BERNARDA: Uzdrowienie

W grudniu 2014, mając 48 lat zachorowałam na nowotwór złośliwy. Szok, rozpacz, płacz i zwątpienie przeplatały się nawzajem. Chwilowy żal: „dlaczego ja?”. Powoli oswoiłam się z rzeczywistością i rozpoczęłam chemioterapię, a wraz z nią odmawianie nowenny pompejańskiej. Zaczęłam czuć się dobrze fizycznie i psychicznie. Zaufałam Maryi, z wielką lekkością odmawiałam nowennę i niesamowicie ciągnęło mnie do tej wspaniałej modlitwy.
Przeczytaj całość

Sabina: Matka Boża jest ze mną cały czas

Jest to moje pierwsze świadectwo o Nowennie Pompejańskiej,choć odmawiam ją już chyba drugi rok.Bodźcem do odmawiania tej formy różańca był zdany egzamin na prawo jazdy przez siostrę,która w tej intencji odmówiła Nowennę Pompejańską.
Przeczytaj całość

Karolina: siła modlitwy

Mam na imię Karolina .O modlitwie pompejańskiej dowiedziałam się od mojej koleżanki z klasy.Postanowiłam więc,że zacznę modlić się do Matki Bożej.
Przeczytaj całość

Kasia: Panie, któż jest Tobie równy? (Ps. 35, 10)

Decyzje o wysokości alimentów pozostawiłam sędzinie, a właściwie Panu Bogu, bo to on działał dziś we wszystkim. Na rozprawę nie szłam sama. Prosiłam Matkę Bożą
Przeczytaj całość

Justyna: Wysluchana modlitwa o prace i obrone doktoratu

W lutym, kiedy rozpoczelam odmawiac Nowenne Pompejanska, zlozylam Najswietszej Matce Rozancowej obietnice o swiadectwie. Na poczatku roku bylam w trudnej sytuacji.
Przeczytaj całość

Anna Agnieszka: Modlilam sie w intencji mojego malzenstwa

Pisze drugie świadectwo.Nowenne skończyłam 23 lipca.Dala mi wiare i siłę.Boże dotrwałam do końca,jestem bardzo szczesliwa.Modlilam sie w intencji mojego malzenstwa.

Bylo różnie,mam ogromną nadzieję,że Matka Boża Pompejanska da mi dalej sile i wiarę,że będzie dobrze.W ostatnim dniu nowenny zaproponowałam wyjazd do Częstochowy aby w ostatnim dniu pomodlić się w świętym miejscu,pojechaliśmy choć to prawie 80 km.Maz chetnie sie zgodzil i razem z dziecmi wyruszylismy do Czestochowy.Ale było warto.Zmiany widze…jest lepiej…Matko Boża Pompejanska proszę abyś na stałe zamieszkała w moim sercu…..I skruszyla serce męża,którego kocham nad życie.Abym była ważna dla niego…aby ważne były dzieci…aby najważniejsze była rodzina.Druga nowennę pompejanska zaczynam w swoje imieniny czyli 26 lipca.Boże pomóż mi w niej wytrwać.Życie z nowenna zaczyna mieć sens.A z nowenna jest o wiele łatwiej przeżyć to co nas spotyka.2 nowenna będzie w intencji znalezienia pracy…..BOŻE MIEJ MNIE I MOJA RODZINA W SWOJEJ OPIECE.MATKO BOŻA OTOL MA RODZINĘ SWOIM PLASZCZEM.Prowadź drogą,która wybierzesz dla Nas.Daj mi siłę abym wytrwala.Chciałam też bardzo podziękować za komentarze dały mi siłę w chwilach kiedy nachodzily mnie myśli…czy warto?Warto bo rodzina jest najwazniejsza.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

1 Komentarz do "Anna Agnieszka: Modlilam sie w intencji mojego malzenstwa"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
MM
Gość

Piękne że tak kochasz męża ale nie kochaj go nad życie. Nad życie kochaj tylko Boga.

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!