Pani Wanda: uzdrowienie z raka

Świadectwo pochodzi z czasopisma różańcowego pt. "Królowa Różańca Świętego", numer 1/2012. Odwiedź stronę tego kwartalnika! Pani Wanda ze Starogardu Gdańskiego chorowała na raka piersi. Miała wielkiego guza pod piersią i przerzuty na węzły chłonne, zajętą i opuchniętą rękę, oraz plecy. Otrzymała chemioterapię, która nie dawała rezultatu. Chemię jej zmieniano, ale to nic...
Przeczytaj całość

Anna: Zakończenie niedobrej relacji

Moją drugą Nowennę Pompejańską zaczęłam odmawiać w intencji mojej relacji z pewnym chłopakiem. Mimo że, jak mi się zdawało, wysyłał mi sygnały, że chce ode mnie czegoś więcej, dość szybko się z tego wycofywał.
Przeczytaj całość

Agnieszka: odmówiłam nowennę dwa razy

Odmówiłam nowennę dwa razy – pierwszą o zdrowie, drugą o pracę dla taty. Prośby zostały wysłuchane, nie do końca zgodnie z moimi planami – tymi ludzkimi i w tym momencie, ale zgodnie z wolą Bożą i w Bożym czasie. Poza tym otrzymałam wiele łask „przy okazji”. Chwała Tobie Maryjo! :)Przeczytaj...
Przeczytaj całość

Monika: Miałam ostatnio sen, w którym tak jakby uwalniam się od złego ducha

Czuję diametralną poprawę w swoim samopoczuciu, z powrotem mogę się śmiać, mam lepszy kontakt z ludźmi, mniej się stresuje, już nie dokuczają mi lęki i strach, czuję spokój ducha a co najważniejsze poczucie sensu w życiu
Przeczytaj całość

Marta: Na nowo poznałam miłość Bożą

Pragnę podzielić się moim świadectwem z odmówionych trzech nowenn pompejańskich. Początkowo wydawało mi się, że nie jestem w stanie odmawiać trzech różańców dziennie, ale udało mi się znaleźć na nie czas, a były też dni, że odmawiałam również Tajemnice Światła. Podczas pierwszej nowenny przez kilka pierwszych dni czułam jakąś ogromną złość do wszystkich i o wszystko, ale nie przestawałam się modlić.
Przeczytaj całość

Paulina: Samotność

O nowennie pompejskieh dowiedziałam się od mojej mamy, i nie mogłam uwierzyć że to naprawdę jest możliwe dopóki sama nie spróbowałam. Kiedy zaczęłam odmawiać nowenne wiedziałam że chce spróbować bo nic innego mi nie pozostało. Chciałam przestać być samotna w tłumie.

Dookoła w naszym życiu przewija się codziennie wielu ludzi tak samo było w moim życiu. Choć byłam między ludźmi to tak naprawdę czułam się samotna. Tak naprawdę nie miałam osoby z którą mogłabym popostu spotkać się i porozmawiać tak normalnie na codzień, więc zwróciłam się z pomocą właśnie do Matki Bożej, czułam że tylko ona może mi pomóc. Przecież z nią nie muszę się umawiać a ona napewno mnie wysłucha, co więcej pomoże. Dziś po odmówieniu nowenny, nie tylko odnalazłam wokół siebie ludzi szczerych i godny zaufania ale zdałam sobie sprawę że przestałam być samotna od dnia kiedy zaczęłam się modlić do Matki Bożej bo dziś to ona jest mija największą przyjaciółka. Ufam jej bezgranicznie, jest przy mnie zawsze i wiem że nigdy mnie nie opuści.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

2 komentarzy do "Paulina: Samotność"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
barbara
Gość
barbara

Chwala Panu i Maryi .Samotnosc jest straszna nikt nie lubi byc sam.Pozdrawiam

Beata
Gość

Piękne świadectwo. Matko Boża przytul nas wszystkich do swojego serca

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!