Martyna: Może szatan ma nade mna wladze z której trudno mi sie wyrwac

Szczesc Boze!!! Dlugo szukalam mozliwosci napiania mojego swiadectwa z NP. Matka Boza wysluchala mojej prosby i otrzymalam artykul dlatego skladam moje swiadectwo. NP zaczelam odmawiac od 2014 roku kiedy moje zycie diametiarnie sie posypalo odmawialam nowenne do Sw. Rity nagle pojawialo mi sie NP. Przeczytalam o niej i dlugo nie musialam sie zastanawiac nad odmowieniem nowenny .

Intencji bylo mnustwo klebily sie w mojej glowie az nagle podjelanm decyzje ze rozpoczne nowenne w intencji szczesliwego porodu i szybkiegio oraz o zdowie dla mojego dziecka dzien przed zakonczeniem nowenny szczesliwie i szybko urodzilam corke . Stal sie trudny czas dla mnie problemy finansowe mieszkanie na pokoju z braku czasu zmeczenia i zalamania wolalam do Matki pomoz i pomogla mimo tego ze nie odmawialam nowenny . Stal sie cud otrzymalismy mieszkanie zastepcze nasza sytuacja materialna poprawila sie . Kilkakrotnie podejmowalam odmaiwanie nowenny ale ciagle cos mi przeszkadzalo brak chceci brak mobilizacji glos po co chcesz tracic ale wewnetrznie czulam potrzebe ze musze i chce wrocic do tej modlitwy i wrocilam nie wiem ile odmowilam nowenn na razie nie umiem podzielic sie co stalo sie znowu po powrocie do nowenny gdyz ciagle pojawiaja sie jakies problemy choroba brata zalamanie siestry moje problemy zalamanie mamy , Moze moja wiara jest zbyt mala zebym mogla zauwazyc plynace laski. Moze szatan ma nade mna wladze z ktorej trudno mi sie wyrwac nie wiem nie umiem tego wyjasnic ale nie mam zamiaru zrezygnowac z nowenny nawet dowiedzialam sie ze moja dawno nie widziana przyjaciolka dzieki mnie zacz\ela rowniez odmaiwac nowenne mimo obaw i zachecila do tego swoja mame mam nadzieje ze i ja w koncu zrozumiem i zobacze laski jakiemi Matka Boza mnie obdazyla obdazy . Kazdemu polecam modlitwe NP momo iz czasem nie widzi sie plynacych lask ale wierzcie ze w koncu zobaczycie juz Matka Boza o to zadba..
Bog zaplac
Martyna

13 myśli na temat „Martyna: Może szatan ma nade mna wladze z której trudno mi sie wyrwac

  1. Martyno, wierzę, że tak jest u niektórych ludzi, bo ja tak mam. Jak tylko zaczynam odmawiać NP, to całe zło kumuluje się wokół mnie. Zły działa przez moich bliskich, którzy stają się wtedy bardzo złymi ludźmi i robią okrutne rzeczy. Boję się zaczynać kolejną NP, bo nie mam siły do walki. Doszłam do wniosku, że szatanowi bardzo zależy na mojej duszy, ale MOJA DUSZA NALEŻY TYLKO DO PANA BOGA. Z tobą jest pewnie podobnie. Nie daj się złamać szatanowi, a jakby się przytrafił jakiś grzech, to pędź do spowiedzi. To pomaga. Niech Ci Bóg błogosławi.

  2. Martyno to nie jest tak, że szatan ma nad Tobą władzę. On po prostu walczy o Twoją duszę. Będzie robił wszystko, żeby Cię zniechęcić. Wiem o czym mówię bo początki również miałam trudne. Dziś skończyłam odmawiać 10 nowennę i z każdym dniem jest coraz lepiej. Łaski zaczniesz zauważać lecz to wymaga czasu. Nie zniechęcaj się i módl dalej. Bardzo ważna jest spowiedź i przyjmowanie komunii. Ja staram się być nieustannie w stanie łaski uświęcającej i to naprawdę pomaga. Jak Pan Jezus jest w Twoim sercu to wszystko jest na swoim miejscu. Nie poddawaj się. To trudna modlitwa, wymaga poświęcaj, ale i łaski są obfite, większe niż oczekujemy. Z Bogiem 🙂

  3. Witaj Martyno u mnie było podobnie pierwszą nowennę odmówiłam bez problemów….i częściowo została wysłuchana wierzę że reszta czeka na odpowiedni czas.A teraz jestem w trakcie odmawiania drugiej nowenny i zaczeły sie schody zły cały czas mnie zniechęca że to nie ma sensu żeby przerwać ,różne myśli mi do głowy przychodzą …ale ja nie przerwę bo zaufałam Panience Najświętszej i wiedzę jaką ma moc ta cudowna modlitwa …..Nigdy nie wolno się poddawać .Pozdrawiam .

  4. Ja również nie odmówiłam do końca wielu z podejmowanych nowenn, ale i tak dzięki nim otrzymałam pokój i radość wewn. I czuję jej opiekę.I wiem, że to nie jest tak: mówisz nowennę – otrzymujesz łaski, nie mówisz – nie dostajesz nic. Ńajważniejsze dla mnie to dodać się Maryi i bardziej myśleć : co ja mogę zrobić dla Niej i Jezua. Zaufaj a Ona będzie z Tobą, przecież Ona zna nasze słabości, a jeśli kierujemy do Niej serce, to szatan nie ma żadnej władzy.

  5. W Roku ubiegłym zacząłem odmawiać NP. Przez tzw „przypadek” się dowiedziałem o istnieniu tej Cudownej Modlitwy. Jako że nie ma cudów w samej Modlitwie, gdyż Ona sama w sobie jest Cudem, to przez cały okres Jej odmawiania miałem ZAWSZE COŚ BARDZIEJ INTERESUJĄCEGO DO ROBOTY, ale tak na prawdę to tylko były „zwody złego” który mię zniechęcał.
    Jak raz jako Alkoholik wdałem się w kolejny ciąg alkoholowy, który przysłonił mi wszystko, łącznie z Modlitwą – co skutkowało tym że mimo wszystko starałem się przed wybiciem godz. 24 szybko, bez ładu i składu odmówić Różaniec Pompejański.
    Nie udało mi się jednak zakończyć tamtej Nowenny, bo zmorzył mnie taki sen, że mimo że sobie obiecałem że jak wcześniej przed 24 zakończę Modlitwę, to obudziłem się po Północy.
    Już nie odmówiłem tej ostatniej części, jednak Maryja mnie nie pozostawiła w mojej Biedzie Duchowej.
    Wiele dobrych się dokonało wobec mnie spraw. Wiem ze sam z siebie nic nie mogę, a wszystko co dobrego mnie spotyka na drodze do Wieczności jest zasługą mojej Wiary pomimo upadków.
    Obecnie jestem 15 – sty dzień w Nowej NP z oczywiście tą samą Intencją, ale teraz jak nigdy wcześniej Czuję że Stoi z tym sama Matka Boża – bo i obecnie również podjąłem się tej NP z tzw Przypadku.
    Oczywiście jeszcze raz trafiłem na DETOX ze swoją Chorobą Społeczną – ale obecnie nie mam żadnych pokus w kierunku picia, mimo że mam takie środowisko które za kołnierz nie wylewa, to jednak rozumieją ze Jestem osobą samotną i swoje decyzje opieram na Rozumie. Owszem rozum rozumem, ale ten rozum jest podtrzymywany przez Maryję, bo sam z siebie człowiek nie wiele może, a zwłaszcza w Nałogach – nawet mniej palę, a palę od 14 roku życia oficjalnie mając obecnie 65 lat. Co z tego że nie czuję tych lat i na nie nie wyglądam, ale coraz bliżej Sądu Ostatecznego, niż planów na przyszłość.
    Do 40-go roku życia nie piłem, co nie znaczy że nie znałem smaku Alkoholu, ale nigdy on mi nie smakował. Po rozpadnięciu się Rodziny zacząłem się znieczulać tzw Piwkiem, wmawiając sobie ze jestem silny psychicznie i nie dam się. Nic błędniejszego – wreszcie nikt nie zakłada rodziny na 15 przysłowiowych minut, a to Boli. Nie będę mówił ze z żony strony, czy z mojej leży wina, bo zawsze wina jest rozłożona na Dwoje – a tylko brak kompromisu i gotowości do Dialogu, oraz Zgoda na wtrącanie się Bliskich osób Stronom powodują jeszcze większy kryzys.
    Teraz wiem ze Maryja ma dla mnie, czy może dla Nas ( choć tego nie jestem pewien, a więc tej drugiej strony ) PLAN o który się modlę i wiem że zawiedzion nie będę – choć żadnych zewnętrznych symptomów nie widać, ALE CZUJĘ COŚ TAKIEGO, CZEGO NIE DA SIĘ WYRAZIĆ SŁOWAMI, ANI NAPISAĆ – a więc Mrtyno, bądz dobrej myślii nie zrażaj się żadnymi Myślami PRZECIW, bo każde takie ZNIECHĘCENIE, JEST PROGRAMEM Złego – Szczęść Boże !

  6. Tak wlasnie trzeba trzymac sie tego ze wiara i jeszcze raz wiara,a szatan dziala aby nas zniechecac ,zsylac jakies problemy,ale Jezus nas Kocha i Maryja tez a wiec robimy swoje modlimy sie i cazs pokazuje ze to dziala,czasami od razu czasami dluzej.pozdrawiam Wiele Lask Bozych

  7. Tak wlasnie trzeba trzymac sie tego ze wiara i jeszcze raz wiara ,a szatan dziala aby nas zniechecic,zsyla jakies problemy,ale Jezus nas Kocha i Maryja tez a wiec robimy swoje .Modlimy sie i czas pokazuje ze to dziala czasami od razu czasami dluzej.Pozdrawiam wiele Lask Bozych .halina

  8. Różaniec to egzorcyzm.Dlatego zło usilnie chce odstraszać.Ile razy odmawiam różaniec,mam często wrażenie,że coś mi przedzkadza.Proszę wtedy Jezusa,aby oddalił to ode mnie.Albo na głos wymawiam zdanie:w imię Jezusa odejdź z tego miejsca! Pomimo lęków(zupełnie nie wiem jak inaczej nazwać ten niepokój),odmawiam różaniec nadal.Dobro jest silniejsze.Maryja pokonuje szatana,a ten boi się Jej bardzo.Ile razy podejmuję modlitwę różańcową,tyle razy odczuwam próby „przechwycenia mnie” przez złego.Nie ma szans,a próbuje.Życzę wytwałości i niezłomności,aby zło nie miało dostępu z żadnej strony.z Panem Bogiem

  9. Jak radzić sobie z rozproszeniami, zniechęceniem a tym samym przeciwstawić się własnym słabościom a czasami złu? Modlić się nimi. Opowiadać o nich Jezusowi. Kiedy uczynisz je modlitwą, przestaną Cię niepokoić. Wszystko, co nosimy w sercu, w naszych uczuciach może być modlitwą. Rozprasza i zniechęca nas to, co piękne, ale i to, co wnosi dość duży niepokój, co jest treścią naszego nieuporządkowania. Kiedy oddajesz Bogu to, co Cię rozprasza, On porządkuje w Tobie sprawy będące w zamęcie. Takie rady otrzymałam kiedyś od pewnego kapłana. Mi pomagają 🙂

  10. Szczesc Boze wszystkim!Aby wytrwac w trudnosciach polecam do odsluchania-Gdzie jest Maryja ,tam nie ma szatana-Ks.Piotr Glas.z Panem Bogiem

  11. droga Martyno ,,w Imie Jezusa Chrystusa,, masz taka moc ze mozesz oddalic od siebie wszystkie przeciwnosci jakie spotykasz na swojej drodze.nazwij to po imieniu ; zlo albo zle nawyki,a moze zle przyzwyczajenia,.w imie Jezusa Chrystusa wyrzekamy sie zlych duchow ktore zwodza nas,utrudniaja i ciagna w dol.zapewniam Cie ze uwolnisz sie od nich i sama bedziesz decydowala o tym zz pomoca Jezusa Chrystusa co w Twoim zyciu sie wydarzy.sproboj to dziala. Metoda 5 kluczy wg.Neala Lozano.pozdrawiam krystyna

A Ty co o tym myślisz? Napisz!