Paulina: Dziękuję za wstawiennictwo Matki Bożej

Sześć Boże, chciałam podzielić się swoim świadectwem wielkiej łaski otrzymanej za wstawiennictwem Matki Bożej: Październik 2012 r. był dla mnie miesiącem nad wyraz trudnym. Najpierw moja babcia przeżyła wypadek, później moja mama straciła pracę. Jako, że jestem bardzo związana z rodziną bardzo przeżyłam te wydarzenia. Najtrudniej było mi przyjąć nową...
Read More

Dominika: Choroba psychiczna

Moją pierwszą nowennę odmówiłam kilka lat temu, kiedy bliska mi osoba nagle zachorowała na chorobę psychiczną - schizofrenię. Niestety, jej stan był naprawdę zły, przez co musieliśmy się rozstać, ale w dalszym ciągu modliłam się o jej zdrowie. Byłam zła na Boga, gdyż nie wysłuchał mojej prośby.
Read More

Ania: Operacja

Chciałabym opowiedzieć o łasce, którą otrzymałam za wstawiennictwem matki Bożej Pompejańskiej. Zdecydowałam się na operację i podjęłam się odmawiania Modlitwy w tej intencji na dwa miesiące przed planowanym terminem. Pod koniec odmawiania części błagalnej trafiłam do innego lekarza, który zaproponował mi operację w krótszym termińie, kompleksową i ze znacznie krótszym...
Read More

Zygmunt: Czuję opiekę Matki Bożej Różańcowej

Dziękuję za spokój Kończę moją pierwszą nowennę pompejańską (3 grudnia). Prosiłem Matkę Bożą aby pomogła mi utrzymać pracę a konkretnie moją małą firmę. Niestety działalność już zlikwidowałem, od kilku dni jestem bezrobotny i mam potężne długi wobec dostawców i nawet pracowników. Modlitwa Nowenną Pompejańską przynosi mi jednak jakiś dziwny spokój,...
Read More

Anna: Lekarz powiedział, że to będzie cud, jak …

O Nowennie Pompejańskiej dowiedziałam się z Państwa strony internetowej, kiedy pewnego popołudnia szukając pociechy przeglądałam strony poświęcone modlitwie. Natknęłam się wtedy na liczne świadectwa, potwierdzające jej moc.
Read More

Aneta: szczęśliwe rozwiązanie

Szczęść Boże Chciałam podzielić się swoim świadectwem łaski otrzymanej przez odmawianie Nowenny Pompejańskiej. We wrześniu ubiegłego roku przyszedł na świat mój od dawna upragniony synek Wojciech.

Na początku ciąży bardzo się cieszyłam lecz potem dopadł mnie lekki strach o to jak to będzie później trochę bałam się porodu dopadła mnie cukrzyca ciążowa… Pewnego dnia postanowiłam zacząć odmawiać Nowennę Pompejańską na samym już początku miałam mieszane uczucia co do odmawiania Nowenny bałam się że nie dam rady ze łzami w oczach poszłam do teściowej i powiedziałam jej o swoich obawach a ona odpowiedziała żebym trwała w modlitwie uwierzyła i niczego sie nie bała te słowa były dla mnie „kopniakiem” do wytrwania w postanowieniu. Po pewnym czasie zrobiłam kolejne badania na obecność cukrzycy i wynik był znakomity. Już wtedy wiedziałam, że to zasługa Matki Bożej. Kiedy nadszedł czas rozwiązania byłam przygotowywana na poród naturalny przez położną i lekarzy. Podłączono mi kroplówkę z oksytocyną na wywołanie porodu, ponieważ nie miałam bóli porodowych. Kroplówka nie zadziałała lekarze i położna byli zdzwieni. Po czasie okazało się, że będę miała cesarskie cięcie bałam się ale wewnątrz mnie coś mówiło że wszystko będzie dobrze bo ja i moje dziecko jesteśmy pod opieką Matki Bożej. Kiedy syn się urodził był duży ważył 4650g i miał 59cm zdrowy silny chłopak. Jesteśmy z mężem dumni z naszego synka, który właśnie słodko śpi w swoim łóżeczku mimo nieprzespanych nocy i czasem zmęczenia jesteśmy z niego dumni. Dziękujemy Matce Bożej za opiekę i prosimy tych któży przeczytali moje świadectwo o modlitwę za nas a w szczególności za Wojtka:-) Bóg Zapłać.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

1
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Basienia Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
Basienia
Gość
Basienia

św. Ludwiku i Zelio Martin módlcie się za nami..
św. Wojciechu módl się za nami…