Monika: Chwała Panu! Łaska wytrwałej modlitwy wciąż spływa na nas.

Rak, to choroba o której tylko słyszałam, dotyczyła innych, ja nie miałam obciążenia genetycznego, nie pracowałam w szkodliwych warunkach, nigdy nie paliłam.Przeczytaj Monika: Chwała Panu! Łaska wytrwałej modlitwy wciąż spływa na nas.
Read More

Grażyna: Prośba o uratowanie małżeństwa.

Maryjo- dzięki. To moja druga Nowenna Pompejańska.Czuję tę moc.Czuję,że coś się wydarzyło. Coś co dla mnie do tej pory było prawie niemożliwe.
Read More

Tomek: Już jutro zaczynam nową pracę a to dopiero 42 dzien Nowenny

Dziekuje ci Matko Boza . Modlmy sie wszyscy w podziekowaniu za Jej dobroc .
Read More

Blanka: Rozwiązanie problemów finansowych

Mam na imie Blanka.Dawno obiecalam Maryji ,ze napisze Swiadectwo jakich to ja lask doznalam.Przy odmawianiu Nowenny 7 dni przed koncem modlitwy dziekczynnej doznalam lask nie wyobrazalnych.Przez dwa lata czekalam na zwrot pieniedzy z ZUS o co sie notorycznie modlilam.
Read More

Dorota: Cud życia

Długo czekałam, by napisać moje świadectwo po odmówieniu pięciu Nowenn Pompejańskich. Pierwszą Nowennę zaczęłam odmawiać w grudniu 2015 w intencji szczęśliwego macierzyństwa mojej córki,
Read More

Ewa: Przede mną jeszcze długa droga, ale przejdę ją z różańcem w ręce.

Nie byłam gorliwą, praktykującą katoliczką. Czuję, że wiele jeszcze wysiłku przede mną. Oddaliłam się od Boga, o wszelkie niepowodzenia obwiniałam właśnie Jego. Mówiłam sobie, że Bóg mnie pewno nie lubi, jeśli moje życie tak wygląda.

Zaniedbałam przez to wiele ważnych spraw. Matka Boża właściwie była dla mnie tylko postacią z obrazu, różaniec wydawał się nudny i kojarzył ze starszymi paniami. O nowennie dowiedziałam się chyba z internetu, raz po raz, nie wiadomo skąd rzucały mi się przed oczy różne informacje, czy świadectwa odmawiających. Właściwie nie wiem skąd, bo sama nie wchodziłam na „takie” strony. Mojemu życiu towarzyszyły na zmianę strach, przygnębienie, złość. Zaczęłam szukać pomocy w modlitwie. Litanie, modlitwy do różnych świętych, koronka, w końcu różaniec. Zaczynałam od dziesiątki, potem jednej części i w końcu postanowiłam odmawiać nowennę. Za tydzień skończę część dziękczynną. Czasem było naprawdę ciężko, ale coś mówiło mi, że nie mogę się poddać. Modlę się za swoją córkę, o powodzenie na studiach. Zdaję sobie sprawę, że to nie działa jak magiczne zaklęcie. Wiem, że we mnie jest całe mnóstwo niedoskonałości, ale wierzę w ogromną miłość Matki Bożej. Jestem spokojniejsza, teraz tak się nie boję, wiem, że trzeba czynić wszystko, co w naszej mocy, a resztę zostawić Bogu. Chcę odmawiać kolejne nowenny, następną w intencji mojego męża. Wierzę, że Bóg mnie kocha, wybrał dla mnie taką drogę, którą uznał za najodpowienieszą. A Matka Boża uczy mnie, żeby przyjąć to z pokorą.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

1 Komentarz do "Ewa: Przede mną jeszcze długa droga, ale przejdę ją z różańcem w ręce."

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
aneta
Gość

Piękne świadectwo ja dzis 10 dzien jak odmawiam nowennę pierwszy raz tez nie moglam sie zebrać a na 8 maja chyba Duch Święty sprawił ze zaczełam ja odmawiać wlasnie odmawiałam nowenne do Ducha Świętego wierze że sie nie poddam ze wytrwam do końca

A może tak…

…nowenna pompejańska

na CD lub mp3?