Dorota: Moje pierwsze świadectwo.

iem, że moja prośba została przez Matkę Bożą przedstawiona Bogu Ojcu, a On w swojej mądrości i ogromnej miłości wie, czy spełnienie jej będzie pożyteczne dla mojej duszy.
Read More

Lidia: Lekkość duszy

Od dłuższego czasu szukałam kontaktu z Bogiem...Moje życie jest bardzo skomplikowane. Przebywam za granicą i marzę o powrocie na stałe do Polski. Powrót jest utrudniony, wręcz niemożliwy. Zamówiłam w maju msze św. wieczyste za mnie i moich bliskich, potem odczułam potrzebę dania czegoś od siebie. Odmówiłam kilka Nowenn do Matki Boskiej Rozwiązującej Węzły i znalazlam w internecie Nowennę pompejańską. Postanowiłam poruszyć niebo i ziemię...
Read More

Odmieniona: Nowenna dała mi nadzieję

Witam, tak jak obiecałam Matce Przenajświętszej, chciałabym złożyć swoje świadectwo. Wczoraj zakończyłam odmawianie nowenny. Nie było łatwo, mimo, że obecnie nie pracuję, mogłoby się wydawać, że mam mnóstwo wolnego czasu na modlitwę, jednak bardzo często coś mi w tym przeszkadzało. Albo niechęć, zwątpienie (szczególnie, gdy w mediach pojawiały się informacje...
Read More

Edyta: z każdym dniem było łatwiej

Moją pierwszą nowennę pompejańską rozpoczęłam wraz z Waszą stroną 1 stycznia 2013r. Modliłam się w intencji mojej i pewnej osoby, o pomoc dla nas w naszej relacji, która była bliska zakończenia, o rozpoznanie i wypełnienie woli Bożej co do nas. Nowennę rozpoczęłam z obawami czy sobie poradzę, wcześniej różaniec nie...
Read More

Monika: walka ze sobą swymi ułomnościami i Złym

Szczęść Boże. Zakończona sukcesem druga nowenna. Dziękuję za wszystko. Nie wyraziłam konkretnie intencji. Prosiłam by Matka Boża obdarzyła mnie tym co akurat jest mi potrzebne
Read More

Anna: Siostrzeniec z wypadku samochodowego wyszedł bez zadrapania

Pragnę złożyć świadectwo z łask, jakie otrzymałam ja i moi bliscy dzięki odmówieniu nowenn pompejańskich.
Moją pierwszą nowennę pompejańską odmawiałam za mojego siostrzeńca na początki 2015 roku, niestety przerwałam ją w połowie. Minęło pół roku zanim zaczęłam kolejną, ale nie ostatnią nowennę.
Mam 27 lat. Piszę pracę doktorską, nie byłam w stanie zabrać się do jej pisania albo ze względu na liczne obowiązki albo na zmęczenie. Dlatego w sierpniu 2015 r. zaczęłam odmawiać nowennę pompejańską każdego dnia o tej samej porze. Zaczęłam być spokojniejsza, choć szatan doskonale wiedział, kiedy przerywać mi modlitwę niepotrzebnymi telefonami. Nie poddawałam się i dalej odmawiałam modlitwy rożańcowe. W trakcie odmawiania nowenny i po jej zakończeniu zauważyłam, że część pracy, jaką udało mi się napisać, była najobszerniejszym materiałem, jaki zdołałam zebrać i opracować w ciągu niecałych trzech miesięcy. względem materiału z wcześniejszych trzech lat.
Nowennę następną odmawiałam w intencji mojej najstarszej siostry o siły dla niej potrzebne do ratowanie rodziny i małżeństwa. Wiem, że dzięki tej modlitwie, była ona w stanie odmówić nowennę za swojego męża. A łaski, może na pierwszy rzut oka niewidoczne wiele zdziałały i działają w ich życiu, choć jest trudno. Moja mama również modliła się za moją siostrę i jej rodzinę. Kochana Mateczka Boska uratowała mojego najstarszego siostrzeńca przed śmiercią, gdyż z wypadku samochodowego, który powinien skończyć się tragicznie wyszedł bez zadrapania.

Ja dzięki Mateczce Boskiej otworzyłam przewód doktorski, choć przygotowania do tego dnia były niezwykle ciężkie dla mnie zarówno duchowo jak i psychicznie, ale kilka dni przed jak i sam dzień egzaminu był niezwykle uporządkowany i poukładany.
Następna nowenna za mojego brata nie została przeze mnie dokończona. Przerwałam ją, (ale wierzę, że odmówione modlitwy również były wysłuchane). Po kilku dniach poczułam wielkie pragnienie odmawiania nowenny za mojego przyjaciela, dziś chłopaka. Rozpoczęłam nowennę o błogosławieństwo dla niego ale po kilku dniach intencję uszczegółowiłam i modliłam się o uzdrowienie jego duszy. Wiem, że Bóg działał i obdarzył jego jak i mnie łaskami. Był to ciężki okres i wielkiego zwątpienia Sebastiana (za którego się modliłam) w wierze oraz oddalania się ode mnie, a nawet ranienia mnie ze względu na moją wiarę, (mimo że wcześniej sam uznawał się za osobę wierzącą i praktykującą). Dodam, że nie wiedział o tym, iż modlę się za niego, ale jego wszelkie zarzuty dotyczyły właśnie wiary i ufności jaką pokładam w Bogu. Opisywał moją wiarę w sposób groteskowy, przerysowany, nieprawdziwy, nazywając mnie fanatyczką, wtedy na poważnie (dziś raczej w żartach i z przekorą). Bóg sprawił, że byłam na te wszystkie zranienia odporna i nie brałam ich do serca, choć był czas, że nie chciałam odmawiać za Sebastiana nowenny, mówiłam Matce Boskiej, że nie dam rady, nie mam siły modlić się za kogoś, kogo znam raptem 2-3 miesiące. Ale klękałam i odmawiałam z płaczem, żalem, bólem, który wylewał się ze mnie łzami i nie zanieczyszczał mojego serca. Nowennę ukończyłam i wiem, że wiele Mateczka Boska zdziałała.
Po zakończeniu nowenny, rozpoczęłam kolejną w intencji o łaskę Ducha Świętego podczas pisania pracy, ale niestety ze względu na przeprowadzkę i niesprzyjające okoliczności z początkiem maja nowennę przerwałam.
Tydzień temu, 24 maja z gorliwością w sercu rozpoczęłam kolejną nowennę pompejańską, w intencji: o dobrą pracę dla mojego Sebastiana. Wierzę, że Mateczka wyprosi u Boga Ojca i tę intencję.

Niech będzie pochwalony Nasz Ojciec w Niebie, Jego Syn Jezus Chrystus, Duch Święty i Mateczka, która do Ojca nas prowadzi za wszelkie łaski, jakie spływają na odmawiających i tych, za których odmawiane są nowenny pompejańskie

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

w ROKU ŚW. JÓZEFA!