Monika: Bez modlitwy życie nie ma sensu

O nowennie dowiedziałam się z internetu, jednak odmawiać zaczęłam ją dużo później, ponieważ stwierdziłam, że nie dam rady i po prostu nie wytrwam na modlitwie. Któregoś dnia, gdy moja depresja i straszne, dręczące myśli nie dawały mi spokoju, zaczęłam odmawiać różaniec pompejański. Na początku odmawiania nowenny czułam się dobrze, byłam spokojna, jednak pod koniec części dziękczynnej depresja powróciła. Mimo to nie poddawałam się. Wytrwałam. Po pewnym czasie stwierdziłam, że Matka Boża bardzo mi pomogła i pomaga nadal. Potrafię – póki co – żyć bez leków, a gdy złe myśli się pojawiają (choć nie są już tak intensywne jak były), modlę się. Dzień zaczynam od różańca, codziennie rano i wieczorem mówię pacierz, odmawiam też koronkę do Bożego miłosierdzia i raz w tygodniu litanię. Nie jestem jeszcze zupełnie zdrowa, bo destruktywne myśli czasem powracają i mnie dołują, ale wierzę i dziękuję Matce Bożej, że pomaga mi i nie muszę brać leków. Wiem też, że gdyby nie moja wiara i modlitwy, nie byłoby tak, jak jest… Nigdy nie ustanę w modlitwie, bo wiem, że Matka Boża sprawi, że dla mnie też zaświeci słońce i jeszcze wszystko będzie dobrze. Miałam też taką sytuację, że gdy niedobre myśli wróciły i płacząc, prosiłam Matkę Bożą o pomoc, poczułam, jakby ktoś mnie obejmował! Przeszły mnie dreszcze – za moment wszystko ustąpiło, a ja doznałam spokoju, którego tak bardzo pragnęłam. Dziękuję Ci, Matko Boża za pomoc, dziękuję, że jesteś przy mnie i przy mojej rodzinie!

Przeczytaj ten tekst w Królowej Różańca!

Królowa Różańca Świętego - nr 16

1 myśl na temat “Monika: Bez modlitwy życie nie ma sensu

  1. moniko wiem przezco przechodzisz ja tysz chorowalem na depresje 16 lat i wiem jakie to cierpienie jak bedziesz chciec popisac to cie wysucham i pogadamy to moje gg 34081818

A Ty co o tym myślisz? Napisz!