Iwona: Prędzej czy później los się odwróci..

Dziekuje Ci Matko Boza Pompejanska za wszystkie laski jakie otrzymalam a ktorych nie dostrzeglam w pierwszej chwili.
Przeczytaj całość

Agnieszka: Uzdrowienie z raka

Mam na imię Agnieszka Nowennę Pompejańska odmawiam już poraz czwarty za każdym razem była inna intencja Matka Boża może nie do koń ca spełniała moje prośby ale w tym czasie otrzymywałam wiele łask dotyczących mojego życia i mojej rodziny.
Przeczytaj całość

Małgorzata: Działanie Matki Bożej

Witam! Pierwszą nowennę odmawiałam w intencji nawrócenia byłego chłopaka, który odwrócił się ode mnie i Boga. Nie mamy ze sobą kontaktu jednak pod koniec nowenny czułam spokój i radość a dzięki temu myślę, iż intencja spodobała się Niebiosom.Przeczytaj Małgorzata: Działanie Matki Bożej
Przeczytaj całość

Anna: Pierwsza spowiedź

Jest to moja kolejna nowenna. Nie wszystkie udało mi się skończyć, więc zaczynałam od nowa, modląc się w tej samej intencji. Może nie są to nowenny odmawiane dokładnie tak, jak powinny być – czasami modlę się, ale jednocześnie myślę o stu innych sprawach. Moje prośby nie zostały całkiem spełnione, ale...
Przeczytaj całość

Maria: miłość znów mnie otacza

Wszystko jest w rękach Boga i nie ma rzeczy niemożliwych.
Przeczytaj całość

Ewa: Z Maryją nie zginiesz…

Witajcie, piszę to świadectwo pod natchnieniem chwili…chcę zachęcić każdego z Was do nieustannego odmawiania różańca, to nasza broń i siła na każdą trudność życiową…musicie uwierzyć mi na słowo, że przeżyłam wiele…nie wiem, jak każda z tych trudnych sytuacji mogłaby się zakończyć, gdyby nie Maryja!

Ona opiekuje się mną od dzieciństwa, bo moja mama powierzyła mnie jej /odmówiwszy 3 części różańca/, kiedy umierałam… moje życie nigdy nie było łatwe, ale zawsze jakoś tam pobożne, że tak to szeroko ujmę:-) 10 lutego 2015 słuchając ks. Glasa miałam nagłe nieodparte przynaglenie, że od jutra zaczynam NP, dziwne? okazało się, że następny dzień to było wspomnienie Matki Bożej z Lourdes…i zaczęłam…teraz odmawiam 9 i 10 NP, bo wiem i czuję i chcę już ciągle je mówić, bez końca, ile starczy sił! może jedna z intencji została wysłuchana, nie pamiętam, nie jest to istotne, wiem, że kiedyś zostaną spełnione, w czasie przewidzianym przez Pana – cuda duchowe dzieją się w moim sercu i za to chwała Najwyższemu!!!
Po raz drugi Maryja uratowała moje życie kiedy wracałam z oazy, /świeżo upieczona maturzystka/ auto księdza wpadło na tira i właściwie wszyscy się dziwili, że żyjemy, pięciu ocalałych:-)
Ostatni wypadek miałam w lutym tego roku – tym razem mój samochód wpadł w poślizg i zatrzymał się na drzewie, totalnie rozbity, a ja i mój pasażer żyjemy! wracaliśmy ze spotkania charyzmatycznego, chciałam go nawrócić, mój błąd…
Reasumując – Maryja zawsze prowadzi do Swego Syna i nie starczy tu miejsca, by opisać wszystko, co mi się przydarzyło i jak piękne jest nawet wspomnienie tych Łask… z Nią nie zginiesz: duchowo, fizycznie, psychicznie i nigdy nie zbłądzisz, kiedy zwrócisz się do niej o radę, naprawdę! Uwielbiajmy Boga w Maryi, naszej cudownej Twierdzy Warownej i Obronie przed wrogami duszy i ciała! Amen.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

9 komentarzy do "Ewa: Z Maryją nie zginiesz…"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Magda
Gość

Napisałaś, że chciałaś nawrócić swojego kolegę i to był Twój błąd… Czemu uważasz to za błąd?

grazia
Gość
grazia

to nie był błąd tylko działanie złego abyś odpuściła

kasia
Gość

Graziu jak przez kilka lat staralalm sie zrobic to samo ze „znajomym”… spotkalo mnie za to wiele wiele nieszczesc wiec wiem o czym piszesz. Do tej pory cierpie. Prosze powiedz na jakie spotkanie charyzmatyczne chodzisz? Potrzebuje pomocy

mm
Gość

Ty go nie nawracasz tylko Bog i to bylo dzialamie szatana .Ja juz modle sie o czyjes nawrocenie z przerwami prawie trzy lata Dwa razy pedal gazu wcisnal sie mi i nie chcial wrocic musialam hamowac skrzynia biegow,Raz zapalily mi sie nowe hamulce zaraz po wymianie Powiedzialam dosc przestaje sie modlic ale znajomy kaplan powiedzial mi ,ze jeszcz trzeba sie wiecej modlic a nawt poprosic inne osby do modlitwy w tej intencji

Teresa A
Gość
Teresa A

mm poproś któregoś ze świętych aby się modlił z Tobą

MariaW
Gość
MariaW

Niektórzy ludzie potrzebują dluzej modlitwy

Ewa
Gość

Magdo, już odpowiadam: robiłam to na siłę, bardziej z jego nic niemówieniem, niż przyzwoleniem…może robiłam to dla siebie? A wtedy łatwo o pychę… „walczyłam” o jego duszę przez pół roku wszelkimi sposobami, a on uważał, że trzeba walczyć o moją – on jest i był lefebrystą, a wypadek był 13 dnia wspomnianego miesiąca:-) dzięki za pytanie..

Ewa
Gość

Dziękuję za Wasze komentarze…modliło się za niego ok 200 osób, na świętych też zawsze liczę w takich sytuacjach, ale tylko Bóg zna jego czas powrotu do Kościoła, a ja ten czas przyspieszałam.. czasem trzeba urwać radykalnie takie relacje, jeśli osłabiają naszą wiarę…

barbara
Gość
barbara

Potrzebuja naprawde dlugo i trzeba byc wytrwalym i oddac Bogu cale swoje i jego zycie .Badz Wola Twoja a nie moja.

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!