Ania: nowenna w intencji trzeźwości męża

Rok temu natknęłam się na nowennę pompejańską. Gdy przeczytałam sposób odmawiania jej stwierdziłam, że to nie dla mnie, bo nie jestem systematyczna. Dziś nie wyobrażam sobie dnia bez nowenny. Po skończonej modlitwie często zasypiam z różańcem w ręce.

Gdy zaczęłam pierwszą nowennę to ogarnęło mnie poczucie, że wszystko się uda, że będzie dobrze.
Kilka dni temu, 11 maja, skończyłam kolejną (piątą) nowennę w intencji trzeźwości męża. Była ona najtrudniejsza z dotychczas odmówionych. Mimo przeszkód (zgubiony różaniec, inny ciągle zrywający się, wątpliwości jakie mnie ogarniały, przeszkadzające dzieci, które akurat w trakcie modlitwy coś chciały, późna godzina odmawiania ostatniej części) dotrwałam do końca. Następnego dnia zaczęłam kolejną nowennę, „dołożyłam” czwartą tajemnicę różańca.
Mąż pije mniej. Niebawem ma iść na odwyk…

Nie przegap ciekawego świadectwa!

Czy wiesz, że zapisując się do biuletynu, co piątek będziesz otrzymywać najświeższe świadectwa nowenny pompejańskiej?

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

1 Komentarz do "Ania: nowenna w intencji trzeźwości męża"

Powiadom o
avatar
barbara
Gość
barbara

Tez odmawiam za syna i prosze o laske trzezwosci i aby podjal terapie a on zalatwia idze raz i mowi ze to nie dla niego . Zycze tobie aby moz podja teraie . Szczesc Boze!

wpDiscuz

Wyjatkowe kompendium o
nowennie pompejańskiej:

Tylko teraz otrzymasz… 
drugi egzemplarz za 1 grosz!

A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij