Mirka: Dziękuję Mateczko za Twoją opiekę.

Szczęść Boże wszystkim, którzy czytają to świadectwo. Jestem w trakcie odmawiania drugiej nowenny i całym sercem zachęcam do odmawiania tej pięknej modlitwy jaką jest Różaniec. Na NP natknęłam się w internecie jak zauważyłam, że moje zdrowie zaczyna szwankować.

Strach i niepokój o to co może mi dolegać potęgowały jeszcze dolegliwości . Nie będę zanudzać szczegółami powiem tylko, że 22 marca zaczęłam odmawiać Nowennę w intencji odzyskania zdrowia no i po trzech dniach a dokładnie w Wielki Piątek zły zaatakował z całą siłą. Czułam się fatalnie, dziwne dolegliwości żołądkowe, kołatanie serca, jadłowstręt, nie przespane noce i to okropne przygnębienie, ale nawet przez moment nie przyszło mi do głowy, żeby przerwać odmawianie. Nie ukrywam, że było mi ciężko odmawiać ponieważ po nieprzespanej nocy wstawałam po 5-tej rano, żeby przed pracą odmówić dwie części różańca a trzecią zostawiałam sobie na wieczór. W tym czasie zrobiłam mnóstwo badań o wynik których za każdym razem drżałam i za każdym razem wyniki były dobre więc nie wiem skąd to złe samopoczucie. Dziękuję naszemu Panu umiłowanemu Jezusowi Chrystusowi za naszą Opiekunkę w postaci Maryi Panny. Dziękuję naszej Kochanej Mateczce za wstawiennictwo i opiekę. Wierzę, że już niedługo poczuję się lepiej przecież powierzyłam siebie naszemu Panu i Ukochanej Matce w opiekę. Obiecałam Matce Bożej, że już na zawsze Różaniec będzie w mojej modlitwie. Jeżeli się jeszcze zastanawiacie czy warto odmawiać, to ja szczerze zachęcam do odmawiania. Panie Jezu Chryste, Panienko Najświętsza kocham Was i dziękuję za wszystko…..

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

A Ty co o tym myślisz? Napisz!