Basia: Wytrwam w modlitwie

Na nowennę pompejańską natknęłam się przez przypadek w Internecie. Po przeczytaniu, jaką jest potężną modlitwą, zaczęłam ją odmawiać.

Zły bardzo szalał, po paru dniach od chwili, gdy zaczęłam nowennę, przyśniło mi się, że szatan jest u mnie i każe mi przestać się modlić. To była najgorsza noc, jaką pamiętam, później Zły zostawił mnie w spokoju, a zaczął we śnie dokuczać mojemu konkubentowi do tego stopnia, że ten zrywał się ze snu i krzyczał, pytając, za kogo się modlę. Mówił, że widział diabła, który patrzy na niego i na naszą córkę. Na początku odmawiania nowenny było bardzo trudno, bo zaczęły się kłótnie dotyczące tego, że tylko się modlę. Nasza córka, która ma trzy latka, na widok tego, jak się modlę, pluła na mnie. Wtedy robiłam jej znak krzyża i szła się bawić. Odmawiam już piątą nowennę i widzę dużo zmian – w domu jest spokojnie, zaczęłam chodzić do kościoła i po czterech latach w końcu bierzemy ślub. Zły nadal szaleje, bo ostatnio we śnie ciągnął mnie za włosy i mówił, że przeze mnie w Boga uwierzyło aż osiem osób. Będę nadal modlić się do Matki Boskiej, bo z Nią czuję się kimś, czuję się kochana i mam nadzieję, że wstawi się Ona za mną u swojego Syna.

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o