Ola: Cud nowego życia

Chciałabym się z Wami podzielić moim świadectwem, aby podziękować Matce Przenajświętszej za otrzymane łaski i napełnić nadzieją tych wszystkich, którzy nadal na nie oczekują.
Starania o powiększenie naszej Rodziny rozpoczęliśmy z Mężem niedługo po naszym ślubie, pod koniec 2011 roku. Po kilku miesiącach bezowocnych starań zwróciliśmy się o pomoc do lekarza, najpierw jednego, a dwa lata później kolejnego. Wyniki badań były dobre, jednak w związku z niemożnością ustalenia przyczyn bezowocnych starań pojawiła się diagnoza niepłodności niewiadomego pochodzenia, która brzmiała jak wyrok tym bardziej, że wskazania jednoznacznie kierowały nas w stronę procedury in vitro.

Wówczas za namową Małżonka postanowiliśmy skonsultować się z jeszcze jednym lekarzem, który rozumiał nasze przekonania i postanowił nam pomóc dając to, co najważniejsze – nadzieję. W międzyczasie koleżanka mojej Mamy powiedziała jej o Nowennie Pompejańskiej i zachęciła do zainteresowania nas tym tematem. Dzięki niej dostaliśmy wszystko, co było potrzebne – instrukcję jak odmawiać NP, Różaniec poświęcony w Pompejach, świadectwa – słowem wystarczyło zacząć. Oczywiście pierwszy krok jest zawsze najtrudniejszy i NP przeczekała kilka dobrych miesięcy, zanim znalazła drogę do naszych serc. W grudniu 2015 roku, gdy mijało 5 lat naszych starań, poczułam nagle potrzebę powrotu do tematu NP. Sięgnęłam po Różaniec dokładnie 8 grudnia i jakież było moje zdziwienie, gdy przeczytałam, że to bardzo dobry dzień na rozpoczęcie NP – Święto Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Poczułam, że to nie jest przypadek i rozpoczęłam odmawianie Nowenny Pompejańskiej w najważniejszej dla nas intencji. Kilka dni później odwiedziła nas nasza Przyjaciółka, która dowiedziawszy się o tym, że rozpoczęłam NP, zmotywowała mojego Męża do tego, by do mnie dołączył. W tym samym dniu wieczorem Mąż rozpoczął NP i odtąd codziennie razem odmawialiśmy NP w naszej wspólnej intencji. Zakończyłam odmawianie NP 30 stycznia 2016 roku, Mąż 11 lutego 2016 roku. Dokładnie miesiąc później dowiedziałam się, że jestem w piątym tygodniu upragnionej ciąży…
Żadne słowa nie oddadzą naszej radości, bo i co można napisać o tym, jak się w tej chwili czujemy. Ale zmotywowana dziś rano przez naszą Przyjaciółkę – tę samą, dzięki której Mąż dołączył do NP, chcę teraz Wam napisać o tym, jak wielkiej łaski doświadczyliśmy dzięki wsparciu Matki Bożej i modlitwy do Niej. Wiemy, że ten cud nowego życia jest właśnie darem od Boga za wstawiennictwem Matki Bożej. Gorąco wierzymy w to, że wszystko będzie dobrze i każdego dnia modlimy się o wszelkie błogosławieństwo dla Naszego Maleństwa, aby przyszło na świat i rosło zdrowo. Chcemy też, aby nasze świadectwo było poświadczeniem tego wielkiego cudu oraz umocniło Was w wierze, że to, o co prosicie, będzie Wam dane.

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

2 myśli na temat „Ola: Cud nowego życia

  1. Dziękuję Ci za tak pokrzepiające świadectwo. Matka Boża jest wielka! Ja też modle się o ten cud, już kilka nowenn zmówiłam i nadal nic…My staramy się od 2012 roku, teraz odmawiam Nowennę w intencji mojego zdrowia, ale jak ją skończe 3 maja (piękna data NMP Królowej Polski) to rozpocznę kolejną jeszcze raz prosząc o dar poczęcia. Proszę was o modlitwę. Bóg zapłać!

  2. Dziękuję za to świadectwo. Ja też modliłam się NP o cud nowego życia. Doznałam wielu innych łask ale tej wyczekiwanej od 19 lat nie otrzymałam. Mimo to dziękuję Matce Bożej za to że pomogła mi przezywciężyć inne trudności. Ta modlitwa ma moc, potężną moc.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!