Izabela: Różaniec i matura – to jest to! :)

Prosiłam Matkę Bożą o zdanie matury, ale bardziej o jak najlepsze wyniki. (W sumie nadal proszę, bo zostały mi jeszcze 4 dni.) Uczę się dość dobrze, ale obawy chyba miałam jak każdy. Stresowałam się.. choć nie aż tak bardzo. Wypełniał mnie taki niesamowity spokój. Trudno to opisać.. Po prostu wiedziałam, że na ten egzamin nie szłam sama. Byłam tam razem z Matką Bożą i jej Synem ! :))

Dzięki nowennie pompejańskiej stałam się bardzo zżyta z różańcem. Kiedy czuję, że idzie coś nie po mojej myśli, chwytam za różaniec.
Przed egzaminem modliłam się koronką, litanią i chyba wszystko co mi przyszło w tamtym momencie do głowy.. A teraz najlepsze ! Zdałam ustny niemiecki śpiewająco 🙂 (Dostałam 29/30 pkt.) Jestem przeszczęśliwa i pod mega wrażeniem. Polski też poszedł mi świetnie! Na resztę wyników z matur poczekam sobie jeszcze z ponad miesiąc, ale jestem dobrej myśli i niech się dzieje wola Boża. Ta nowenna uświadomiła mi właśnie to, jak ważne jest, aby człowiek ufał Panu Bogu. Przecież to taka prosta zasada 🙂

Pewnego dnia miałam sen.. może to dlatego, że parę dni przed, pisałam maturę. Śniło mi się, że nie zdałam egzaminu, jako jedyna w klasie.. Następnie wsiadłam do auta i miałam boczne zderzenie z samochodem na skrzyżowaniu. Po czym nagle się obudziłam. Byłam mega przerażona. Ale to przecież tylko sen. Chyba dopiero po 20 dniach doszło do mnie, że te częste sny mogą być związane z moją nowenną.. przecież modlę się o to aby zdać egzamin jak najlepiej. ;)) Nieźle mnie to umocniło.

W ciągu dnia byłam bardzo zła na wszystko i wszystkich. Było to dwa dni przed maturą.. katar, ostry ból gardła, nie dawało mi to spokoju. Rozłożyło mnie totalnie. Czułam się bardzo słaba. Wieczorem kiedy odmawiałam ok. godz 23 już ostatnią część różańca… to prawie zasnęłam. Aż trudno sobie wyobrazić jakie to było trudne. Tak bardzo męczące.. no i jakie długie. To była właśnie ta chwila zwątpienia. Myślałam, że nie dam rady. Kilka razy miałam „odlot”, ale coś mnie szturchnęło i dalej się w myślach modliłam. No właśnie.. w myślach. Miałam wtedy mega chrypę i nie mogłam odmawiać różańca na głos, ani szeptem, jak często to robiłam.
I wiecie co.. Kiedy położyłam się już wygodnie w łóżeczku, pomyślałam.. jedyne oparcie, które teraz mam to RÓŻANIEC. I ogarnął mnie niewyobrażalny spokój. Dosłownie!! Nigdy się tak jeszcze nie czułam. Taki spokój na serduszku. Byłam.. oniemiała !

Każdy człowiek chyba wie, że normalny katar trwa ok. 7 dni taki leczony, jak i taki nieleczony 😀 W każdym razie po tych 2 dniach.. wstałam rano z łóżka przeszczęśliwa, z ogromnym entuzjazmem i uwaga! bez kataru czy jakiegośkolwiek bólu gardła. Wciągu 3 godzin egzaminu nie użyłam ani jednej chusteczki. Kolejnego dnia ta wersja się powtórzyła i wiecie co?! Po tych dwóch dniach egzaminów, mój katar powrócił. 😀

Gdzieś 7 dni przed zakończeniem nowenny miałam koszmary, raz zdrętwiała mi prawa ręka kiedy ściskałam w niej różaniec. Choć nadal nie wiem czy to ma jakieś znaczenie, czy to w ogóle się ze sobą łączy. Tak jak moje mocne bóle głowy w tych ostatnich dniach nowenny dziękczynnej. Miałam taki niepokój na serduszku.. było mi często niedobrze, nie chciałam zbyt wiele jeść. Tak myślałam.. może na to ma wpływ aktualna pogoda (czyt. zimno, wieje, deszcz) jednak już niczego nie jestem pewna.

Różaniec stał się dla mnie czymś naturalnym, koniecznym i bardzo potrzebnym. To jak jechać na wycieczkę i zdobyć ogrom doświadczenia czy wiedzy. Dla mnie ta nowenna to własnie taka lekcja życia. Już nie jest istotna dla mnie intencja, lecz to czy sięgam po ten różaniec czy nie. Czy dziękuję za proste, codzienne rzeczy..

Choć nie zawsze rano wstawałam tak ochoczo, aby odmówić różaniec, to zawsze udało mi się to nadrobić. Jakoś czas się znalazł zawsze.. a morał taki, że to nie Bóg nam komplikuje życie, lecz my sami.

Pozdrawiam i bardzo mocno zachęcam ! 🙂

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

3 myśli na temat „Izabela: Różaniec i matura – to jest to! :)

  1. Miałam podobnie, dobrze się uczę ale przez trudny okres w swoim życiu opuszczałam szkołę i ogólnie. Nauczycielki od angielskiego nie było dwa miesiące, nie miałam żadnego przygotowania do egzaminu ustnego, z polskiego miałam także nauczycielkę, która nawet nie przykładała się do lekcji. Nie ważne, to już za mną, ale przed każdą maturą się modliłam i oddawałam tą sprawę w Jej Przenajświętsze ręce. Mam zero odporności na stres, a dzieki Matce Bożej nawet się nie stresowałam ani trochę na żadnej maturze pisemnej! Na ustny polski się przygotowałam troche sama ale bez modlitwy nie poradziłabym, również to oddałam w ręce Matki i wzięłam różaniec na maturę do kieszeni! Nie zawiodłam się, pięknie mi poszło! Na ustny angielski bez żadnego przygotowania poszłam i to samo zrobiłam, różaniec w kieszeni i pięknie zdane, nie tak wysoko ale biorąc pod uwagę mój brak lekcji, przygotowania i nawet umiejętności komunikacji w obcym języku to cud! I wiem, że tylko dzięki Maryji, jestem zachwycona i wdzięczna Matce Boskiej za to jak mną się obchodzi 🙂
    Na pozostałe wyniki również czekam 🙂

    Pozdrawiam Cie imienniczko!

  2. Hej jakbym czytała swój opis podczas matur . Też miałam podczas egzaminów przeogromny ból gardła ,katar ale podczas matur nie uzylam ani razu chusteczki. Ja zmówiłam dwie nowwenny o to aby dostać się na medycynę . Niestety chyba w tym roku się nieuda bo matury były bardzo trudne ,te rozszerzone ale Maryja pomagała mi jak mogła ,czułam to. Ponadto z matmy byłam bardzo slaaba a poszło mi z niej najlepiej ,tak czuję . To wgl cud że jestem pewna że zdałam maturę bo tego też się obawiałam . Trzymaj się i mam nadzieję że wyniki będą bardzo dobre i dostaniesz się tam gdzie chcesz !

A Ty co o tym myślisz? Napisz!