Monika: Problem ze znalezieniem pracy.

Szczęść Boże, Mam na imię Monika i bardzo chciałabym podzielić się łaskami otrzymanymi za wstawiennictwem Maryi. Zacznę od początku. W lipcu zeszłego roku obroniłam pracę magisterską i niemal natychmiast przystąpiłam do poszukiwania pracy.

Wiedziałam, że nie będzie łatwo ponieważ dobrze zdawałam sobie sprawę z tego, że kierunek, który skończyłam należy raczej do niszowych i ciężko jest po nim znaleźć zatrudnienie. Miałam również świadomość, że ze względu na swoją niepełnosprawność nie mogę podjąć każdej pracy. Postanowiłam się jednak nie poddawać i systematycznie każdego dnia przeczesywałam Internet w poszukiwaniu pracy. Pomimo jednak tego, że z jednej strony doskonale wiedziałam, że nie będzie łatwo to jednak z drugiej strony z każdym miesiącem ogarniało mnie coraz większe zniechęcenie.
Któregoś dnia, gdy już naprawdę nie wiedziałam co robić pan kościelny przyniósł mi do domu gazetkę, która co miesiąc wydawana jest u mnie w parafii. Tak jak zawsze, dokładnie przeczytałam wszystkie zawarte w niej informacje. Jednak tak naprawdę moją szczególną uwagę zwróciła krótka notatka na temat Nowenny Pompejańskiej, o której szczerze mówiąc nigdy wcześniej nie słyszałam. Niezmiernie zaintrygowało mnie to, iż autorka tej notatki nazwała ją Nowenną nie do odparcia. W krótkim tekście zarysowała historię Nowenny Pompejańskiej oraz opowiedziała o licznych łaskach jakich doświadczyła w trakcie jej odmawiania. Zaintrygowana tą krótką ale jakże treściwą notatką zaczęłam szukać informacji na temat Nowenny w Internecie. Już wtedy bardzo poważnie rozważałam rozpoczęcie odmawiania Nowenny Pompejańskiej, ale nie będę ukrywać, że przeraziło mnie to, iż codziennie przez 54 dni miałabym odmówić cały Różaniec. W końcu zniechęcona bezowocnym poszukiwaniem pracy postanowiłam zacząć odmawiać Nowennę Pompejańską właśnie w tej intencji i tym samym oddać się pod opiekę Przenajświętszej Panny. Szczerze muszę przyznać, że początkowo nie było mi łatwo, gdyż miałam problem ze skupienie się na modlitwie. Jednak w miarę upływu czasu zauważyłam, iż Nowenna Pompejańska wpisała się w rytm mojego codziennego dnia. W trakcie odmawiania Nowenny ogarniał mnie niesamowity spokój i wyciszenie. Czułam wtedy, że nie jestem sama, że nawet jeśli moja prośba z jakiś względów nie zostanie wysłuchana to i tak jest Ktoś do Kogo mogę zwrócić się ze swoimi problemami, Kto napewno mnie wysłucha. Pierwszą Nowennę Pompejańską skończyłam odmawiać 24.12.2015 roku. Po jej zakończeniu, kilka dni później, bo 31.12.2015 roku rozpoczęłam drugą Nowennę w tej samej intencji. Podczas odmawiania tak pierwszej jak i drugiej Nowenny Pompejańskiej modliłam się o pomoc w znalezieniu pracy z dziećmi, jako pomoc wychowawcy w przedszkolu. Kilka dni po skończeniu odmawiania drugiej Nowenny Pompejańskiej przypomniałam sobie, iż przecież na mojej uczelni funkcjonuje coś takiego jak Biuro Karier. Postanowiłam więc tam pójść i porozmawiać z panią, która je prowadzi. Nie ukrywam, że pomimo tego, iż znałam tą panią od jakiegoś czasu i bardzo lubiłam to jednak zwlekałam z tą wizytą. W końcu jednak któregoś dnia przezwyciężyłam swoją nieśmiałość i postanowiłam pójść do Biura. Pani przyjęła mnie bardzo życzliwie, wysłuchała z uwagą i niemalże od razu zaczęłyśmy działać. Na początku marca podpisałam z tą panią i Rektorem uczelni umowę na czas określony, wprawdzie tylko na marzec, ale dla mnie i tak znaczyło to już bardzo dużo. Tak więc moje dwie Nowenny Pompejańskie zostały wysłuchane i przez ten miesiąc pracowałam na uczelni jako… pomoc w Biurze Karier. Moja umowa kończy się już za parę dni, ale ja głęboko wierzę w to, iż Maryja nie zostawi mnie bez pomocy. Jestem bardzo wdzięczna Najświętszej Panience za wszystkie otrzymane łaski. Teraz wiem, że jest Ktoś do Kogo mogę zwrócić się nie tylko o pomoc, ale Komu mogę opowiedzieć o swoich problemach, troskach. Doskonale wiedziałam, że rodzina nie do końca zwraca uwagę na moje rozterki i nie zawsze też potrafi podnieść mnie na duchu tak jakbym tego oczekiwała. Ja jednak w miarę możliwości starałam się tym zbytnio nie przejmować bo wiedziałam, że Najświętsza Panienka zawsze mnie wysłucha, a przez Modlitwę Różańcową wleje w me serce tak potrzebną mi otuchę. Teraz jestem w trakcie odmawiania mojej trzeciej Nowenny Pompejańskiej w Bogu wiadomej intencji. Nie wiem jeszcze co będzie dalej, jak potoczy się moje życie, z iloma jeszcze przeciwnościami losu przyjdzie mi się zmierzyć, ale wiem jedno. Wiem, że Maryja zawsze będzie miała mnie w swojej opiece. A ta świadomość pomaga mi nie tylko jeszcze lepiej się modlić, ale przede wszystkim walczyć z przeciwnościami losu bo jak mówi Św. Ignacy Loyola: „Módl się tak jakby wszystko zależało od Boga, a działaj jakby wszystko zależało tylko od ciebie”.

1
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
1 Wątki komentarzy
0 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
1 Autorzy
Maria Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Maria
Gość
Maria

Dziękuję za ten ostatni cytat 🙂