Sara: Niemożliwe stało się możliwe

Bardzo długo szukałam dobrej pracy bądź choćby takiej, która pozwoli opłacić rachunki. Pewien Dominikanin wspomniał, że odmawia nowennę pompejańską nieustannie… Oczywiście jej czasochłonność i nieumiejętność modlenia się różańcem skutecznie mnie przekonały, że nie dam rady. Modliłam się na kilka innych sposobów. Przeczytaj Sara: Niemożliwe stało się możliwe
Przeczytaj całość

Br Tomasz OFMConv: Nowenna uratowała duszę Taty

Moja przygoda z różańcem i z nowenną pompejańską trwa już od paru lat. Matka Boża wspierała mnie w różnych trudnościach życiowych, rozwiązywała moje problemy, pomagała też rozeznać drogę (jestem zakonnikiem), a w ostatnim czasie uratowała życie wieczne mojemu Tacie  Michałowi.Przeczytaj Br Tomasz OFMConv: Nowenna uratowała duszę Taty
Przeczytaj całość

Anna: Dar Życia- dziecko

O nowennie pompejańskiej dowiedziałam się od znajomej. Jesteśmy 3 lata po slubie...i 3 lata długich starań o dziecko.Lekarze dawali mi 50 % szans na dziecko. Skłaniali do in vitro, ale ja nie chciałam się zgodzić. Zawierzyłam Bogu i Maryi, choć było trudno. Postanowiłam odmawiać nowennę.. Było trudno. Ale postanowiła ze...
Przeczytaj całość

Małgorzata: jego stan był beznadziejny

W grudniu 2012r,moj kolego zostal porazony pradem wysokiego razena podczas pracy w elektrowni,jego stan byl beznadziejny 85% powierzchni ciala poparzone,lekarze nie dawali zadnych szans,przez dlugi czas przebywal w spiaczce farmakologicznej i to ciagle czekanie.znajoma powiedziala mi o nowennie ,nie czekajac ani chwili zaczelam odmawiac.Przeczytaj Małgorzata: jego stan był beznadziejny
Przeczytaj całość

Janek: Wciąż odczuwam opiekę Matki Bożej

Urodziłem się 26 sierpnia, co związało mnie z Matką Bożą Częstochowską. W moim życiu różnie bywało, ale jakoś zawsze wychodziłem z różnych opresji. Niedawno znalazłem się jednak na życiowym zakręcie. Przypadkowo w kościele usłyszałem o nowennie pompejańskiej. Odczekałem dwa miesiące. Poszukałem w internecie informacji na temat tej modlitwy, ale bałem się, że nie dam rady odmówić trzech części różańca i to każdego dnia przez 54 dni!
Przeczytaj całość

M.: Alkoholizm taty, który jest juz teściem i dziadkiem.

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja Zawsze Dziewica! Mam 40 lat. Jestem córką alkoholika. Tata od kilku lat jest wdowcem, ma 65 lat. Ja od 16 lat jestem szczęśliwą mężatką, mamy z mężem dwoje dzieci. Od ostatnich 4 lat modlę się NP.

Nie było ich wiele- teraz odmawiam piątą nowennę, w intencji mojego dziecka. Po śmierci mamy wszystko mi się sypie, a w dół ciągnie mnie mój tato. Ja z mężem zostałam w domu rodzinnym. Wyremontowaliśmy część domu i tak mieszkamy do dziś. Drugie dzieciątko urodziłam kilka miesięcy po śmierci mamy. Zrezygnowałam z pracy zawodowej, aby odchować dzieci. Dziś mija już 5 rok, kiedy nie mam pracy. Dwie Nowenny odmówiłam w intencji dobrej stałej pracy dla mnie. Maryja słyszy moje modlitwy, bowiem dwukrotnie przez pół roku pracowałam na zastępstwo. Ciągle czekam i wierzę. Żyjemy z mężem skromnie. Żadnych wakacji, wyjazdów czy kina dla dzieci. Właściwie tylko rachunki i żywność. Mój tato 4/7 dni jest pijany, agresywny, zaczepny, mówi że niczego się nie dorobiłam, że nie stać mnie i męża na nic. (Sam ma górniczą emeryturę). Jeśli cokolwiek da – wypomina. Traktuje mnie jak emerytkę (mam studia znam język obcy) : zwozimy węgiel, drewno na zimę, wywozimy popiół itp. Chełpi się tym że JEGO STAĆ. Ogród jest najpiękniejszy na ulicy – chyba chcę się ojcu przypodobać żeby nie robił awantur. Mąż ciągle pracuje żeby nam do pierwszego starczało. Tato wymaga żeby mój mąż ciągle mu pomagał – popołudniami. Mąż – delikatnie mówiąc – też już nie wytrzymuje. Ojciec planuje nam każdy dzień, urlop męża. Ja już mam nerwicę, nieustannie boli mnie żołądek. Trzęsą mi się ręce. Unikam znajomych. Moje dzieci na to patrzą , młodsze ma lęki, natręctwa myślowe. Teraz za młodsze się modlę, ażeby Je Maryja uzdrowiła. Czasami już nie mam siły. Kocham męża, chcemy się wyprowadzić, ale blokuje nas brak pieniędzy. Tatę też kocham jak córka, tylko że ZŁY siedzi w nim i chce mnie zniszczyć. Raz to chciałam żeby to tata odszedł, a nie mama moja. Panie Boże wybacz mi te myśli. Rozmawiałam z tatą o tej sytuacji z nim w domu kilkakrotnie, zanim zdążył się upić. Odpowiedział mi: to się wyprowadź. O wielu rzeczach nie napisałam. Wiem, że następną Nowennę zmówię w intencji taty. Wierzę, że Maryja mi dopomoże i w tej sprawie. Bóg zapłać. M.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

12 komentarzy do "M.: Alkoholizm taty, który jest juz teściem i dziadkiem."

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Ela
Gość
Nie prawda ze do niczego nie doszlas bo rodzina jest najwiekszym skarbem i nalezy o to bardzo dbac. Masz dwójke dzieci, meza który o ciebie dba jak tylko potrafi. To naprawde duzo. Nie musicie wyjezdzac na wakacje i nie musisz miec z tego powodu wyrzutów. Wystarczy isc z rodzina na spacer, do lasu, parku. Kiedy dzieci widza kochajacych sie rodziców to dla nich najwiekszy dar. Wierze ze jest ciezko, sa chwile zalamania ale módl sie o swoja rodzine, rozmawiaj z mezem a na pewno znajdzie sie jakies rozwiazanie. Ojca nie zmienisz, nie docenia tego ze ma bliskich obok siebie. Nie… Czytaj więcej »
Agnieszka
Gość
Agnieszka
Jesteś Dobrą i wspaniałą osobą, Gratuluję Ci założenia rodziny, niech Dobry Bóg Wam błogosławi. Moi rodzice też są alkoholikami, mam 33 lata i nie założyłam rodziny. Przeżyłam podobne sytuacje, o których piszesz, bo w tej chorobie schematy, wyzwiska, upokarzanie i cały ten dramat są podobne. Moja mama nie pije od roku co jest niezwykłym cudem. Od kiedy mama nie pije założyła ojcu niebieską kartę, dzięki temu jest spokojniej. Polecam Ci jeśli o tym dotychczas nie myśleliście z mężem to warto to rozważyć, policja przyjeżdża na wywiady, mama przestała się wstydzić sąsiadów i ich kpin czuje się bezpieczniej. Od dwóch lat… Czytaj więcej »
Maria II
Gość
Maria II

Wiem,że jest Ci bardzo ciężko,ojcu wydaje się,że jest władcą tego świata,bo ma wysoką emeryturę.Rozsądnie byłoby się wyprowadzić i nie dać sobą pomiatać,ale nie masz możliwości.Nie będę Ci nic doradzać,obiecuję modlitwę,niech Matka Najświętsza ma Ciebie i Twoją Rodzinę w nieustannej opiece.Szczególnie modlić się będę za dziecko z problemami.M.

TERESA
Gość
TERESA

Pomodlę się za twoją rodzinę .

Agucha
Gość
Agucha

Jeśli się nie wyprowadzisz to zrób wszystko aby mentalnie i emocjonalnie odciąć się od ojca! Ty masz męża i dzieci a myślisz ciągle o ojcu – czy się upije czy coś powie, co o Tobie myśli! Myśl o tym co czujesz Ty, Twój mąż dzieci a ojca zostaw w spokoju niech sobie żyje obok. Nie pozwól na to aby rządził twoim mężem! Wspieraj męża w tym, aby się przeciwstawiał i nie ulegał – nawet dla tzw świętego spokoju.

M.
Gość

Dziękuję Wam! Nawet nie wiecie ile wsparcia mi dałyście! Dziękuję Matko Boża za Nowennę Pompejańską i za to że mogę być częścią tej społeczności. Bóg zapłać! M.

Agucha
Gość
Agucha

Poszukaj jeszcze wspólnoty al-anon – oni baaardzo mogą Ci pomóc.

M.
Gość

Dziękuję Boguslaw! Otrzeźwiło mnie to. To jest cała prawda o mnie. Ale teraz będzie tylko lepiej. Szczęść Boże!

Boguslaw
Gość
Boguslaw

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!