Ada: Pewnego rodzaju lenistwo duchowe

O Nowennie Pompejańskiej pierwszy raz usłyszałam jesienią 2014 roku. Postanowiłam zacząć ją odmawiać i podeszłam do tego z naprawdę dużym zaufaniem do Matki. Właściwie kilka razy odmówiłam NP w podobnej intencji, jednak na początku odmawiałam ją nie do końca tak jak trzeba, potem zaczęło pojawiać się zniechęcenie i pewnego rodzaju lenistwo duchowe.

Dzięki Bogu udało mi się znaleźć siły i motywację. Zapoznałam się dokładniej z „instrukcją” odmawiania Nowenny i właściwie zaczęłam modlić się spontanicznie, pod wpływem „impulsu”, nie mogąc już wytrzymać złej sytuacji w mojej rodzinie. Późniejszy wyjazd na rekolekcje tym bardziej sprzyjał modlitwie. Dziwiłam się, że nic się nie zmienia, ale dziś wiem, że trzeba być cierpliwym i nie przestawać ufać. Gdy skończyłam Nowennę nastąpił…. nazwałabym to CUDEM. Od tamtego dnia mam coraz lepsze relacje z rodziną, wrócił spokój i właściwa atmosfera w naszym życiu. Byliśmy o włos od dramatu, dziś jest cudownie. Kolejną Nowennę odmówiłam prosząc o nawrócenie Mamy, która przeszła spory kryzys wiary, a gdy ją odzyskała mimo wszystko długo nie była u spowiedzi, często nie byłyśmy w kościele w niedziele. Znów zostałam wysłuchana – w Wielkim Tygodniu podczas szkolnych rekolekcji prawie płakałam ze szczęścia, kiedy zobaczyłam Mamę w konfesjonale, a potem przyjmującą Komunię Świętą…. Moje życie zostało naprawione, ja i moi bliscy odzyskaliśmy spokój i szczęście. Dzięki Ci, Matko!!

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

1 myśl na temat “Ada: Pewnego rodzaju lenistwo duchowe

A Ty co o tym myślisz? Napisz!