Charles: Nie bardzo wierzyłem, że jest to możliwe..

Witam wszystkich wielbicieli Nowenny Pompejanskiej. Ja swoja pierwsza rozpoczalem odmawiac dokladnie 27 dni temu, tak wiec dzis koncze czesc blagalna. Nadal nie wierze w to, co sie stalo, i w to, w jaki sposob Maryja tego dokonala…

Podczas Nowenny czesto zadawalem sobie pytanie: „Maryjo, nie wiem jak Ty to zrobisz? Nie wiem, jak tego dokonasz?” Nie bardzo wierzylem, ze jest to mozliwe..
Ona uzdrowila moja psychike (depresja, zaburzenia myslenia, fobia spoleczna) w sposob dosc, hm, ze tak powiem, bardzo nietypowy, troche nawet szalony. Oczywiscie jeszcze nie do konca, ale czuje duza roznice.
Moge smialo stwierdzic, ze moc lekow lub skutecznosc lekarzy przy sile Maryi jest niczym!

Podsumowujac, jesli masz jakis problem, nawet sie nie zastanawiaj!! Chwytaj za rozaniec i modl sie! To dziala! Uwierz w koncu i zrob to, a na pewno nie pozalujesz. Jej moc niech bedzie z wami wszystkimi. Amen.

8 myśli na temat „Charles: Nie bardzo wierzyłem, że jest to możliwe..

  1. mam pyt. kiedy najlepiej iść na mszę św rano na 7.00 czy wieczorem na 18.00 dodam że chodzę do szkoły na 8.00 kończe o 14.30 i potem krepetycje do 16.00 i mało czasu na naukę na inne przedmioty no ale rano jak to rano szybko do szkoły a ja potrzebuje byc na mszy codziennie

    • Moze sprobuj raz pojsc na rano na 7.00 a raz na 18.00 i zobaczysz jaki Ci bedzie wygodniej? Nie jest tez powiedziane ze musisz chodzic zawsze na rano lub na 18.00, mozesz sobie to dostosowac do danego dnia, w zaleznosci od ilosci nauki itp. Pozdrawiam Cię

  2. Ja tez mam stany depresyjne, nic mnie nie cieszy z osoby pelnej radosci zmieniam sie w ponuraka, ja zaczelam swoja nowenne pod koniec roku z wielka nadzieja, w tej chwili jestem w trakcie kolejnej ale moja nadzieja znacznie oslabla , pierwsza i trzecia nie zostala wysluchana druga byla za dusze czysccowe wiec nie wiem. Jakis rok temu bedac na adoracji Najswietszego Sakramentu probowalam zadac pytanie Panu Jezusowi i po chwili przyszla taka mysl ” cierpliwosci” na poczatku sie ucieszylam ale z uplywem czasu tak sobie mysle ze to moze nie byla odpowiedz z Gory a z mojej glowy – chec uslyszenia tego , zawsze wierzylam ze jak tylko czlowiek zwroci sie o pomoc to w jakis sposob Pan Bog pomoze ale w moim przypadku to jest trudne prosze juz okolo 10 lat i faktycznie zmienia sie, ale na gorsze bo juz prawie stracilam nadzieje a czy moze byc cos gorszego jak brak nadziei . Czytajac wasze swiadectwa to na poczatku budowaly a teraz to juz nie ma nic. Wszyscy ktorzy otrzymujecie to nie zapominajcie dziekowac, bo to wielka laska prosic i otrzymac.

    • Witaj Aniu.

      Gdy czytalem Twoj komentarz, przyszlo mi na mysl, ze moze dobrym pomyslem byloby odmowienie Nowenny o potrzebne łaski, a nie o jakas konkretna? Wydaje mi sie, ze my sami nie wiemy najlepiej co nam potrzeba, tam u gory z pewnoscia wiedza lepiej. Dodatkowy plus jest taki, ze jesli nie bedziesz wiedziala o jaka laske prosisz, to nie bedziesz jej tak caly czas wyczekiwac i byc moze przyjdzie z nienacka ? 🙂 Moze warto sprobowac inaczej?

      Trzymam kciucki i wierze ze i w koncu Tobie sie uda. Ty tez musisz mocno wierzyc!

      Pozdrawiam, Charles.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!