Monika: Do tej pory mąż nie wrócił

Szczęść Boże odmawiam czwartą Nowenne Pompejańską (14) dzień dzisiaj. Moja intencja to ” o czyste serce myśli i prowadzenie przez Ducha Świętego dla mojego męża” . Poprzednie Nowenny też były w jego intencji ponieważ mąż zostawił mnie i dzieci i mieszka z kochanką. Pod koniec poprzedniej nowenny wrócił i był w domu 5 dni przepraszał prosił o przyjęcie zpowrotem po czym pojechał pozamykać sprawy tam miał być 4 dni .

Do tej pory nie wrócił zachowuje się strasznie krzyczy nie potrafi normalnie rozmawiać nie chce słyszeć co obiecał mnie i dzieciom. Dla mnie ta Nowenna jest bardzo trudna każdy różaniec to płacz poczucie bezsilności brak nadziei bezsens. Nie wiem czy będe w stanie ją dokończyć choć bardzo bym chciała. Wiem że Maryja czuwa nad nami bo dostaje nałe znaki że nie powinnam iść do sądu. Dodam że nie pracuje a z pomocą Matki Najświętrzej daję sobie radę z opłatami i życiem. Wiem że gdyby nie wstawiennictwo Matki Pompejańskiej to było by źle. Proszę was kochani o modlitwę za moje małżeństwo żeby Pan Jezus nas uratował. Proście a otrzymacie. Chwała Ci Panie Jezu w każdym planie jaki masz dla mojej rodziny Amen.

Chcesz pomóc? Zapraszamy! 

Wesprzyj nasze działania

i zostań darczyńcą!

23
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
18 Wątki komentarzy
5 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
20 Autorzy
Maria WWiolaTeresaHubert z BorowMaja Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Anna L.
Gość
Anna L.

Ja odmawiam drugą Nowennę w intencji uratowania mojego małżeństwa (3. dzień części dziękczynnej) i dziś sąd orzekł między nami rozwód (pozew złożył mąż, który jest pod toksycznym wpływem swojej matki i rozwiedzionej siostry). Dokończę modlitwę, ale naprawdę bardzo mi ciężko. W głębi duszy wierzę, że jeszcze Matka Boża nam pomoże, ale powoli tracę nadzieję…Proszę o modlitwę

Krzysiek
Gość
Krzysiek

Pani Anno i Pani Moniko! Proszę nie wątpić, będę polecał panie w modlitwie. Bardzo duży podziw z mojej strony, za wytrwałość w modlitwie w tej bardzo ciężkiej sytuacji Niech panie ufają Miłosierdziu Bożemu. Jeśli znajdą panie troszkę sił jeszcze gdzieś to zachęcam do odmawiania Koronki do Miłosierdzia Bożego najlepiej w Godzinie Miłosierdzia czyli o 15. Pan obiecał siostrze Faustynie, że kto w tej godzinie przez tą Koronkę poprosi go przez bolesną mękę jego otrzyma to o co prosi. Tak jest również z Nowenną Pompejańską, tak samo skuteczne. To naprawdę działa, proszę wierzyć i trwać i łączyć cierpienie swoje z cierpieniem… Czytaj więcej »

Anna L.
Gość
Anna L.

Panie Krzysztofie, wzruszyły i poruszyły mnie Pana słowa…Bardzo dziekuję. Oby więcej takich wartościowych mężczyzn…Życze szczęścia w miłości. Odmawiam Koronkę do Miłosierdzia Bożego ale straciłam już nadzieję i dlatego może moja modlitwa nie przynosi owoców…

Hubert z Borow
Gość
Hubert z Borow
Anna
Gość
Anna

Mam dla Pani złą, a może dobrą wiadomość: myślę, że z dużym prawdopodobieństwem małżeństwo może byc nieważne. Sama mam sprawę w sądzie kościelnym (też chodziło o uzależnienie emocjonalne od matki) i mogę powiedzieć, że wcale nie żałuję rozstania. Kiedyś nie wyobrażałam sobie życia po rozwodzie. Dziś mogę powiedzieć, że takie życie istnieje, co więcej jest lepsze niż to poprzednie. Teraz czekam na poznanie prawdziwego męża 🙂 Może Pani też kiedyś zmieni swój pogląd na sytuację. Tak czy inaczej życzę dużo siły i podjęcia właściwej decyzji. Wiem, że to straszna trauma, ale z tego można wyjść :).

danuta
Gość
danuta

Moniko,jestes bardzo silna….podziwiam Cię i wierze ,ze wyprosisz łaski o które błagasz..pomodle sie za was..

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Pani Moniko,w modlitwach proszę nie ustawać.Jest ciężko,bo intencja zahacza o „wolną wolę”drugiej osoby.Proszę egzekwować prawnie środki finansowe od „męża”,na zabezpieczenie bytu dzieciom i sobie.Ten człowiek ma obowiązek współutrzymania rodziny.Przepraszam,jeśli poczuje się Pani urażona moim wpisem,ale chodzi mi o racjonalne podejście do sprawy.Temu panu może się wydawać,że sobie „podomyka” sprawy,ale to tylko złudzenie.Proszę zawalczyć z godnością o siebie i dzieci.Jego sumienie kiedys sie ruszy.z Panem Bogiem

Maria II
Gość
Maria II

Podpisuję się w 100% pod wpisem Katarzyny! modlitwa na pierwszym miejscu,ale nie można dać sobie i dzieciom robić krzywdę.Będę pamiętać w modlitwie-głowa do góry.Z Bogiem.M.

Joanna
Gość
Joanna

Witaj. Nie poddawaj się . Ja jestem w podobnej sytuacji . Mąż naobiecywal nam powrót nowe miejsce zamieszkania żeby się odciąć od tego wszystkiego no i … się wycofal bezslownie .po prostu nic ani powrót ani rozwód . Ja właśnie 6 -ta nowenne rozpoczelam . Tez zaczynam mieć dosc. Pisałam niedawno świadectwo . Sa dni kiedy jestem silna a SA takie jak np dziś kiedy tylko zlosc i myśli o rozwodzie w mojej glowie siedza , niechęć do modlitwy i płacz. Wiem ze to zły. Nie pod dam sie i ty tez się nie poddawaj. Niech Jezus i Najswietsza Panienka… Czytaj więcej »

ula
Gość
ula
Robert
Gość
Robert

Przykro mi Moniko, ale raczej nie licz na pomoc z Nieba. Też pięć lat temu byłem w takiej sytuacji jak Ty. Żona zabrała mi ukochaną 4- letnią córeczkę i wyprowadziła się daleko ode mnie. Świat mi się zawalił wtedy. Z rozpaczy i bezsilności uciekłem w modlitwę. Modliłem się i w dzień i w nocy, w czasie pracy. Moimi modlitwami były różaniec i koronka. Modlili się też za mnie inni. Siostry zakonne w kraju i za granicą. Nawet przeprowadzono nade mną egzorcyzmy. I tak przez cztery lata ciągłego zawierzenia i błagania o pomoc w uratowaniu mojej rodziny, mojego małżeństwa oraz modlitw… Czytaj więcej »

Maria W
Gość
Maria W

Robert nieprawda odpowiedz przyjdzie w odpowiednim czasie ,tak jak ja dostrzezesz to przypomnij sobje moj wpis Nieraz cos musi umrzec by w danym czasie cos zrodzilo sie nowe Pamjetam wpis pana Wosia nowenna spelnila sie po 6 latach ,pisal o tym chyba pol roku temu Maryja objera zawsze na koniec najlepszy owoc i ty otrzymasz te owoce tylko nieobrazaj sie na Boga bo w odp.czasie zrozumjesz ze to wszystko pieklo mjalo sens i bedziesz szczesliwy i ja to przerobilam ,ponad rok piekla ,wycia do nieba nic kompletnie nic i nagle na pstryk zobaczylam ze warto bylo przezyc to pjeklo ,i… Czytaj więcej »

Agucha
Gość
Agucha

Pani Moniko – jeśli chodzi o męża to proszę ‚czekać nie czekając’ – mąż może wróci jutro, może za tydzień a może za 20 lat. Na jego słowie NIE MOŻNA polegać – niech Pani złoży wniosek do sądu o alimenty – do tego rozwód nie jest potrzebny. Niech się Pani modli za niego gorąco ale proszę żyć tak, jakby miało go nie być – jeśli wróci super, ale jeśli nie to ustrzeże Pani siebie i DZIECI przed kłopotami zwłaszcza finansowymi. Proszę tez pomyśleć o rozdzielności majątkowej – mąż może zaciągać pożyczki na życie z kochanką, które Pani będzie potem spłacać… Czytaj więcej »

g...
Gość
g...

Nie wolno się poddawać . Ja również jestem po rozwodzie . I chodź dla mnie po ludzku nie da się już nas uratować to odkąd zaczęłam odmawiać NP dzieją się różne cuda. Przedewszystkim zrozumiałam swoje błędy widzę ze mąż zaczyna się otwierać tez przyznał się do błędów ale nadal nie umiemy się pogodzić wytykamy sobie nawzajem błędy . Ale co najpiękniejsze w tym wszystkim . Kiedy są złe chwile i brak mi już sił nawet chęci żeby nawet myśleć o naszym małżeństwie. Maryja daje mi , nam znak przez naszą córeczkę która jest malutka ma 14msc (.Mąż przyjeżdża do niej… Czytaj więcej »

Dorota
Gość
Dorota

Ja też się pomodlę za was do św Józefa.

dorota15
Gość
dorota15

Witaj Moniko! Chcialam Ci tylko powiedziec ,ze sama ponad 2 lata temu cierpialam z rozpaczy i niemal „gryzlam z bolu dywany „.Nie poddawaj sie ,nie w modlitwie !!!! moja sytuacja byla bardzo ciezka i zaczelam odmawiac Nowenne .Modlac sie patrzylam w gore,szlochajac w bolu i prosilam o laski….odmowilam Nowenne ,zaczelam druga potem trzecia i pomimo przykrych sytuacji z boku ,pomimo zlego dzialania sztana ,bo przeciez on robi wszystko zebysmy zyli w zlosci,niezgodzie,nienawisci…..odmawialam Nowenne z rozancem w reku… nigdy nie zapomne jak siedzialam na schodkach parafii w miasteczku mojej mamy i plakalam bo tato mojego cudownego dziecka powiedzial mi ze nigdy… Czytaj więcej »

dorota15
Gość
dorota15

polecam film War room ,piekny i bardzo prawdziwy .mysle ,ze moze Ci pomoc w byciu silniejsza 🙂

Czesia
Gość
Czesia

Oprócz Nowenny Pompejańskiej, która odmawiam od 23 grudnia 2015 roku, codziennie, jedną skończyłam drugą na następny dzień rozpoczęłam….za trzy dni kończę…..odmawiam jeszcze koronkę do Krwawych Łez Matki Bożej!…..JEST BARDZO SKUTECZNA……Jezus obiecał, że chętnie udzieli łask, tym co sie modlą poprzez Krwawe łzy Jego Matki!…..Różaniec biały do tej koronki zakupiłam w księgarni wysyłkowej…….Jezus i Maryja nikogo nie zostawią bez skutecznej pomocy….cierpliwości życzę i wielu łask Bożych!

Teresa A
Gość
Teresa A

Tylko dla małżeństw sakramentalnych
https://www.youtube.com/watch?v=K5x0xjnWMgU

Maja
Gość
Maja

Niech pani pójdzie do pracy. Musi pani być w stanie zapewnić sobie i dzieciom godne warunkia materialne. Pani mąż może dzisiaj przyjść prosić o przebaczenie obiecać poprawę a za kilka dni znowu odejść do tamtej albo innej. Takie są realia. Jedna kobieta wybaczyła mężowi zdradę, wrucił był przez kilka lat wzorowym mężem i ojcem, a po kilku latach wdał się w długi romans. Mieszkał w domu z rodziną wiedział że żona wie i nie może tego przebolecle ale nie rozstał się z tamtą. Nie wiem jak to się skończyło ale tak było. Psychologowie są zgodni że prawie wcale się nie… Czytaj więcej »

Anna L.
Gość
Anna L.

Panie Krzysztofie, wzruszyły i poruszyły mnie Pana słowa…Bardzo dziekuję. Oby więcej takich wartościowych mężczyzn…Życze szczęścia w miłości. Odmawiam Koronkę do Miłosierdzia Bożego ale straciłam już nadzieję i dlatego może moja modlitwa nie przynosi owoców…

Teresa
Gość
Teresa

Niezbadane sa wyroki Boskie. Kochani ja tez mam za soba dwa rozwody przez zdrady. Wiem , ze to boli i wiem jak to boli. Mysle jednak, z perspektywy czasu, ze najlepszym srodkiem lagodzacym w tych smutnych chwilach jest wiara, modlitwa i skoncentorwanie sie na naszych pociechach. Jezeli my dorosle kobiety czy mezczyzni cierpimy i powodu rozlaki z partnerem to jak musza cierpiec nasze male dzieci. To wlasnie pomoglo mi bardzo szybko uporac sie z tym smutkiem bo staralam sie zapewnic moim dzieciom milosc, spokoj, poczucie bezpieczenstwa. Jestesmy doroslymi osobami, ktore dostaly od Boga takie niewinne istoty jak dzieci, ktore potrzebuja… Czytaj więcej »

Wiola
Gość
Wiola

Tereniu,
jakże bardzo mi brakowało takich słów, jesteś cudem w oczach Pana. Bóg z Tobą, więcej takich rad dawaj, one tyle dają – zwłaszcza nam umęczonym matkom, czy to opuszczonym, czy uciekającym od tyranów mężów, alkoholików i psychicznych.
Twoje słowa podniosły mnie na duchu. Sama uciekłam od psychola i wychowywałam swoje dzieci samotnie, ale to były najpiękniejsze dni mojego życia, nie wyobrażałam sobie jak można płakać za facetem, jak się ma dzieci….teraz jestem sama bo dzieci są już dorosłe….przyszedł czas ze zapłakałam za miłością….ale najbardziej za tym że dzieci odeszły układać swoje życie….
Tereniu dziękuje bardzo, bardzo, bardzo………