Dorota: spokój w chorobie nowotworowej

Właśnie zakończyłam swoją pierwszą Nowennę Pompejańską i pragnę przedstawić swoje świadectwo jej niezwykłej mocy.
Modliłam się w intencji mojego uzdrowienia z choroby nowotworowej. Mam 43 lata a półtora roku wcześniej zostaliśmy z mężem rodzicami adopcyjnymi 6-letniego chłopczyka.

Po kilku miesiącach macierzyńskiego szczęścia usłyszałam diagnozę: zaawansowany rak piersi. Podjęłam leczenie wierząc, że szybko wrócę do zdrowia, do normalnych obowiązków rodzicielskich i będę towarzyszyć synkowi na dalszych etapach jego rozwoju.
Nowennę Pompejańską zaczęłam odmawiać pod wpływem impulsu po operacji usunięcia piersi, tak na wszelki wypadek uważając moje wyzdrowienie jako coś pewnego, bo przecież ja teraz jestem potrzebna synowi i mężowi. Bóg jednak miał wobec mnie inne plany. W połowie części dziękczynnej w trakcie pooperacyjnej radioterapii dowiedziałam się o przerzutach do mózgu. To był dla mnie ogromny szok. Wtedy też zmieniło się moje nastawienie do tej modlitwy. Stała się ona odtąd podstawowym punktem dnia, często odmawiana w postawie „leżąc krzyżem”.
I wtedy stał się cud. Bóg uzdrowił moją duszę. Stopniowo zaczęłam odzyskiwać spokój, wiarę, nadzieję, miłość. Nie wiem, jakie Bóg ma wobec mnie zamierzenia. Poddaję się jego woli, bo wiem, że cokolwiek On postanowi będzie to najlepsze dla mnie i mojej rodziny.
Chwała Panu!

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

6 myśli na temat „Dorota: spokój w chorobie nowotworowej

  1. Mój mąż walczy ze złośliwym guzem mózgu,gdy dowiedzieliśmy się o chorobie byłam w ciąży.Teraz jest ojcem dwóch zdrowych córek i się nie poddaje. Ja odmawiam nowennę pompejańską w jego intencji i dodaje ona nam sił do walki z chorobą. Wiara czyni cuda, ja czekam na jego uzdrowienie. Dlatego nie poddawaj się i zaufaj Matce Bożej i Panu Jezusowi. Dla wzmocnienia wiary polecam na youtube audycje Dotyk Boga, mi pomagają wzmacniać wiarę. Pozdrawiam

  2. Będę odmawiać w intencji Pani uzdrowienia Modlitwę do Najświętszej Rany Chrystusa.dużo siły i wiary życzę Pani Doroto i Pani Bliskim w tych trudnych momentach.z Panem Bogiem

  3. Modl sie i ufaj! Nie denerwuj sie!Niepokoj nie sluzy niczemu. Bog jest milosierny i wyslucha Twoja modlitwe. Sa to slowa wspanialego kaplana ojca Pio.Bede modlic sie i prosic ojca Pio, bys przez Jego wstawiennictwo otrzymala laske zdrowia. Bedzie dobrze zobaczysz!Niech Bog Ci blogoslawi.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!