Magdalena: Komornik

Szczęść Boże. O nowennie słyszałam już dawno. Raz nawet próbowałam, ale jakoś nie wyszło... Ale ostatnio w moim życiu zły strasznie zaczął uderzać w finanse. Pomimo, że mąż zarabia odrobinę więcej niż sąsiedzi, ciągle wydarzało się coś, co powodowało wielkie wyrwy w budżecie - a to konieczność zakupu aparatów słuchowych,...
Przeczytaj całość

Marek: Podziękowanie Matce Bożej!

Pragnę podziękować Matce Bożej,Królowej Różańca Świętego ,Panu naszemu Jezusowi Chrystusowi za pomoc i opiekę w trudnych chwilach. Z powodu wypadnięcia dysku w kręgosłupie mam 28lat(rwa kulszowa)oraz złego stanu całego kręgosłupa strasznie cierpiałem ,po odmówieniu nowenny pompejańskiej mój stan się znacznie poprawił :) Bądź uwielbiony Jezu.(wcześniej ledwo chodziłem.
Przeczytaj całość

Paweł: Moje świadectwo wiary

Od zawsze byłem osobą religijną, modlę się więcej niż dwa razy dziennie, rozmawiam z Bogiem i całkowicie na nim polegam, no ale co chcę powiedzieć... Zawsze starałem się żyć przy Bogu, rodzina na ogół jest religijna. Przez długi czas modliłem się krótko dwa razy dziennie lub raz, aż do 25. marca 2014, kiedy podjąłem modlitwę za dziecko poczęte - dziesiątek codziennie. Początkowo wydawało mi się to dużo, ale jak skończyłem to zacząłem się interesować innymi, ciekawymi modlitwami. W 2014 zakochałem się i podjąłem w tej intencji pierwszą Nowennę Pompejańską.
Przeczytaj całość

Sylwia: Wymodlona ciążą w pierwszym cyklu starań ;D

Witam. Mam 32 lata i 4 letniego synka. O pierwszą ciążę starałam się kilka miesięcy, może to nie jest długo ale dla mnie było wiecznością. Kobiety, które starają się o dziecko wiedzą co się czuje gdy widzimy jedną kreskę na teście. Nie chciałam tego przechodzić po raz drugi, bałam się...
Przeczytaj całość

Emilia: prawdziwe cuda miały miejsce w naszym życiu…

Już zamiesciłam tu chyba dwa świadectwa o wysłuchanych nowennach a to będzie kolejne. Odmówiłam już około 10 nowenn pompejańskich sama się pogubiłam,były też niedokończone.Kilka odmawiałam w intencji poprawy sytuacji materialnej mojej rodziny, tu nie ma jakiś wielkich zmian,ale nieustanna opieka Maryi nas dotyka każdego dnia i czuję to ufam,że ta...
Przeczytaj całość

MBM: To nie jest koncert życzeń

Szczęść Boże! O Nowennie usłyszałam od mamy ponad 3 lata temu. Oczywiście przez pierwsze miesiące byłam przekonana, że to nie dla mnie, że nie dam rady, że to przesada.

Niestety, coraz trudniej było z pogodzeniem powrotu do pracy po urodzeniu dziecka z domowymi obowiązkami, córka od ukończenia roku była w żłobku, w pracy i u mnie i u męża sytuacja niezbyt napawająca optymizmem, sytuacja finansowa – z każdym miesiącem coraz gorsza. Ja cały czas byłam przekonana, że Nowenna nie jest dla mnie. Córka skończyła 2 lata i coraz bardziej dokazywała, mnie puszczały nerwy. W końcu podjęłam wyzwanie. Pierwsza Nowenna była w intencji córki. Długo zeszło – od listopada 2014 do stycznia 2016. Niestety, bywało, że zawiodłam nawet w 40 czy 44 dniu Nowenny i zwykle brakowało 1-2 dziesiątek. Następnego dnia rozpoczynałam od początku i tak ponad rok. W końcu udało się.
Wierzę, że Matka Boża otoczyła swym płaszczem moje dziecko i że pokieruje mnie bym podejmowała właściwe decyzje, dobre dla mojego dziecka. Z pewnością otrzymałam łaskę większego spokoju i łagodności w podejściu do dziecka.
Drugą Nowennę odmówiłam w intencji mojej mamy, prosząc przede wszystkim o zdrowie oraz byśmy mogli jeszcze długie lata cieszyć się jej dobrą kondycją fizyczną, psychiczną i duchową.
W tym samym czasie moja mama odmawiała Nowennę byśmy z mężem doczekali się kolejnego potomstwa. Od ponad 2 lat staraliśmy się o kolejne dziecko. Z uwagi na moje problemy medyczne wiedzieliśmy, że będą problemy z zajściem w ciążę, jak i z jej utrzymaniem. Ja nie miałam siły modlić się o dziecko, bałam się kolejnego poronienia, kolejnej straty. W duchu byłam ogromnie wdzięczna, że mama podjęła się tej modlitwy w naszej intencji. Dwa miesiące po zakończeniu przez mamę Nowenny okazało się, że jestem w ciąży. Oczywiście ciąża zagrożona, niemal cały czas leżałam. Od razu chwyciłam za różaniec prosząc o zdrowie dla maleństwa i szczęśliwe donoszenie ciąży. Niestety, przy kolejnym usg dowiedzieliśmy się, że serduszko przestało bić.
Stało się to, czego tak bardzo bałam się, a jednak nadzwyczaj spokojnie polecam to wszystko Panu Bogu i Jego woli. On prowadzi nas najlepszą drogą, choć dla nas niezrozumiałą. Z Jego łaski nie załamałam się i nie chcę zrezygnować z Nowenny Pompejańskiej, pamiętając, że to nie jest koncert życzeń.
Oprócz utraty kolejnego dziecka, nadal jest ciężko w pracy, dużo spraw w domu, sytuacja finansowa bardzo trudna i owszem, przychodzą chwile zwątpienia i „zdenerwowania” na Pana Boga, kilka razy wręcz „wygarnięcia Jemu”, a po niedługim czasie okazuje się, że jest inne rozwiązanie. Tak jest u mnie i w sprawach prywatnych i tych służbowych, zawodowych.
Coś jest w tym powiedzeniu, że Pan Bóg przychodzi 15 minut za późno i zawsze zdąży. Ciągle uczę się ufać całkowicie.
Z Panem Bogiem!

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

1 Komentarz do "MBM: To nie jest koncert życzeń"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Luciano
Gość
Luciano

Nie poddawaj się !!! Bądź silna, i nigdy nie wątp w Miłosierdzie Pana. Ciężko jest czasem przyjąć Wolę Bożą, ten Krzyż który On nam daje. Ale ten Krzyż to nasze zbawienie i życie wieczne. Pamiętaj o tym zawsze. Dużo cierpisz, ale na pewno nie na darmo. Jezus Chrystus cierpi razem z tobą ! Uwierz mi On lepiej wie co dla nas jest dobre, a co nie. I kiedyś nadejdzie ten wysyp łask które zaleją Twoje życie. Bądź tego pewna. Bóg z tobą.

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!