Wojtek: Wysłuchana Nowenna

Treść świadectwa: Witam. Chciałbym wreszcie złożyć swoje pierwsze świadectwo. O nowennie powiedziała mi moja żona, Ona z kolei dowiedziała się o niej od swojej koleżanki. Mimo, że żona odmówiła ją, ja potrzebowałem blisko roku czasu, aby zdecydować się również na jej odmówienie. Tak jak wielu z Was, byłem przerażony jej „trudnością” – 3 albo 4 części różańca.

Kiedy w końcu zacząłem odmawiać Nowennę, niemal natychmiast się w niej zanurzyłem. Nie miałem problemów z jej odmową, żadne różańce nie rwały się, czasami i owszem, telefony się zdarzały, ale wówczas przerywałem na chwilę różaniec i odbierałem telefon, a po chwili wracałem do modlitwy.
W tej chwili właściwie nieprzerwanie odmawiam jakąś nowennę, intencje są różne i prawie zawsze po ludzku skomplikowane i trudne, dlatego też dopiero teraz mogę złożyć pierwsze świadectwo – syn urodził się silny, zdrowy, żona bardzo dobrze przechodziła ciążę (dużo lepiej niż pierwszą – 10 lat temu), poród był bolesny (nie dodałem tego w intencji) ale krótki, żona nie była nawet nacinana, bardzo szybko doszła do siebie po porodzie.
Na kolejne świadectwa myślę, że przyjdzie jeszcze czas, ale najważniejszą rzeczą, którą mi dała ta Nowenna to spokój ducha. Czuję się dużo lepiej, spokojniej, bezpieczniej. I to chyba jest największy cud – nawet, gdy idzie pod górkę albo pojawiają się trudności, przeciwności – akceptuję to i mówię: „bądź wola Twoja”.

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

2 myśli na temat „Wojtek: Wysłuchana Nowenna

A Ty co o tym myślisz? Napisz!