Szczęśliwe narody, które mają taką historię jak Polska!

8 maja to dla Polaków szczególna data. To święto głównego patrona Polski – św. Stanisława Biskupa i Męczennika. 8 maja to data bardzo ważna także dla Sanktuarium w Pompejach. Tego dnia w roku 1876 wmurowano kamień węgielny pod kościół Matki Bożej Królowej Różańca Świętego. 8 maja, 11 lat później nastąpiła intronizacja Matki Bożej Różańcowej, ukoronowanie cudownego obrazu, uroczyste wniesienie go do świątyni i ustawienie na tronie, z którego do dziś Niebieska Królowa rozsiewa łaski dla Swoich dzieci. 8 maja – ta data jeszcze z innego WYJĄTKOWEGO powodu łączy naród Włoski i Polski.

Ja jestem Królową Polski!

Juliusz Mancinelli

W czasach Zygmunta Augusta żył w Neapolu świątobliwy jezuita, o. Juliusz Mancinelli, który odznaczał się szczególnym nabożeństwem do Matki Bożej. Jemu to 14 sierpnia 1608 roku, w wigilię Wniebowstąpienia, objawiła się Matka Boża w otoczeniu klęczącego św. Stanisława Kostki. Ojciec Juliusz pragnął pozdrowić Maryję tak, jak jeszcze nikt Jej nie pozdrawiał. Wtedy Matka Boża powiedziała do niego: „Dlaczego nie nazwiesz mnie Królową Polski? Ja to królestwo bardzo umiłowałam i wielkie rzeczy dla niego zamierzam, ponieważ osobliwą miłością do Mnie płoną jego synowie”

Mancinelli miał już 72 lata, postanowił jednak odwiedzić kraj, który tak szczególnie umiłowała Maryja. Wybrał się więc pieszo do Polski. I właśnie 8 maja 1610 r. w święto Stanisława Biskupa doszedł do Krakowa. Był entuzjastycznie witany przez króla i wszystkie stany. Pierwsze kroki skierował do Katedry Wawelskiej. Tutaj przed grobem świętego Biskupa ponownie ukazała mu się Maryja, która powiedziała – „Ja jestem Królową Polski. Jestem Matką tego Narodu, który jest mi bardzo drogi.”

Maryja Królowa Polski

Jak później potoczyła się nasza historia, wszyscy wiemy. W 1655 r. w granice Polski wdarli się Szwedzi. Król uciekł, a biskupi pełni niepokoju napisali do papieża Aleksandra VII: „Zginiemy, jeśli Bóg nie zlituje się nad nami”. Papież, znając objawienia dane ojcu Mancinellemu, odpowiedział tylko: „Nie. Maryja was uratuje, to Pani Polski. Jej się poświęćcie. Jej się oficjalnie ofiarujcie. Ją ogłoście Królową, przecież Sama tego chciała”.

1 kwietnia 1656 r. Król Jan Kazimierz złożył uroczysty ślub we Lwowie, ogłaszając Matkę Bożą Królową Polski. Od tego dnia Matka Boża wzięła losy naszego narodu w Swoje Królewskie Ręce. Ocaliła Polskę i nadal będzie ją ocalać, jeżeli my będziemy z całą powagą traktować ją jako Królową naszego państwa i narodu.

Czcigodny starzec o. Mancinelli zmarł 14 sierpnia 1618 roku w Neapolu. Obecnie są prowadzone starania o wznowienie jego procesu beatyfikacyjnego. W 1677 r. powstała we Włoszech książka opisująca życie tego Sługi Bożego oraz jego objawienia. W tak ważną sprawę godnego upamiętnienia tego wybrańca Matki Bożej Królowej Polski są zaangażowane także osoby ze Stowarzyszenia Marii Królowej Polskiej w Poznaniu (kontakt: Sekretarz Societas Mariae Reginae Poloniae Wojciech Deresiński).

Plany na przyszłość

Zwrócono się również do Wydawnictwa Rosemaria z propozycją publikacji tego właśnie dzieła o ojcu Mancinellim. Misją wydawnictwa jest szerzenie publikacji poświęconych Matce Bożej, stąd poczuliśmy się zobowiązani do zrobienia wszystkiego, aby to dzieło zostało wydane w języku polskim. Niestety, koszty tłumaczenia okazały się dla nas zbyt duże. Skromne fundusze tak małego wydawnictwa, jakim jest Rosemaria, nie pozwalają na chwilę obecną wydać książki. A przecież nasz Naród jest tutaj szczególnie zobowiązany do przypomnienia i uczczenia pamięci tego, który jako PIERWSZY publicznie ogłosił, że Matka Boża jest Królową Polski; skromnego sługi Maryi, którego Matka Boża Królowa Polski sama wybrała i tak upodobała. Nie pozostaje nam nic innego, jak tylko modlić się i czekać, aby jakiś inny sługa Maryi zechciał wspomóc wydanie tej ważnej publikacji. Ufamy, że Matka Boża Królowa Polski wyznaczy kogoś do tej wielkiej roli, która przysporzy mu tyle zasług przed Tronem Matki Bożej. My za to obiecujemy godnie upamiętnić tę osobę na kartach tego dzieła.

Nuncjusz apostolski Pignatelli, późniejszy papież Innocenty XII, powiedział do hetmana Stanisława Jabłonowskiego: „Szczęśliwe narody, które mają taką historię jak Polska, szczęśliwszego od was nie widzę państwa, gdyż wam jedynym zechciała być Królową Maryja, a to jest zaszczyt nad zaszczyty i szczęście niewymowne; obyście to tylko zrozumieli sami”. Obyśmy zrozumieli!…

Stanisława Gamrat

Jedźmy razem
do Pompejów!

Otrzymuj powiadomienia o pielgrzymkach pompejańskich.

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

1 Komentarz do "Szczęśliwe narody, które mają taką historię jak Polska!"

Powiadom o
avatar
barbara
Gość
barbara

Dziekuje ! jak czlowiek jest daleko od swojego kraju ,to az lezka w oku sie kreci. Szczsc Boze!

wpDiscuz

Wyjatkowe kompendium o
nowennie pompejańskiej:

Tylko teraz otrzymasz… 
drugi egzemplarz za 1 grosz!

A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij