Danuta: nie zrażam się

a razie Nowenna mnie dała spokój wewnętrzny i wiarę ,że na wszystko przyjdzie czas, gdy Bóg uzna to za stosowne. Czasami się zastanawiam, czy Pan Bóg mnie doświadcza w wytrwałości w modlitwie.
Read More

Grażyna: Praca

W listopadzie zaczęłam odmawiać swoją pierwszą Nowennę Pompejańską, prosiłam Matkę Bożą o pracę i już pod koniec grudnia , gdy odmawiałam część dziękczynną dostałam pracę na umowę- zlecenie , cieszyłam się jak dziecko. Była to praca związana z moim zawodem ratownika, ale na stanowisku koordynatora, na SOR , niestety nie...
Read More

Ela: walka z rakiem

Dwa lata temu zdiagnozowano u mnie raka. Chemia, operacja i dodatkowe terapie dały tylko chwilę spokoju. Nowotwór był silniejszy i znowu wrócił. Kolejny raz przechodzę chemioterapię. Kilka miesięcy temu znajoma opowiedziała mi o nowennie pompejańskiej oraz jej świadectwach. Bardzo długo zastanawiałam się nad tym czy spróbować, zwłaszcza że wcześniej nie...
Read More

Marietta: dar pracy

Po wielu latach odeszłam ze swojego miejsca pracy. Nie miałam żadnej alternatywy ale praca w poprzednim miejscu wykańczała mnie psychicznie. Po paru miesiącach odpoczynku i dochodzenia do równowagi psychicznej nadszedł czas szukać pracy. Wysyłałam swoje CV do wielu miejsc ale z żadnego nie przychodziło zaproszenie na rozmowę.
Read More

Małgorzata: praca

Chciałbym złożyć świadectwo – Matka Boża wysłuchała moją modlitwę i otrzymałam pracę, o którą prosiłam w nowennie pompejańskiej. Odmawiałam ją dwa razy; drugą skończyłam 11 października, a wczoraj, 23 października, otrzymałam wiadomość, że zostałam przyjęta do pracy na pełen etat. Dodam, że w międzyczasie zostałam zatrudniona na jeden dzień w...
Read More

Agnieszka: modlitwa zawsze wysłuchana !

…obiecałam Królowej Różańca Świętego przed odmawianiem już czwartej Nowenny pompejańskiej, że zamieszczę tutaj swoje świadectwa…

Pierwszą Nowennę pompejańską odmawiałam w swoim imieniu…miałam wtedy trudny okres, byłam pełna lęków i stanów depresyjnych.Szukałam modlitwy, która mnie wyleczy i doda mi otuchy. Przypadkiem trafiłam na Nowennę i postanowiłam ją odmawiać . Na początku było ciężko, bo praca i różne obowiązki, ale wierzyłam od samego początku, że ona mnie wyleczy…i tak się stało!
Kolejną modlitwa była z prośbą o dobrego męża. Byłam w tym czasie sama, życie uczuciowe nie układało się, ale wiedziałam już do kogo mam się zwrócić o pomoc…Dzisiaj jestem szczęśliwą mężatką i mam cudowną córeczkę.
Trzecia modlitwa była odmawiana już za moją córcię, która zmagała się od urodzenia z alergią pokarmową. W tym przypadku również zawierzyłam wszystko Królowej Różańca Świętego…i moja córeczka jest zdrowa.
Ostatnią modlitwę odmawiałam w imieniu taty, który przeszedł zawał i borykał się również z innymi chorobami kardiologicznymi. Ja już wiedziałam jak mogę mu pomóc- oczywiście modląc się w imieniu taty o zdrowie…Dziś czuje się lepiej, nawet ma siłę pracować…
Wiem już, że cokolwiek będzie się działo w moim życiu i mojej rodziny mam wsparcie z „góry” . Przed każdą modlitwą trzeba głęboko wierzyć,że nasze prośby zostaną wysłuchane…

4
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
4 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
ElżbietasylwiaAndziaAgnieszka Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
Agnieszka
Gość
Agnieszka

Piękne świadectwo. Chwała Panu !!

Andzia
Gość
Andzia

Rzeczywiście piękne świadectwo

sylwia
Gość
sylwia

Cudowne swiadectwon

Elżbieta
Gość
Elżbieta

Piękne świadectwa ja odmawiam ósmą o jeszcze żadna nie została wysłuchania modlę się o uratowanie małżeństwa jeszcze wierzę dzięki takim świadectwom że może i ja dostępie łaski