M.: Alkoholizm taty, który jest juz teściem i dziadkiem.

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja Zawsze Dziewica! Mam 40 lat. Jestem córką alkoholika. Tata od kilku lat jest wdowcem, ma 65 lat. Ja od 16 lat jestem szczęśliwą mężatką, mamy z mężem dwoje dzieci. Od ostatnich 4 lat modlę się NP.

Nie było ich wiele- teraz odmawiam piątą nowennę, w intencji mojego dziecka. Po śmierci mamy wszystko mi się sypie, a w dół ciągnie mnie mój tato. Ja z mężem zostałam w domu rodzinnym. Wyremontowaliśmy część domu i tak mieszkamy do dziś. Drugie dzieciątko urodziłam kilka miesięcy po śmierci mamy. Zrezygnowałam z pracy zawodowej, aby odchować dzieci. Dziś mija już 5 rok, kiedy nie mam pracy. Dwie Nowenny odmówiłam w intencji dobrej stałej pracy dla mnie. Maryja słyszy moje modlitwy, bowiem dwukrotnie przez pół roku pracowałam na zastępstwo. Ciągle czekam i wierzę. Żyjemy z mężem skromnie. Żadnych wakacji, wyjazdów czy kina dla dzieci. Właściwie tylko rachunki i żywność. Mój tato 4/7 dni jest pijany, agresywny, zaczepny, mówi że niczego się nie dorobiłam, że nie stać mnie i męża na nic. (Sam ma górniczą emeryturę). Jeśli cokolwiek da – wypomina. Traktuje mnie jak emerytkę (mam studia znam język obcy) : zwozimy węgiel, drewno na zimę, wywozimy popiół itp. Chełpi się tym że JEGO STAĆ. Ogród jest najpiękniejszy na ulicy – chyba chcę się ojcu przypodobać żeby nie robił awantur. Mąż ciągle pracuje żeby nam do pierwszego starczało. Tato wymaga żeby mój mąż ciągle mu pomagał – popołudniami. Mąż – delikatnie mówiąc – też już nie wytrzymuje. Ojciec planuje nam każdy dzień, urlop męża. Ja już mam nerwicę, nieustannie boli mnie żołądek. Trzęsą mi się ręce. Unikam znajomych. Moje dzieci na to patrzą , młodsze ma lęki, natręctwa myślowe. Teraz za młodsze się modlę, ażeby Je Maryja uzdrowiła. Czasami już nie mam siły. Kocham męża, chcemy się wyprowadzić, ale blokuje nas brak pieniędzy. Tatę też kocham jak córka, tylko że ZŁY siedzi w nim i chce mnie zniszczyć. Raz to chciałam żeby to tata odszedł, a nie mama moja. Panie Boże wybacz mi te myśli. Rozmawiałam z tatą o tej sytuacji z nim w domu kilkakrotnie, zanim zdążył się upić. Odpowiedział mi: to się wyprowadź. O wielu rzeczach nie napisałam. Wiem, że następną Nowennę zmówię w intencji taty. Wierzę, że Maryja mi dopomoże i w tej sprawie. Bóg zapłać. M.

Nie przegap ciekawego świadectwa!

Czy wiesz, że zapisując się do biuletynu, co piątek będziesz otrzymywać najświeższe świadectwa nowenny pompejańskiej?

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

12 komentarzy do "M.: Alkoholizm taty, który jest juz teściem i dziadkiem."

Powiadom o
avatar
Ela
Gość
Nie prawda ze do niczego nie doszlas bo rodzina jest najwiekszym skarbem i nalezy o to bardzo dbac. Masz dwójke dzieci, meza który o ciebie dba jak tylko potrafi. To naprawde duzo. Nie musicie wyjezdzac na wakacje i nie musisz miec z tego powodu wyrzutów. Wystarczy isc z rodzina na spacer, do lasu, parku. Kiedy dzieci widza kochajacych sie rodziców to dla nich najwiekszy dar. Wierze ze jest ciezko, sa chwile zalamania ale módl sie o swoja rodzine, rozmawiaj z mezem a na pewno znajdzie sie jakies rozwiazanie. Ojca nie zmienisz, nie docenia tego ze ma bliskich obok siebie. Nie… Czytaj więcej »
Agnieszka
Gość
Agnieszka
Jesteś Dobrą i wspaniałą osobą, Gratuluję Ci założenia rodziny, niech Dobry Bóg Wam błogosławi. Moi rodzice też są alkoholikami, mam 33 lata i nie założyłam rodziny. Przeżyłam podobne sytuacje, o których piszesz, bo w tej chorobie schematy, wyzwiska, upokarzanie i cały ten dramat są podobne. Moja mama nie pije od roku co jest niezwykłym cudem. Od kiedy mama nie pije założyła ojcu niebieską kartę, dzięki temu jest spokojniej. Polecam Ci jeśli o tym dotychczas nie myśleliście z mężem to warto to rozważyć, policja przyjeżdża na wywiady, mama przestała się wstydzić sąsiadów i ich kpin czuje się bezpieczniej. Od dwóch lat… Czytaj więcej »
Maria II
Gość
Maria II

Wiem,że jest Ci bardzo ciężko,ojcu wydaje się,że jest władcą tego świata,bo ma wysoką emeryturę.Rozsądnie byłoby się wyprowadzić i nie dać sobą pomiatać,ale nie masz możliwości.Nie będę Ci nic doradzać,obiecuję modlitwę,niech Matka Najświętsza ma Ciebie i Twoją Rodzinę w nieustannej opiece.Szczególnie modlić się będę za dziecko z problemami.M.

TERESA
Gość
TERESA

Pomodlę się za twoją rodzinę .

Agucha
Gość
Agucha

Jeśli się nie wyprowadzisz to zrób wszystko aby mentalnie i emocjonalnie odciąć się od ojca! Ty masz męża i dzieci a myślisz ciągle o ojcu – czy się upije czy coś powie, co o Tobie myśli! Myśl o tym co czujesz Ty, Twój mąż dzieci a ojca zostaw w spokoju niech sobie żyje obok. Nie pozwól na to aby rządził twoim mężem! Wspieraj męża w tym, aby się przeciwstawiał i nie ulegał – nawet dla tzw świętego spokoju.

M.
Gość

Dziękuję Wam! Nawet nie wiecie ile wsparcia mi dałyście! Dziękuję Matko Boża za Nowennę Pompejańską i za to że mogę być częścią tej społeczności. Bóg zapłać! M.

Agucha
Gość
Agucha

Poszukaj jeszcze wspólnoty al-anon – oni baaardzo mogą Ci pomóc.

M.
Gość

Dziękuję Boguslaw! Otrzeźwiło mnie to. To jest cała prawda o mnie. Ale teraz będzie tylko lepiej. Szczęść Boże!

Boguslaw
Gość
Boguslaw
wpDiscuz

Wyjatkowe kompendium o
nowennie pompejańskiej:

Tylko teraz otrzymasz… 
drugi egzemplarz za 1 grosz!

A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij