Sandra: Owszem miałam chwile zwątpienia „prób”

Witam wszystkich bardzo serdecznie. To moje pierwsze świadectwo czuje, że Maryja upomina się o nie od dłuższego czasu, niestety człowiek zawsze znajdzie coś co odwodzi go od tego co naprawdę ważne.
W chwili obecnej odmawiam juz 4 Nowennę wiec moje świadectwo będzie składać się z 3 wcześniej odmówionych modlitw. Zacznę po kolei i juz na początku zaznaczę ze będzie to długie świadectwo 🙂
Pierwszą nowennę odmówiłam za uwolnienie (od szatana i jego złych wpływów ) mnie, mojej córki i mojej rodziny. Powodem mojej intencji była moja sytuacja życiowa, w której znalazłam się rok temu. Odeszłam od partnera i ojca mojej córki był to związek nieformalny trwający prawie 10 lat. Tak naprawdę był to bardzo toksyczny i zły związek. Przez tyle lat byłam manipulowana i zmuszana do rzeczy, których nie chciałam robić i mowić. Pod jego wpływem zmieniłam się w zła osobę. odeszłam od Boga na pare lat by po czasie błagać Go o pomoc i ratunek. Nawróciłam się po dość konkretnym śnie mojej mamy. W tedy zdałam sobie sprawę ze nie jesteśmy sami na świecie i ze istnieje namacalne zło, które wtłacza się w Nasze życie tak inteligentnie ze człowiek słabej wiary nie zdaje sobie z tego sprawy ze postępuje zle i ze stacza się na samo dno. Po tym gdy dotarło do mnie ze pragnę wierzyć w Boga, ze dusza moja tęskni za modlitwa za kościołem ,za komunia święta uklęknęłam po raz pierwszy i nie mogłam wypowiedzieć Ojcze Nasz. Słowa nie mogły mi przejść przez gardło, cała się trzęsłam i płakałam. Zanim wypowiedziałam modlitwę bez przeszkód minął tydzień .
Od tamtej pory Jezus otwierał mi oczy na związek, w którym tkwiłam. I działo sie miedzy nami bardzo duzo złego. Przez pare miesięcy ( przed odejściem od chłopaka ) modliłam sie by kochany Bog dodał mi takiej siły bym mogła odejść od niego. Wcześniej juz próbowałam niestety zawsze udawało mu sie namówić mnie żebym została bo on sie zmieni itd. A ja szczerze wierzyłam w to ze kiedyś nam się ułoży. Aż do czasu. W tedy wiedziałam ze to jest ta chwila, ze mam sile i odwagę by odejść i tak wlasnie było. Od tamtego momentu moj były partner nie dawał mi życ i mojej rodzinie. To taki typ który obwinia wszystkich wokół za winy które on popełnił usprawiedliwiając siebie samego. Nie rozpisując sie … Zaczęłam sie modlic Nowenna i łaska która spłynęła na mnie można powiedzieć juz po tygodniu odmawiania to uspokojenie wewnętrzne. Jakby mi Matula położyła dłoń na ramieniu i uspokoiła moje serce i dusze. Czułam ze wszystko będzie dobrze. Niestety diablisko szalało tak pokaźnie ze nie dało sie tego nie zobaczyć. Tata moj prawie dwa razy stracił oko przy cięciu drewna, nasz dom o mały włos nie stanął w płomieniach, zapaliły sie łąki, drzewa, krzaki i ogień prawie sięgał naszego domu. Gdyby nie szybka interwencja sąsiadów i strażaków nie mielibyśmy gdzie mieszkać.
Ojciec mojej córki chciał porwać własne dziecko – skończyło sie interwencja policji. Po tym incydencie złożyłam sprawę do sądu o ograniczenie praw. Sprawa trwa do dnia dzisiejszego, a ja i cała moja rodzina oskarżana jest o czynny udział w sekcie. Dlatego ze odeszłam od niego mści sie na mnie i uważa ze ja nie wierze w Boga Ojca Wszechmogącego a w szatana bo Bóg nie pozwoliłby żeby od tak skrzywdzić kogoś. Dla niego nasz związek był idealny dla mnie to była katorga ostatnie 2 lata. Tutaj właśnie zaczęłam odmawiać moja druga Nowennę. I pomimo tego co on stara się udowodnić i jak bardzo chce mi zaszkodzić i zdeptać cała mnie ja mam większa wiarę i większy spokój serca ze Jezus i Maryja jak i stwórca Nasz sa ze mną cały czas wspierając mnie i podnosząc mi głowę po jego uderzeniach. Za każdym razem Wchodzę na sale sądowa z Jezusem i Maryja.Proszę Boga by był moim sędzią. I po każdej sprawie wychodzę z uśmiechem na twarzy. Staje na nogi i próbuje robić coś ze swoim życiem, życ na nowo i nie oglądać sie w tył. Wiem ze niosę swój krzyż ale on nie jest aż taki ciężki jakby sie mogło zdawać. Jezus pomaga mi go nieść przez cały czas. Owszem miałam chwile zwątpienia „prób” ale zaraz przypominałam sobie zeby zwrócić sie z każda najmniejsza myślą do Jezusa, do Maryi i uwierzcie mi nie ma nic cudowniejszego jak świadomość ze Bog jest z Nami, ze Nas słyszy i gdy się oddamy w jego ręce to on nie pozwoli Nam zginać !
3 nowennę odmówiłam za moja mame chrzestna, która w zeszłym roku miała 2 operacje wycięcia guza mózgu na szczęście okazał sie nie szkodliwy. Dosłownie 2-3 miesiące po ostatniej operacji wykryła ze ma guza piersi. Okazało sie ze ma raka ja wiedziałam co mam robic, wzięłam różaniec i razem z mama odmawialiśmy nowennę w jej intencji. I Tym razem Maryja udowodniła swoją obecnośc i siłę, Rak okazał sie byc duży ale nie groźny, wycięli jej jednak pierś ale obejdzie sie bez chemioterapii i innych naświetlań jak i leczenia . Ciocia przed operacja wcale sie nie bała, śmiała sie i żartowała bo wiedziała ze sie cała rodzina modli za nia i ze my razem z mama odmawiamy napotezniejsza modlitwę jaka istnieje. Sama mówiła ze czuje jakby ktoś ja przytulił mocno i powiedział nie bój sie będzie wszystko dobrze.
Chwała Tobie Maryjo Słodka Królowo Moja ! Składam miliony szczerych ukłonów i miliony podziekowań dla Naszej Najukochańszej, zatroskanej Marii Pannie, Królowej Różańca Świetego. Módlcie sie i ufajcie a będzie Wam dane.
Z serca polecam i zachęcam Was wszystkich do modlitwy, która trwa 12 lat 🙂 przeczytajcie co Jezus obiecał dla tych osób,które zdecydują się na odmawianie tej modlitwy. 7 razy Ojcze Nasz i 7 razy Zdrowaś Mario do najświętszej krwi Jezusa Chrystusa.

8 myśli na temat „Sandra: Owszem miałam chwile zwątpienia „prób”

  1. Witaj Sandro,
    ja również „tkwiłam” w nieformalnym związku dość długo z osobą bez Stwierdzenia Nieważności Małżeństwa, na nasze szczęście nie mieliśmy wspólnego dziecka. Nawet nie wiesz jak się cieszę z Twojego szczęścia!!! Dla mojego byłego również związek był OK, uwazał, że wszystko gra, choć po paru latach tak jak Ty czułaś tęsknota za Jezusem wzrastała z każdym dniem…aż odezwała się tak głośno…w ciszy, że dzięki Nowennie Pompejańskiej miałam odwagę zerwać związek i znajomość i wrócić do życia sakramentalnego. Nie każdy to zrozumie i pojmie – bo zapewne jest wiele osób, które twierdzi, że przedkładam swoje relacje z Jezusem ponad miłość do drugiego człowieka, odrzucając go… no w sumie tak jest, ponieważ wbrew wszystkiemu to jest dobre, to jest właściwe, to jest piękne. Tym bardziej, że pomijając fakt, że był to nieformalny związek z osobą po rozwodzie to był w dodatku, jak u Ciebie, toksyczny, pełen kłamstw, obietnic „zmiany na lepsze”, w którym się zatracaliśmy. Maryja uwolniła mnie od tego ciężaru, jestem sama i najszczęśliwsza na ziemi!!! Trzymaj się dzielnie w modlitwie i w życiu! Pozdrawiam ciepło!

  2. Pani Aniu czuje że moje świadectwo pomogło podjąć jakas decyzje. Bog przemawia do Nas w ciszy, trzeba sie wsłuchać w samego siebie, w bicie naszego serca. Intuicja, która posiadamy jest zgodna z naszym sumieniem. Módlcie sie i trwajcie w wierze bo kto jak nie Bog chce dla Nas najlepiej ?! Tu na ziemi jest ogromna walka o Nasze dusze -diabeł nie spi on zawsze sie zjawia w tedy gdy najmniej sie tego spodziewamy. Dlatego Jezus mowi bądźcie czujni. Ja szczerze dziękuje Bogu za te doświadczenia, które przeżyłam, te doświadczenia i tamten czas w nieformalnym zwiazku miał mnie zbliżyć do Boga. Dzis wiem ze to była moja Kręta droga, która zaprowadziła mnie na odpowiednia ścieżkę kierowana przez Jezusa. I chwała Bogu za to jak mnie prowadzi do domu 🙂
    Dziewczyny mam duże doświadczenie życia w złym i toksycznym zwiazku. Gdyby, któraś z Was chciała pogadać to napiszcie do Mnie, mam wielka chęć w sercu pomagania innym. Wiem ze nie byłam jedyna osoba sterowana przez nieodpowiednia osobę. Czasem obcej osobie łatwiej jest sie zwierzyć a poczucie ze ktoś was rozumie bo przeżył coś podobnego jest tak silne ze dodaje skrzydeł.
    sandra.kruz@wp.pl

  3. Masz Krzysztofie rację. Była już kiedyś mowa tutaj o tej modlitwie i wątpliwościach jakie budzi – szczególnie jej pochodzenie oraz związane z nią obietnice.
    Myślę, że czasami nie warto szukać i propagować coraz to nowych modlitw a trzymać się tego co sprawdzone i nie budzące wątpliwości co do zgodności z nauką Kościoła.

  4. Sandra warto było przeczytać Twoje świadectwo , dostałaś troche w kość od życia , ale dasz sobie radę.
    A co do modlitwy 12 letniej , co moze być złego w odmawianiu Ojcze nasz i Zdrowaś Maryjo
    A czy adm. wprowadził jakieś zmiany ?
    Nie wyświetla mi się o zaznaczenie aby przychodziły komentarze

A Ty co o tym myślisz? Napisz!