Ewa: „uzależnienie” tak, ale od modlitwy Nowenną Pompejańską

Kolejne świadectwa … bardzo proszę, jestem tego dobrym przykładem, to już 4. moje świadectwo.
NIE POTRAFIĘ JUŻ ŻYĆ BEZ NOWENNY POMPEJAŃSKIEJ I MODLITWY DO MARYI I SYNA BOŻEGO.

Moja ukochana Mama, która jest teraz tam z Bogiem, pewnie trzyma się pewnie za głowę i nie może uwierzyć, jak mogłam tak się zmienić. W czerwcu skończyłam odmawianie pierwszej NP i otrzymałam wiele łask od naszej Matki. Postanowiłam zrobić sobie miesięczną przerwę z uwagi na zapowiadające się dość ekscytujące wakacje z moimi dziećmi i wnukami i aby odpowiedzialnie i sumiennie zacząć kolejną NP ale … nie udało mi się wytrzymać nawet tygodnia. Coś w mojej świadomości mówiło mi ” zacznij modlić się od 4 lipca … zacznij od 4 lipca” i tak też się stało. Odmawiam kolejną już NP i tego dnia poczułam się jakbym powróciła po długiej podróży do ukochanego domu rodzinnego. Jestem znów pod ochroną, jestem znów bezpieczna i szczęśliwa, jestem z moją Matką – naszą Matką, naszą Królową.
Moja przyjaciółka powiedziała mi niedawno, ze nigdy nie podejrzewałaby mnie o takie zaangażowanie w modlitwę … ja także nie podejrzewałabym siebie o takie zjednoczenie z Matką Przenajświętszą. Zachęciłam już do modlitwy NP moje przyjaciółki i już planujemy wspólną wyprawę do Sanktuarium w Pompejach. Obiecałam Matce Najświętszej, że będę zachęcać do modlitwy różańcowej inne osoby i tak też zamierzam czynić.
Dziękuję Mateczko Nasza za wspólną z Tobą drogę przez życie … miej w opiece mnie, moje dzieci i wnuki. Kocham Cię.

1
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
1 Wątki komentarzy
0 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
1 Autorzy
Magdalena Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Magdalena
Gość
Magdalena

Piękne świadectwo .Tez tak mam ze nie potrafię nie odmawiać NP