w niespodziewanie łagodny sposób rozmawiać i wyjaśniać sobie pewne rzeczy. Było późno, bo wybiła północ. Powiedziałam stanowczo, że zaścielę łóżko i idziemy spać. Delikatnie oponował, jednak ja czułam, że zostanie. Został. Wręczyłam mu klucze. Przywiózł swoje rzeczy. Święta spędziliśmy razem, rodzinnie i w życzliwości.
Wiedziałam, że wróci, ale nie spodziewałam się, że tak szybko. To była niespodzianka na same święta. W wigilię wyszliśmy po drobne zakupy, gdy nagle zauważyłam na chodniku coś lśniącego. To był maleńki złoty medalik z wizerunkiem Matki Bożej… Wtedy już nie miałam wątpliwości, kto otacza nasze małżeństwo Swoją opieką. Dziękuję, Królowo Różańca Świętego…

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

6 komentarzy do "Elżbieta: Maryja uratowała moje małżeństwo"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
sylwia
Gość
sylwia

100-kroc szczescia!!!!!!!!

Zagubiona
Gość
Zagubiona

jak sie nazywa ten ksiadz? i skad jest?

Ania
Gość

Gratuluję nie wszystkim chyba sie udaje ja pomimo staran 3 letnich modlitw nie widze poprawy w moim mezu zastanawiam sie ostatnio nad waznoscia przysiegi moze bog wie ze to byla niedorosla milosc ktora nie przetrwa takich kryzysow maz ma juz inna a ja czy ja mam zostac sama pomimo ze jeszcze nawet 30 lat nie mam zostawil mnie i synka dla kobiety z dwojka dzieci

Karolina
Gość
Karolina

Aniu, myślę, ze nie jest tak jak myślisz. Też się kiedyś zastanawialam nad waznoscia mojego małżeństwa, ale dowiedziałam się , ze przez Sakrament małżeństwo jest zawsze ważne. Nie poddawaj się. Szczesc Boże!

Marta
Gość

Droga Karolino , czy moglabys mi podac źródlo na temat”ze przez sakrament kazde malzenstwo jest wazne” – bardzo mnie to poruszylo.z gory dziekuje:-)

Elżbieta T
Gość
Elżbieta T

Niech wam Pan Bóg błogosławi. Dziękuję modlę się też o małżeństwo swoje narazie przegrywa ale dzięki takim świadectwo wraca mi wiara . Jeśli możesz pomodl się za mnie o mojego męża Michała Bóg ci zapłać ja też się pomodlę za was

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!