Monika: Nierealny cud

Maryja w swej dobroci, wyprosiła mi i mojemu mężowi dar rodzicielstwa. Po 8 latach małżeństwa i czekania na dziecko, przy stwierdzonych poważnych chorobach kobiecych, po kilku moich operacjach, nie mieliśmy już nadzieli na dziecko biologiczne. Podjęliśmy decyzję o adopcji dwóch chłopców w wieku przedszkolnym i jednocześnie rozpoczęliśmy nowennę pompejańską. Modliliśmy się by dziecko/dzieci, które kiedyś będą nasze, urodziły się zdrowe i miały łaskę wiary na całe życie. Modlitwa ta dała mi też uzdrowienie myśli w temacie naszej bezpłodności i odwagę, by mimo wszystko, otworzyć się i podjąć kolejną próbę leczenia.
Read More

Aga: Bez żadnych leków

W ubiegły roku ciężko zachorowałam. Modliłam się do św. Rity oraz do św. Judy Tadeusza za pośrednictwem Maryi. Pan Bóg wysłuchał mojej prośby. Ale potem zachorowałam na ciężką depresję z objawami choroby psychicznej z czym nie mogłam sobie sama poradzić. Nie mówiłam nikomu o mojej chorobie - wiedziała tylko Maryja i Pan Bóg.
Read More

Aneta: W mym sercu już na zawsze Matka Boża.

Nie pamiętam ile miałam lat, ale pamiętam każde wakacje i każdy wieczór z babcią, i różańcem. Potem już było różnie. Dzieciństwo się skończyło, a ja wkroczyłam w dorosłość.
Read More

Agnieszka: otrzymane łaski, spokój duszy i złe działanie szatana

Witam serdecznie, o Nowennie Pompejańskiej dowiedziałam się przyadkiem 2 lata temu na jakims katolickim forum. Byłam w trudnej sytuacji życiowej, szukałam pomocy gdzie się da, ale wtedy doszłam do wniosku, że 3 różańce dziennie dla mnie to za dużo, że nie podziała(!). Jakiś czas temu opuścił mnie chłopak, ktorego kochałam,...
Read More

Ewelina: Modlitwa do Matki Bożej

matka pompejanska ofiarowala mi tyle lask dzieki matce bozej nawrucilam sie poglebilam swoja wiare do pana boga i do pana jezusa chce pdziekowac za laski kture otrzymalam dzieki nowenie pompejanskiej modlitwa ta czyni cuda tylko trzeba gleboko wierzyc i zaufac panu bogu
Read More

Joanna: Uwierzyłam w moc modlitwy

Mój tato zachorował na raka 4 lata temu. Guz został usunięty. Po serii naświetleń i chemioterapii ojciec pokonał chorobę. Czuł się dobrze, ale – niestety – rok temu koszmar powrócił.

Kontrolne badania TK wykazały wznowę miejscową nowotworu. Lekarz prowadzący zastanawiał się, czy kolejna operacja ma sens. W końcu wyznaczył termin zabiegu. Trzeba było czekać około miesiąca. Byliśmy przygotowani na najgorsze. Wtedy zaczęłam odmawiać nowennę w intencji uzdrowienia taty. Przyznam, że nie wierzyłam w jej skuteczność. Modlitwa pozwalała mi jednak ukoić chociaż na chwilę nerwy i opanować strach. Tato pomyślnie przeszedł operację, a lekarz powiedział, że nie ma żadnych zmian nowotworowych, a poprzednie wyniki TK wykazały jedynie zrosty po poprzedniej operacji. Dla mnie to cud uczyniony ręką Maryi. Dokończyłam nowennę, a tato żyje i czuje się dobrze do tej pory. A ja rozpoczynam kolejny różaniec pompejański i w związku z tym postanowiłam podzielić się ze wszystkimi moją historią.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

2 komentarzy do "Joanna: Uwierzyłam w moc modlitwy"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
barbara
Gość
barbara

Chwala Panu ! Niech bedzie blogoslawiona Matka Boza za zdrowie taty .

viola
Gość

Dziękuję za udaną operację Taty i błagam mniej go w opiece

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

w ROKU ŚW. JÓZEFA!