Paulina: Modlitwa o dobrego męża

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze Dziewica!
Nowennę Pompejańską odmówiłam pierwszy raz w życiu. Zaczęłam odmawiać ją w Środę Popielcową a skończyłam w Niedzielę Miłosierdzia. Jestem pełna wdzięczności za to że dane mi było wytrwać całą tą nowennę. Modliłam się za dobrego, wytrwałego, pobożnego, wytrwałego i kochającego męża. W trakcie modlitwy otrzymałam wiele łask o które nawet nie prosiłam.

Uspokoiłam się, odkryłam że Bóg to Miłujący Miłosierny Żywy Ojciec, który kocha mnie szaleńczą miłością i chce mojego piękna. Odkryłam dar modlitwy przed Najświętszym Sakramentem i dar codziennej Eucharystii. Dostrzegłam że mój ojciec kocha mnie na swój sposób, polepszyły się moje relacje z innymi ludźmi i uświadomiłam sobie że nie zawsze wiem wszystko najlepiej. Zapisałam się na wolontariat na rzecz pomocy dla ludzi bezdomnych, oraz do wspólnoty osób uzależnionych by walczyć ze swoim nałogiem. Modlitwa ta uczy wytrwałości, pokory, której ciągle mi brak. W trakcie napotkałam wiele trudności, wątpliwości ale starałam się zawierzyć wszystko Matce Bożej i Duchowi Świętemu. Na początku nowenny chłopak z kursów tańca zaprosił mnie na wesele, na które zgodziłam się pójść. W międzyczasie spotkaliśmy się kilka razy. I przestał się odzywać. Czuje, że Dobry Bóg uczy mnie cierpliwości i zaufania w tej sprawie. Chociaż ostatnio znowu się spotkaliśmy. Nie wiem jak to się dalej potoczy ale chociaż mam pokusę działania na własną rękę wierzę, że Wola Boża jest lepsza niż moja i Bóg wie co dla mnie najlepsze. Polecam wszystkim Akt oddania przeciw niepokojom i zmartwieniom oraz modlitwy do Ducha Świętego i o.Pio. Cudowna Matko Boża Pompejańska, dziękuję!

2 myśli na temat „Paulina: Modlitwa o dobrego męża

  1. wiesz odmawiam NP pierwszy raz. Kiedy zaczęłam się modlić w pewnym momencie odezwał się do mnie chłopak, ktorego poznałam na fB kiedys szukając mieszkania do wynajęcia, on wstawił ofertę swojego i tak sie poznalismy po jakims czasie odezwał sie i zaproslił mnie na kolacje. poznej sie urwało myślę , że chyba mu się nie podobam, na początku wpadłam w panikę, dlaczego i po co tak jest , po co mi to spotkanie było, żeby po raz kolejny uswiadomic mi ze tak zle wygladam? obwiniałam Matke Boską o to, ze to spotkanie sie odbyło bo kolejny raz oberwałam od jakiegos faceta. uspokoilam sie i kontynuuję dalej NP a z nim nie wiem , co bedzie to bedzie moze nic nie bedzie. Nie był moją intencją w modlitwie,wiem , że odkąd odmawiam NP czuje ze kazdy dzien moze byc inny , zaskakujacy pozytywnie, nie czuje tej monotonii , nienawisci do pracy. chociaz sa tez silne zalamania i chec poddania sie , to jednak zawsze cos mnie podnosi.

  2. Mnie modlitwy nie pomogły, mam żonę ale modliłem się o jej czystość, niestety nie zachowała tego daru, i jednak jest to ogromny problem w małżeństwie, przestrzegam innych.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!