Ewa: nowenna o uzdrowienie z padaczki

Witam wszystkich serdecznie. Jakiś czas temu wypowiadałam się tutaj zaraz na początku odmawiania modlitwy, miałam koszmary różne dziwne rzeczy mi się śniły tak jak większości z was po to tylko by zniechęcić do modlitwy,kazdego wieczoru bałam się położyc spać wiedząc że znów obudze się w środku nocy przez jakiś koszmar, ale się nie poddawałam każdego dnia się modliłam przeważnie wszystkie trzy części odrazu.

Jestem chora na epilepsję nie umiałam sobie z tym poradzić zyłam w nastawieniu że nigdy mi to nie przejdzie, a jestem taka młoda mam 23 lata tak bardzo chcę żyć jak inni zdrowi ludzie założyć rodzinę mieć dzieci, a zamiast być lepiej było coraz gorzej. Na ogół mam bardzo ciężkie atatki nie czuję kiedy to się stanie nie mam wcześniej aury, że to nastąpi tak jak niektórzy czują. Kiedyś wcześniej słyszałam o tej nowennie, że jest taka modlitwa i tej osobie wszystko się spełniło o co się modliła dp Matki Bożej wszystkie te łaski otrzymała,byłam zainteresowana tym, ale jakoś byłam przekonana, że to nie dla mnie,że nie dam rady tyle czasu poświęcić na modlitwę, mówiąc szczerze nie chciało mi się, choć bardzo wierzę w Boga jestem osobą religijną chodzę do kościoła, ale myślałam, że nie dam rady modlić się tyle dni, aż do pewnego momentu.. pojawił się bardzo ciężki atak, przeważnie byłam zawsze z kimś z rodziny nigdy sama a w ten dzień wracałam do domu była piękna pogoda był początek kwietnia miałam taki dobry humor nic nie wskazywało na to,że będzie atak jak mówiłam na początku nie czuję tego. Szłam ulicą zdąrzyłam przejść przez pasy na drugą stronę chodnika akurat to miejsce jest bardzo ruchliwe auta jeżdżą jak oszalałe nikt nie zwraca uwagi że chodzą ludzie i kilka metrów dalej, gdy już przeszłam na ten chodnik dostałam atak, straciłam świadomośc i przytomność poleciałam tak jak szłam prosto na twarz uderzyłam głową całym ciałem i buzią na chodnik,beton. Rozcięłam podbródek miałam siniaki pod oczami lekko obdartą skórę i jeszcze kilka innych zarysów wyglądałam po prostu jak pobita.. nie wiem jak długo byłam nieprzytomna, ponieważ z opowiadań osób, które mi pomogły i wezwały karetkę, każdy przechodził obojętnie a ja twarzą do betonu leżałam nieprzytomna, taka jest właśnie znieczulica w tym kraju. Zdaję sobie sprawe,że to nie jest przyjemny widok i ludzie sie boją ale chora osoba nie jest grozna wystarczy jak najszybciej wezwać karetkę tym bardziej, że to wszystko miało miejsce nie daleko szpitala.. jak zobaczyłam siebie w lusterku w szpitalu to siebie nie poznałam cała we krwi, a włosy mi mama wykręcała tyle było w nich krwi a mam dlugie włosy:) miałam szyty podbródek wszędzie opatrunki,ślady zostały do dziś ale pomału wszystko się goi jak powiedział lekarz potrzeba czasu blizna została na twarzy i w sercu..wiedząc, że nikt nie chciał udzielić mi pomocy, jednak pojawili się dobrzy ludzie, którym jestem bardzo wdzięczna, pewnie w końcu ocknęłabym się ale człowiek po ataku nie jest w stanie sam się podnieść ciało jest bezwładne. Przez kilka dni nie mogłam się pozbierać, patrzeć kazdego dnia w lustro..i wtedy przyszedł momen w którym postanowiłam, że to najwyższy czas by spróbowac modlić się tą nowenną napisałam wszystko na kartce co i jak i zaczęłam się wytrwale modlić. 12 maja pojawił się atak, 13 maja zaczyałam część Błagalną nieświadoma niczego okazało się, że wtedy miało miejsce zamachu na papieża Jana Pawła2 o czym całkiem zapomniałam a ktoś mi o tym przypomniał, a 14 maja miałam umówioną wizytę do lekarza w Krakowie na eeg głowy to wszystko działo się tak nagle być może tego 12 maja był ten ostatni atak? może tak miało się tak zakończyć? byłam tylko trochę załamana, że modląc się Matka Boska nie chce mie słuchać, że ja się modlę a atak się pojawił, ale potem przyszła mi pewna myśł do głowy, że kończą część Błagalną, kończą się również ataki? nie wiem, ale wiem, że to wszystko to nie jest zbieg okolicznosci nie liczyłam dni, że akurat wtedy 13 maja w dzień zamach na
papież ja zacznęczęść dziękczynną całkiem mi to do głowy nie przyszło nawet o tym zapomniałam, że wtedy był atak. I mając to badanie z niecierpliwością przez kilka kolejnych dni czekałam jakie będą wyniki co lekarz powie a opis tego badania miał być aż w warszawie a wiadomo, że tam są lepsi specjaliści niż tutaj.. I dzwoniąc do lekarza spodziewałam się gorszej odpowiedzi, a on sam był w szoku, że wynik był lepszy niż się spodziewał, jak sam mi powiedział myślał, że wyjdzie dużo gorzej bo zwsze było całkiem zle.. wiedziałam że nic nie dzieje się z przypadku wszystko dzieje się po coś i wiem, że to zasługa Maryji:) być może tamten dzień był końcem ataków? nie wiem, wiem tyle że jak przychodzi nowy miesią to nkt nie zostawia mnie na krok samej bo zawsze równy miesiąc po ataku pojawia się następny.. Nowennę zakończyłam 8 czerwca jest nowy miesiąc a ja jak narazie ataku nie miałam i miejmy nadzieję, że już tak zostanie:) lekarstwa biore ale moz przyjdzie taki dzień że lekarz powie, że można odstawić, tak bardzo bym chciała..wiem, że ludzie mają gorsze choroby typu nowotwór, stwardnienie rozsiane czy cukrzyca, ja jestem bardzo słaba psychicznie i po każdym ataku nie widziałam sensu na nic, nie miałam pretensji do Boga o to że mam tą chorobę nie oskarżałam go o to, o prostu do siebie,że jestem najgorsza nikt mnie nie chce do pracy, mam pretensję do ojca, który zgotował nam taki los, że mam tą padaczkę, bo to mam z nerwów,nie pourazową. myśle nad kolejną nowenna i pewno znów zacznę. jak to kiedyś powiedziała mi pewna pani psycholog, że Pan Bóg daje cierpienia na tych ludzi na których wie, że sobie z nimi poradzą i z biegiem czasu nie przypuszczałam, że jestem na tyle silna:) wszystkich zachęcam do modlitwy, Matka Boska, każdemu pomoże tylko może nie odrazu. miłego czytania trochę się opisałam ale po to by każdy uwierzył i się modlił bo to ma sens..

Nie przegap ciekawego świadectwa!

Czy wiesz, że zapisując się do biuletynu, co piątek będziesz otrzymywać najświeższe świadectwa nowenny pompejańskiej?

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

2 komentarzy do "Ewa: nowenna o uzdrowienie z padaczki"

Powiadom o
avatar
TERESA
Gość
TERESA

To świadectwo już trzeci raz się ukazało czy ktoś tego nie sprawdza.

anonim
Gość
anonim

Ewa i jak sie czujesz? Już minęło trochę czasu . Na spotkaniu u O.Daniela sa uzdrowienia z padaczki , odsłuchaj spotkań , jak masz blisko to sie wybierz

wpDiscuz

Wyjatkowe kompendium o
nowennie pompejańskiej:

Tylko teraz otrzymasz… 
drugi egzemplarz za 1 grosz!

A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij