Adrian: Odnalezienie drogi

Kiedy byłem totalnie zagubiony i nie widziałem sensu w życiu oraz w tym co robię, poprosiłem Boga aby dał mi nadzieję, coś co sprawi, bym wiedział, że postępuje słusznie.

Całkiem przypadkiem natknąłem się na filmy księdza Piotra Glassa, z których dowiedziałem się, że różaniec i czczenie Matki Przenajświętszej jest kluczem do wolności. Z jego filmów dowiedziałem się co robiłem źle, a czego w ogóle nie robiłem. Nadeszło mnie natchnienie aby sięgnąć po różaniec, z którego nigdy nie korzystałem. Obok tego różańca leżał obrazek z wizerunkiem Maryi z Jezusem, na którym był „Akt osobistego oddania się Matce Boskiej”. Zacząłem się modlić i za każdym razem odmawiałem ten Akt. Od tego momentu poczułem wielką radość i nadzieję oraz czułem, że będzie tylko lepiej. Dowiedziałem się o Nowennie Pompejskiej parę dni po odmawianiu tego aktu, ale nie wierzyłem w swoje zaangażowanie i miałem świadomość, iż nie podołam tak długiej modlitwie. Nic bardziej mylnego. Zacząwszy odmawiać Nowennę parę miesięcy później, poczułem jakbym obudził się z koszmaru. Czerpię ogromną radość z odmawiania różańca i wiem, że każdy dzień jest lekcją, modlitwą, planem Maryi który realizuję by być coraz to lepszym człowiekiem. Teraz wiem, że wszystko co robię ma sens, dlatego czcijcie Matkę Najświętszą i odmawiajcie tę Nowennę, a radość i pokój będą wam dane. Niedługo skończę odmawiać część błagalną i naprawdę zacząłem wierzyć, że moja prośba zostanie spełniona.

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

1 Komentarz do "Adrian: Odnalezienie drogi"

Powiadom o
avatar
Hubert z Borow
Gość
Hubert z Borow
A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij