Renata: Drugie życie dla dziecka

Chciałabym się podzielić moim świadectwem. Nowennę odmawiałam dwa razy: pierwszą za życie mojego dziecka, drugą za jego zdrowie. Pierwsza została wysłuchana – mój synek żyje, choć lekarze na OIOM-ie mówili, że już nie ma szans i trzeba się z nim pożegnać. Zamiast tego chwyciłam za różaniec i zaczęłam się modlić. O nowennie dowiedziałam się od cioci, resztę informacji znalazłam w internecie. Po miesiącu lekarze odłączyli go od całej aparatury podtrzymującej życie i okazało się, że mały sam oddycha, ale znajduje się w śpiączce. Następne dni spędziłam na modlitwie, choć nie obeszło się bez zmagań. Czasem coś jakby mi mówiło, że to nie ma sensu, bo modlitwa i tak nie pomaga. Przeczytałam jednak dużo innych świadectw i wiedziałam, że Zły czai się i kusi, aby przerwać modlitwę, co dodatkowo utwardzało mnie w przekonaniu, że Matka Boża wysłuchuje każdego, kto Ją o to prosi. I tak się stało. Mój synek żyje i wybudził się ze śpiączki. Wierzę, że druga nowenna również zostanie wysłuchana w odpowiednim czasie, choć przed nami długie lata rehabilitacji. Wiem, że nie jesteśmy sami i że ktoś nad nami czuwa. Od wypadku mojego dziecka minął rok, a on mimo niepełnosprawności małymi kroczkami wraca do zdrowia. Wiem, że wytrwała modlitwa i wstawiennictwo Najświętszej Maryi Panny sprawią, że dobry Bóg ulituje się i nasze dziecko wróci do zdrowia sprzed wypadku. Również w trakcie odmawiania nowenny otrzymałam wiele innych łask, za które bardzo dziękuję.

Przeczytaj ten tekst w Królowej Różańca!

Królowa Różańca Świętego - numer 17

2 myśli na temat „Renata: Drugie życie dla dziecka

A Ty co o tym myślisz? Napisz!