Joanna: Znikające różańce ???

Szczęść Boże! Straciłam pracę po 20 latach pracy w jednej firmie . Poczułam się jakby cegła spadła mi na głowę. Postanowiłam być dzielna i pokazać ile sama mogę dokonać, ale po kilku miesiącach i wysyłaniu kilku CV dziennie zaczęło do mnie docierać że sama rady nie dam

. Nie jest łatwo pogodzić się z uczuciem bezsilności kiedy wiesz, że ty musisz odejść a zatrudnia się kogoś nowego, młodszego. Zaczęłam wątpić w siebie, swoje kwalifikacje i umiejętności. Po kilku spotkaniach rekrutacyjnych byłam już strasznie zmęczona ,miałam dość, postanowiłam poszukać wsparcia.
Ja, która różaniec kojarzyłam z październikiem i nigdy sama nie odmawiałam go w całości postanowiłam odmawiać Nowennę Pompejańską na którą trafiłam w internecie, w intencji znalezienia dobrej pracy.
Kupiłam książeczkę i zaczęłam 12 maja 2016r. I tu się zaczęło: w czasie pierwszego tygodnia ciągle ginął mi różaniec a jak wyjmowałam inny, to się znajdował i tak w kółko. W piątym dniu Nowenny zgubiłam książeczkę z NP, przetrząsnęłam cały dom. W końcu znalazłam modlitwy w internecie ,ale pomyliłam kolejne części różańca i musiałam odmawiać jeszcze raz a kiedy skończyłam weszłam do sąsiedniego pokoju i moja książeczka z NP leżała na łóżku na wierzchu gdzie wcześniej szukałam 3 razy. Nie mogłam w to uwierzyć ale przypomniałam sobie, że szatan ma swoje sposoby i robi wszystko żeby przeszkodzić w modlitwie więc spakowałam 2 różańce z książeczką NP razem do saszetki i już nic nie ginie.
Oczywiście było zmęczenie i lenistwo ale jestem strasznie uparta i to chyba pomogło ,wytrwałam w modlitwie .
Dalej szukałam pracy i się modliłam: w pociągu, w samochodzie i przy usypianiu córeczki , gdzie się dało. 7 VI skończyłam część błagalną, następnego dnia zaczęłam dziękczynną a 9 VI dowiedziałam się że zostałam przyjęta na stanowisko na którym mi zależało.
Ukończyłam NP 4 lipca ale nadal nie wiem jak to się udało ,mnie dla której kiedyś dziesiątek różańca to było osiągnięcie.
Sprawiła to Łaska Boża bez niej nic nie byłoby możliwe. Chwała Panu.
Joanna
Ps. Nauczyłam się modlić na różańcu, wyciszyłam się ,zaufałam Matce Bożej to kolejne Łaski.
Teraz zaczęłam kolejną NP w intencji nawrócenia syna i pokładam ufność w Panu Bogu że przez wstawiennictwo Matki Bożej mnie wysłucha i tym razem a jeśli nie, to nie ustanę w modlitwie bo dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Amen.

Nie przegap ciekawego świadectwa!

Czy wiesz, że zapisując się do biuletynu, co piątek będziesz otrzymywać najświeższe świadectwa nowenny pompejańskiej?

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

11 komentarzy do "Joanna: Znikające różańce ???"

Powiadom o
avatar
Magdalena
Gość
Magdalena

Piękne świadectwo .Niech Ci Bóg błogosławi .Chwala Panu!.

Bożena
Gość

Dziękuję Ci za to świadectwo-piękne-Chwała Panu

Joanna
Gość
Joanna
Ja naprawdę myślałam że tracę zmysły. Pamiętam że byłam wściekła i pomyślałam , dobrze że mamy w domu kilka różańców !!!!!!!! Najbardziej niesamowite jest to ,że wyjmowałam po kolei różaniec, który dostałam od zmarłej ukochanej babci w dniu I Komunii Świętej , drugi od również już nieżyjącego teścia który dostałam w czasie błogosławieństwa rodziców przed ślubem i wreszcie poświęcony na pielgrzymce przez św. Jana Pawła II który podarowali mi rodzice. Teraz myślę że zadziałała moc sakramentów i błogosławieństwo bliskich.Moja babcia i teść właściwie nie rozstawali się z różańcem więc wierzę że nadal wstawiają się za mną i całą rodziną przed… Czytaj więcej »
Zofia
Gość

Zamarłam czytając początek, mnie to samo spotkało, 16maja dostałam wypowiedzenie po 23 latach pracy bo tak jak u Ciebie,,zatrudnia się kogoś nowego, młodszego. Zaczęłam wątpić w siebie, swoje kwalifikacje i umiejętności „. Odmówiłam Nowennę ale nadal czekam być może po rozprawie w sądzie pracy coś się zmieni.Z Panem Bogiem

barbara
Gość
barbara

Piekne swiadectwo! Rozaniec ciagle gubilam ale to jest dziesiatka ktora moglam sie modlie w pracy, autobusie czy pociagu zawsze sie znalazla i kiedys zgubilam jadac z pracy pomyslalam ze zostal w autobusie i cud za kilka dni rozaniec lezal na schodach a tam go napewno nie zgubilam . Z tego samego rozanca odpadal krzyz i ktoregos razu z usmiechem powiedzialam Panie Jezu dlaczego mnie opuszczasz ,kocha Cie i od tamtego czasu juz nie zgubilam rozanca i nie odpadl krzyz . Szczesc Boze !

Janek
Gość

Wspaniałe świadectwo. Bóg jest Panem, ale zło też potrafi namieszać. Nowenna Pompejańska jest niesamowita. Ja też otrzymałem wiele Łask. Odmawiam już 16 Nowennę. Polecam też Błogosławienie.
Polecam linki: https://www.youtube.com/watch?v=chrNkeeoBJQ oraz
https://www.youtube.com/watch?v=LnFd7Ih4U0M Siła Błogosławieństwa jest niesamowita. Podobnie jak NP Błogosławieństwo to to działa. Błogosławię

Ania
Gość

W drodze z pracy tradycyjnie odmawiam różaniec. Gdy wyjęłam z torebki okazało się,że jest zerwany odłożyłam go i wyjęłam drugi. Na miejscu chciałam go włożyć do torebki żeby go naprawić w domu. Szukałam wczoraj nie ma, szukałam dziś niema. To już drugi, który zaginął pierwszy obok kościoła gdy umówiłam się aby odebrać prezent dla dziecka, tam było miejsce na parkingu. To nie przypadek. wiem, że mam się „trzymać” różańca bo tylko wtedy wygram walkę ze złym o tego na kim mi zależy.

Anarosa
Gość
Anarosa

Ja tez zaczelam odmawiac Nowenne Pompejanska w intencji znalezienia nowej pracy. Dzis moj drugi dzien. Ufam Matce Boskiej, bo wiem, ze jest mi potrzebna jej cudowna mediacja. Ja zostalam wyrzucona z pracy, bo wlascicielka firmy chciala zaoszczedzic 4000. I w dodatku oskarzyla mnie o zla prace, co nie jest prawda, bo serce i swoje umiejetnosci wlozylam w prace dla tej firmy. Ale musiala byc wymowka. Wierze, ze Bog odda mi sprawiedliwosc i dostane nowa, dobra prace u kogos uczciwego, ktory ceni dobrego i oddanego pracownika.

Zosia
Gość

Myślałam, że to tylko mnie giną rozance. Przypisywalam to zlemu i jak widać miałam rację. Ale Dobry Bóg dał nam 10 palców i też można się na nich modlić.Nie daje za wygraną i nie zniechęcam się.. Odmowilam trzy nowemny. Dwa razy zostałam wysłuchania. Trzecia prosba widocznie nie zgadza się z wolą Boża.Ale nadal ufam i będę dalej odmawiać kolejne, ponieważ jest się za kogo modlić. Dałaś Joasiu piękne świadectwo. Chwała Panu.Zawsze ufaj

Teresa
Gość
Teresa

NP jak zmienia wszystko., nas także .Pięknie

Beata
Gość
Pani Joanno, to nie przypadek że podczas nowenny i cudów, które się doświadcza dzieją się czasami dziwne, złe sprawy. W trakcie 1-szych nowenn, które po kolei odmawiałam rozlatywały mi się różańce,gdzieś ginęły, jeden po drugim.. Kto tego na własne oczy nie widział, temu czasami trudno w to uwierzyć.Bywało, że auto stawało mi na skrzyżowaniach, tak bez powodu i to też ktoś by zwatpił,że pewnie awaria. Załamał się stół w pokoju o który się tak jak zawsze oparłam, i wiele innych przedziwnych rzeczy. Duzo osób obok mnie dziwiło się co się koło mnie dzieje, to było wręcz nieprawdopodobne .Ale wtedy modliłam… Czytaj więcej »
wpDiscuz

Wyjatkowe kompendium o
nowennie pompejańskiej:

Tylko teraz otrzymasz… 
drugi egzemplarz za 1 grosz!

A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij