Monika: Nowenna – droga do zaufania i radości

Mam 19 lat, niedawno skończyłam moją pierwszą nowennę. Prosiłam Matkę Bożą o dobrego męża. Głęboko wierzę, że moja modlitwa została wysłuchana i cierpliwe czekam. Ta modlitwa dała mi dużo więcej niż mogłabym sobie wyobrazić. Dodała mi wiary w siebie, pewności, że jestem piękna bo zostałam stworzona na obraz Boga. Przeczytaj...
Read More

Anna: Matka Boża czuwa nad nami

Jej wstawiennictwo jest ogromne a Nowenna Pompejańska to parasol ochronny jaki nad nami roztacza.
Read More

Elżbieta: Wyproszenie łaski potomstwa

To świadectwo piszę ku pokrzepieniu innych par starających się o dziecko i jako daną obietnicę Matce Bożej Królowej Różańca Świętego.
Read More

Dorota: Niech króluje nam Maryja

Z nowenną pompejańską spotkałam się niedawno, i chcę poświadczyć, że Maryja wysłuchuje swoje dzieci. Jakiś czas temu postanowiłam powierzyć Jej swoje małżeństwo i z taką intencją modliłam się do Maryji. Już od początku czułam Jej pomoc. Początkowo myślałam, że to mój mąż ma wiele do zmian w swoim zachowaniu, ale Matka pokazała mi, że mam zacząć od siebie. Dawała mi pokłady cierpliwości do męża, czułości i chęci aby dbać o męża mimo czasem mojego zmęczenia lub braku czasu.
Read More

Ela: Pomoc w pracy.

Cały czas czułam opiekę Matki Bożej i niesamowity spokój, jakiego nigdy wcześniej nie doświadczyłam. Módlcie się, bo warto.
Read More

Grażyna: Świadectwo- wszystko co nas dotyczy jest po coś

To kolejne moje świadectwo i 13- nowenna . Czuję potrzebę podzielenia się z Wami moim doświadczeniem. Nowennę odkryłam w bardzo trudnej sytuacji rodzinnej i w momencie kiedy wiedziałam że sama już nic nie pomogę .

Pisałam wcześniej jak bardzo zły przeszkadzał na różne sposoby n.p. choroby z takim osłabieniem i temp. że z trudem trafiałam do łazienki a raz w promocji miałam dodatkowy ból kości tak że trudno było nawet leżeć. Wytrwałam to oddając Maryi wszelkie dolegliwości jako zadośćuczynienie za niedoskonałości . Otrzymałam bardzo dużo i trudno to opisać ale ostatnia przygoda warta jest zaprezentowania . Lubimy z mężem pieniny i spacery połączone z jazdą rowerem. Tym razem pojechaliśmy i w pierwszym dniu tak przeforsowałam stopę że jazda rowerem stała się niemożliwa . Po powrocie do domu chciałam pojechać rowerem po zakupy co dla mnie jest normą i za trzecim razem podczas wsiadania nagle złamała się rama w tak nagły i nieprzewidywalny sposób że nie miałam szans zareagować. Rower złożył się jak scyzoryk a ja pod nim . Pierwsza myśl to dziękowanie Maryi za kontuzję stopy bo gdyby tego nie było, to podczas jazdy w górach , gdzie wszyscy szleją i prędkość jest duża to po prostu bym się zabiła a w najlepszym razie została kaleką . Przy okazji ktoś jadący za mną miał by poważne problemy . Jestem bardzo wdzięczna naszej Najlepszej z Matek za opiekę i do końca życia zostanę dłużnikiem. Opisałam tylko jedno zdarzenie bo uważam że to wystarczy na potwierdzenie skuteczności nowenny. Nadal trwam w modlitwie bo problemy cały czas są w trakcie rozwiązywania ale wiem że nie przestanę. Na koniec dodam że bardzo znacząco zmieniła się na pozytywnie relacja w rodzinie i wzmacnia się wiara w Jezusa Pana i Zbawiciela oraz Maryję zawsze Dziewicę .
Amen …

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

3
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
3 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
AgnieszkaMariaSylwia Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
Sylwia
Gość
Sylwia

Wszyscy piszą ile dostają łask.Nie rozumiem dlaczego ich nie opisujecie.Ja odmawiam A mam wrażenie że zostałam z wszystkim zupełnie sama.Moze nie umiem się modlić. Pomódlcie się za mnie

Maria
Gość
Maria

Tak. Wszystko jest po coś. Ja też wiele razy muszę dziękować Bogu za to, że coś się stało, po uświadomieniu sobie, co mogłoby być, gdyby to się nie stało. Tak jak w Twoim przypadku. Nawet ostatnio w pracy w pracy 🙂

Agnieszka
Gość
Agnieszka

niech Pan Cię błogosławi i umacnia!