Zuzanna: Tata

Nowennę pompejańską odmawiałam w tamtym roku, niestety wytrwałam tylko kilka dni. Prosiłam Maryję, aby mój tata wyszedł z alkoholizmu i tak się stało. Wiele wydarzeń z ostatnich miesiący sprawiło, że tata zaczął patrzeć na alkohol z innej perspektywy. Teraz rzadko kiedy sięga po kieliszek, a jak do tego dojdzie, pije niewiele.
Dziękuję, Maryjo, za Twą opiekę!

A Ty co o tym myślisz? Napisz!