Agnieszka: Łaski otrzymane w chorobie

Podjęłam nowennę pompejańską, kiedy moja cierpiąca na depresję maniakalną mama była w złym stanie i zaczęła sięgać po alkohol, a leki nie pomagały. Kiedy odmawiałam ją po raz pierwszy, pojawiły się kolejne problemy. Mój tata trafił do szpitala, moja siostra miała omdlenia, których przyczyn lekarze nie mogli znaleźć, a stan mamy pogarszał się. Modlitwa ta dawała mi pokój i siłę, żeby zmierzyć się z tymi wszystkimi problemami. Gdy zaczęłam odmawiać nowennę po raz drugi, stan taty ustabilizował się i wkrótce powrócił do domu. Siostra, która również była w szpitalu, także wróciła, a mama przestała pić. Namówiłam ją wtedy, aby sama też odmawiała nowennę. Po pierwszej części okazało się, że nie są jej już potrzebne leki na sen, które w tej chorobie są często konieczne, a po których człowiek jest trochę przytłumiony.
Dziękuję Ci, Maryjo, z całego serca za wszelkie łaski, jakimi nieustannie obdarzasz naszą rodzinę! Nowennę pompejańską polecam ludziom, których spotykam na swojej drodze.

Przeczytaj ten tekst w Królowej Różańca!

Królowa Różańca Świętego - nr 16

A Ty co o tym myślisz? Napisz!