Honorata: Cudowna modlitwa

Còż Ci dać mogę o kròlowo pełna miłości ?…… To nie jest pierwsze moje świadectwo ale i nie ostatnie.Dziękuję mateǹce za wszelkie łaski i pogłębienie mojej wiary. Chciałam poczekać z podziękowaniami na wyniki z całej sesji ale czuję, że teraz to powinnam zrobić.

Nowenna pomogła mi przejść przez angielskie studia w tak niesamowity sposòb czasem nawet podsuwając mi niesamowite rozwiązania.Nie powiem teraz mi glupio bo nawet nie podziękowałam na tej stronie. Czasem bywało bardzo cieżko czasami szary szaleje szczegòlnie pod koniec nowenny ale teraz wiem, że to co dla nas wydaje się nie możliwe dla Pana Boga jest możliwe. Wiem, że przedemną jeszcze nie jedno wyzwanie pisanie pracy magisterskiej, szukanie pracy, nawròcenie męża, walka z jego nałogiem, staranie się o dzidziusia może powròt do ojczyzny. Teraz wiem iz mimo tego że nie moi rodzice nie żyja teraz wiem że nie jestem sama. Na razie w domu jestem fanatyczką itp ale teraz się tym nie przejmuję i w domu jest rożnie.
Chcialabym też za pośrednictwem tej strony chciałabym prosić o modlitwę za tych ktòrzy są prześlawydani we własnych domach. Szczęść Boże

Nie przegap ciekawego świadectwa!

Czy wiesz, że zapisując się do biuletynu, co piątek będziesz otrzymywać najświeższe świadectwa nowenny pompejańskiej?

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

7 komentarzy do "Honorata: Cudowna modlitwa"

Powiadom o
avatar
Magda
Gość

Honorata, nie poddawaj się. W moim domu też jestem osamotniona w swoich modlitwach i fascynacji Panem Bogiem. /Chociaż sukcesem jest wspólna wieczorna modlitwa./Moje zachowanie jest dla innych dziwne i niezrozumiałe… Przykre, bo nie mam z kim pogadać. Ale wiem że jestem na dobrej drodze. Pozdrawiam serdecznie

Elżbieta
Gość
Elżbieta

A myślałam,że tylko ja zgłupiałam w oczach innych na punkcie modlitwy,tak myślą niektórzy w mojej rodzinie i dzieje się żle,więc proszę bardzo o westchnienie za mnie do Maryji,Bóg zapłać,

Gabriela
Gość
Gabriela
To osamotnienie w modlitwie w rodzinie jest powszechne w tej chwili, podobnie jak to, że ludzie, którzy zaczynają (w taki czy inny sposób) aktywnie uczestniczyć w życiu Kościoła, uważani są przez bliskich czy znajomych (nierzadko „niedawnych przyjaciół) za szaleńców I NIE MÓWIĘ TU O OTOCZENIU ATEISTÓW. Mogę Was pocieszyć, że od momentu, kiedy w nieopisanych trudnościach okazało się jednak, że „apokalipsa” nie następuje, choć powinna i że cały czas pojawiają się szczęśliwe zbiegi okoliczności, a ja sama mam w sobie coraz większy spokój – między innymi. moje córki przestały patrzeć z dystansem na postawę, którą wcześniej uważały za ucieczkę od… Czytaj więcej »
Estera
Gość
Estera

Gabriela…wow…dzięki

Gabriela
Gość
Gabriela

Estero, znam ten cytat od dawna, jeśli o to Ci chodzi, ale wszędzie ostatnio znajduję takie rzeczy. Dziś w „przed sklepem jubilera” Wojtyły: „Musimy się z tym pogodzić, ze miłość wplata się w los,/Jeśli los nie rozszczepi miłości, odnoszą zwycięstwo ludzie.{…}
W sensie, że nie miłość, nie Bóg, tylko ludzkie ułomności, ograniczone i nietrwałe pragnienia. Tu chodzi o to samo.

Honorata
Gość
Honorata

Dziekuje za wsparcie nie wiecie jak ono jest wazne. Z Panem Bogiem

Gabriela
Gość
Gabriela

Wiemy, wiemy, nas też wspierają Bez wsparcia upadamy:-))))). A najlepsze to zawsze modlitwa, a tu się ludzie dużo za siebie wzajemnie modlą.

wpDiscuz

Wyjatkowe kompendium o
nowennie pompejańskiej:

Tylko teraz otrzymasz… 
drugi egzemplarz za 1 grosz!

A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij