Joanna: To jest niesamowite! Tu dzieją się cuda

Od około 3ego miesiąca życia synkowi bardzo drżały nóżki podczas snu i po przebudzeniu. Bardzo bałam się, że to problemy neurologiczne. Trwało to bardzo długo.

Byliśmy w szpitalu kilka dni, ale niestety zagadka dlaczego tak się dzieje nie nie została rozwiązana. Natrafiłam przypadkiem na Nowennę Pompejańską. Zaczęłam się modlić. Dokładnie po części blagalniej, po 27mym dniu wszystko synkowi przeszło. Kolejną nowennę zmówiłam o to, by synkowi rosła główka
Lekarz twierdził, że jest za mała jak na wiek synka, a z tym mogą wiązać się problemy neurologiczne. I tym razem zostałam wysłuchania. Synek jest zdrowym 17sto miesięcznym chłopcem, który rozwija się szybciej niż rówieśnicy. Dziękuję Matko Boża, że wysłuchałaś mnie za pierwszym razem i za drugim. Trzecia nowennę zmówiłam o ogólnw zdrowie synka i nienarodzonej jeszcze córeczki. Teraz odmawiam czwartą nowennę o urodzenie zdrowego dziecka. Wierzę, że i tym razem Matka Boża nas wysłucha. Odmawiajcie nowennę. To jest niesamowite! Tu dzieją się cuda o które nawet nie prosimy. Od kilku lat miałam poważne problemy z oddychaniem. Lekarz nie umieli mi pomóc. Zawsze nowennę odmawiałam w intencji moich dzieci, ale w trakcie modlitwy, moje problemy z oddychaniem zniknęły na dobre. Wierzę, że i tu Matka Boska ma swój udział.

Niech święty Michał cię wspomaga i broni przed piekielnym wrogiem!

 

– św. o. Pio – 

Swojej duchowej córce, Linie,
o. 
Pio napisał: Niech św. Michał cię
broni przed piekielnym wrogiem!

 

To zdanie stało się początkiem nabożeństwa do Michała Archanioła,
które pobłogosławił i rekomendował  
sam św. ojciec Pio.

 

2
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
2 Wątki komentarzy
0 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
2 Autorzy
JoannaMariusz Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Mariusz
Gość
Mariusz

ładne świadectwo. Pani Joanną, jakich konkretnych wskazówek mogłaby Pani udzielić dla innych, że to o co Pani modliła się zostało wysłuchane?

Joanna
Gość
Joanna

Ja nie wiedziałam już gdzie szukać pomocy. Przypadkiem trafiłam na nowennę. Postanowiłam się modlić. To była dla mnie ostatnia deska ratunku. Modlilam się z różańcem w ręku, czasami bez. Modliłam się idąc na spacer z synkiem, jadąc samochodem, na zakupach, nawet w nocy po przebudzeniu. Nie zawsze udawało mi się dokończyć różaniec danego dnia. Czasami przesuwałam jego część na kolejny dzień. Czasami po prostu zasypiałam ze zmęczenia. Najważniejsze to wytrwałość i wiara, że Matka Boska pomoże. Oczywiście czasami przychodzi zwątpienie, ale najważniejsze to dalej trwać w modlitwie. Ja wierzę, że Matka Boża najbardziej docenia naszą wytrwałość. I nawet jeśli czasami… Czytaj więcej »

Pielgrzymuj z nami!

- poznaj niezwykłą historię

Sanktuarium 

w Pompejach!